Będzie ciasno w szkołach - podstawówki w kontenerach?
20.01.2012
, aktualizacja: 19.01.2012 21:03
Miasto potrzebuje 15 nowych szkół podstawowych, żeby pomieścić dzieci wyżu demograficznego. W gimnazjach zabraknie dla nich czterech tysięcy miejsc. Czy za kilka lat uczniowie będą uczyć się w kontenerach?
Za pięć lat do szkół wkroczy kolejny rocznik demograficznego wyżu. Oznacza to, że do pierwszych klas pójdzie dwukrotnie więcej dzieci niż w roku ubiegłym. Miasto już dziś zastanawia się, gdzie je pomieścić.
"Gazeta" dotarła do notatki z ostatniego posiedzenia wrocławskiej rady edukacji - ciała doradczego działającego w ramach magistratu. Jej członkowie dyskutowali o obecnej sytuacji wrocławskiej oświaty, a także o prognozach na najbliższe lata. Jarosław Obremski, do niedawna wiceprezydent Wrocławia, twierdził, że Wrocław już teraz ma problem z dziesięcioma przepełnionymi szkołami (to m.in. podstawówki przy ul. Inflanckiej, Kamieńskiego, Stabłowickiej, Stanisławowskiej, Skarbowców, Boya-Żeleńskiego).
I nie miał wątpliwości, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej.
W niedługim czasie miejsc w szkołach może zabraknąć na nowo wybudowanych osiedlach na Muchoborze, Krzykach (gdzie sytuacja określana jest jako "dramat") i na Brochowie. Tym bardziej, że za dwa lata do pierwszych klas mają iść jednocześnie dzieci z dwóch wyżowych roczników - sześciolatki z rocznika 2008 i siedmiolatki urodzone w 2007 r.
- Deweloperzy wywrócili całe nasze planowanie. Nie spodziewaliśmy się tylu budynków i tylu dzieci - mówił na spotkaniu rady Obremski. Według niego miasto już dziś potrzebuje 15 nowych szkół. Na razie jednak stara się łatać dziury, rozbudowując istniejące już placówki. W 2013 r. przebudowane zostaną m.in. SP 10, 20, 25, 80 i 83.
Źle wygląda również sytuacja w gimnazjach: około 2020 r. brakować będzie w nich czterech tysięcy miejsc.
- Być może będziemy zmuszeni decydować się na kontenery - spekulował Obremski.
Odpowiedzialny obecnie za edukację wiceprezydent Michał Janicki uspokaja, że nie ma mowy o pogorszeniu standardów nauki: - Mamy cztery przedszkola funkcjonujące w kontenerach. Sprawdzają się znakomicie - zapewnia w rozmowie z "Gazetą". To przedszkola przy ul. Kurpiów, Kiełczowskiej, Szkockiej i Prochowickiej, których bryła jest poskładana z prefabrykowanych segmentów drewna.
Wiceprezydent Janicki ma pomysł na zwolnienie miejsc w szkołach. Uważa, że część trzeba przenieść w inne miejsca.
- To też nic nowego - twierdzi. - Niektóre szkoły organizują lekcje biologii w zoo czy wuefu na lodowisku. Jako Europejska Stolica Kultury będziemy też chcieli zwiększyć udział najmłodszych w wydarzeniach kulturalnych. Dlaczego część lekcji nie mogłaby się odbywać w teatrach, bibliotekach czy filharmonii?
Propozycje magistratu na wyjście z oświatowego kryzysu bulwersują opozycję.
- Lekcje w kontenerach? - oburza się szefowa klubu radnych PO Renata Granowska. - Stać nas na ściąganie kolejnej wielkiej imprezy za miliony, a nie potrafimy zaspokoić podstawowej potrzeby mieszkańców, jaką jest dostęp do nauki. To absurd!
"Gazeta" dotarła do notatki z ostatniego posiedzenia wrocławskiej rady edukacji - ciała doradczego działającego w ramach magistratu. Jej członkowie dyskutowali o obecnej sytuacji wrocławskiej oświaty, a także o prognozach na najbliższe lata. Jarosław Obremski, do niedawna wiceprezydent Wrocławia, twierdził, że Wrocław już teraz ma problem z dziesięcioma przepełnionymi szkołami (to m.in. podstawówki przy ul. Inflanckiej, Kamieńskiego, Stabłowickiej, Stanisławowskiej, Skarbowców, Boya-Żeleńskiego).
I nie miał wątpliwości, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej.
W niedługim czasie miejsc w szkołach może zabraknąć na nowo wybudowanych osiedlach na Muchoborze, Krzykach (gdzie sytuacja określana jest jako "dramat") i na Brochowie. Tym bardziej, że za dwa lata do pierwszych klas mają iść jednocześnie dzieci z dwóch wyżowych roczników - sześciolatki z rocznika 2008 i siedmiolatki urodzone w 2007 r.
- Deweloperzy wywrócili całe nasze planowanie. Nie spodziewaliśmy się tylu budynków i tylu dzieci - mówił na spotkaniu rady Obremski. Według niego miasto już dziś potrzebuje 15 nowych szkół. Na razie jednak stara się łatać dziury, rozbudowując istniejące już placówki. W 2013 r. przebudowane zostaną m.in. SP 10, 20, 25, 80 i 83.
Źle wygląda również sytuacja w gimnazjach: około 2020 r. brakować będzie w nich czterech tysięcy miejsc.
- Być może będziemy zmuszeni decydować się na kontenery - spekulował Obremski.
Odpowiedzialny obecnie za edukację wiceprezydent Michał Janicki uspokaja, że nie ma mowy o pogorszeniu standardów nauki: - Mamy cztery przedszkola funkcjonujące w kontenerach. Sprawdzają się znakomicie - zapewnia w rozmowie z "Gazetą". To przedszkola przy ul. Kurpiów, Kiełczowskiej, Szkockiej i Prochowickiej, których bryła jest poskładana z prefabrykowanych segmentów drewna.
Wiceprezydent Janicki ma pomysł na zwolnienie miejsc w szkołach. Uważa, że część trzeba przenieść w inne miejsca.
- To też nic nowego - twierdzi. - Niektóre szkoły organizują lekcje biologii w zoo czy wuefu na lodowisku. Jako Europejska Stolica Kultury będziemy też chcieli zwiększyć udział najmłodszych w wydarzeniach kulturalnych. Dlaczego część lekcji nie mogłaby się odbywać w teatrach, bibliotekach czy filharmonii?
Propozycje magistratu na wyjście z oświatowego kryzysu bulwersują opozycję.
- Lekcje w kontenerach? - oburza się szefowa klubu radnych PO Renata Granowska. - Stać nas na ściąganie kolejnej wielkiej imprezy za miliony, a nie potrafimy zaspokoić podstawowej potrzeby mieszkańców, jaką jest dostęp do nauki. To absurd!
Najnowsze wiadomości
-
Taki będzie Capitol po przebudowie [WIZUALIZACJE]
-
W DSW studenci mogą się już bawić dźwiękami [FOTO]
-
Wydłużą zielone światła dla przechodniów w centrum
-
Budowa torowiska zagrażała pieszym. Ma być lepiej
-
Te samoloty mają wygrać w Ameryce. Zrobili je studenci
-
Leszek Czarnecki dopiero 4. w rankingu najbogatszych
-
Tramwaj może i plus, ale za to autobusy na minusie
- 39 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Będzie ciasno w szkołach - podstawówki w konten...
masofrev
20.01.12, 09:54
Deweloperzy wywrócili całe nasze planowanie. Nie spodziewaliśmy się tylu budynków i tylu dzieci - oto kolejna złota myśl jednego z Miłościwie Nam Panujących. To co, tak trudno miastu z »
-
Będzie ciasno w szkołach - podstawówki w konten...
korcia2000
20.01.12, 17:44
Ten problem nie dotyczy tylko Wrocławia. Samorządy radośnie likwidowały szkoły, sprzedawały budynki i w wielu wypadkach robią to nadal (vide Wałbrzych). Tymczasem idzie wyż demograficzny i »
-
Stadion z kontenerów imienia Leminga :)
wielki_czarownik
20.01.12, 18:56
No PRzecież sami żeście głosowali na tą ekipę omamieni wizjami EURO, EXPO, EIT, fontann, tramwaju plus i cholera wie, czego jeszcze. No to co narzekacie lemingi? Cieszcie się, że Słońce »
Najczęściej czytane24 htydzień





