Recenzenci habilitacji rektora: przepisał całe strony
10.01.2012
, aktualizacja: 09.01.2012 19:38
W rozprawie habilitacyjnej prof. Ryszarda Andrzejaka znajduje się wiele nieuprawnionych zapożyczeń z prac prof. Zatońskiego i prof. Antonowicz. Niekiedy dotyczy to fragmentów wielostronicowych - stwierdził prof. Wojciech Wąsowicz z Łodzi. We wtorek okaże się, czy dziekan Wydziału Lekarskiego wrocławskiej AM, odpowiedzialna za odwlekanie wyjaśnienia sprawy byłego rektora uczelni, straci stanowisko
ZOBACZ TAKŻE
- AM: Prof. Ryszard Andrzejak nie może uczyć studentów (26-01-12, 09:50)
- AM: Dziekan odwołana za ochranianie byłego rektora (10-01-12, 12:18)
- Tropiciel plagiatów na AM: - Uczeni kantują dla sławy (19-12-11, 19:55)
- Kto powinien się wstydzić za sprawę rektora Andrzejaka (18-11-11, 21:12)
- Były rektor AM plagiatorem - orzekli uczeni z Krakowa (17-11-11, 14:59)
Na podstawie opinii trzech naukowców z Łodzi, Krakowa i Katowic rada Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego uznała w listopadzie ubiegłego roku, że w habilitacji prof. Ryszarda Andrzejaka doszło do naruszenia praw autorskich innych osób i naruszenia dobrych obyczajów w nauce. Za przyjęciem takiej uchwały było 74 spośród 97 członków rady.
Recenzje rozprawy prof. Andrzejaka przygotowali prof. Aldona Dembińska-Kieć z Krakowa, prof. Wojciech Wąsowicz z Łodzi oraz prof. Andrzej Więcek z Katowic. Tak jak w przypadku każdej rozprawy habilitacyjnej analizowali dorobek naukowy autora, założenia i przebieg badań oraz ich wyniki i wnioski. Dodatkowo porównywali prace prof. Andrzejaka z opracowaniami prof. Witolda Zatońskiego i prof. Jolanty Antonowicz-Juchniewicz, bo to od nich miał skopiować spore fragmenty.
Ten aspekt zajmuje sporo miejsca w recenzjach. Prof. Dembińska-Kieć zaznacza wprawdzie, że prof. Zatoński i prof. Antonowicz-Juchniewicz nie zgłaszali roszczeń wobec prof. Andrzejaka, jednak stwierdza jednocześnie, że "przepisanie wyników badań bez ich autoryzacji w opracowaniu dyskwalifikuje rozprawę jako podstawę przewodu habilitacyjnego przyszłego nauczyciela akademickiego".
Prof. Wąsowicz skrupulatnie wyliczył podobieństwa w pracach wrocławskich naukowców dotyczące metody badań i ich wyników. I on w podsumowaniu stwierdził, że w pracy prof. Andrzejaka znajduje się wiele nieuprawnionych zapożyczeń, które naruszają prawa autorskie prof. Antonowicz. Natomiast prof. Andrzej Więcek po analizie wyników badań ocenił, że część pochodzi z pracy prof. Zatońskiego. "Ponadto wnioski z rozprawy habilitacyjnej prof. Andrzejaka są w ogólnym wymiarze zbliżone do wniosków podanych w rozprawie prof. Zatońskiego" - napisał.
Uchwała krakowskich uczonych oznacza, że habilitacja byłego rektora AM we Wrocławiu, obroniona w 1993 r., powtórnie trafi pod ocenę Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów, która nadzoruje procedury przyznawania stopni naukowych. Komisja powoła swoich tzw. superrecenzentów, którzy raz jeszcze ocenią opracowanie Andrzejaka. Jeśli uznają, że dopuścił się on plagiatu, decyzja o nadaniu mu stopnia doktora habilitowanego zostanie unieważniona.
Popełnienie plagiatu zarzucili ówczesnemu rektorowi AM w listopadzie 2008 r. uczelniani związkowcy. Odrębne postępowania wyjaśniające w tej sprawie wszczęły Ministerstwo Zdrowia i Centralna Komisja, która nakazała radzie Wydziału Lekarskiego wrocławskiej AM wznowienie procedury habilitacyjnej. Jednak prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz, dziekan WL, ponad rok odwlekała wznowienie procedury. Dlatego komisja przekazała sprawę do rozstrzygnięcia radzie Wydziału Lekarskiego UJ.
- Główną winę za odwlekanie wyjaśnień ponosi dziekan Wydziału Lekarskiego wrocławskiej Akademii Medycznej profesor Jolanta Antonowicz-Juchniewicz. To w wyniku jej działań, zmierzających do wyciszenia sprawy i często kolidujących z zaleceniami Centralnej Komisji, Wydział Lekarski stracił uprawnienia do nadawania habilitacji i prowadzenia procedur profesorskich, co jest dotkliwą karą dla uczelni - mówi dr Marek Wroński, publicysta miesięcznika "Forum Akademickie". - Dlatego sądzę, ze profesor Antonowicz-Juchniewicz powinna ponieść konsekwencje swoich działań i zostać odwołana. Jest to kara symboliczna, ale pokaże, że rada wydziału stara się odciąć od swojej dotychczasowej postawy.
Dwie poprzednie próby odwołania dziekan Wydziału Lekarskiego zakończyły się niepowodzeniem. Przy pierwszej, wiosną ubiegłego roku, zabrakło do odwołania jednego głosu. Druga też była nieudana, bo na spotkaniu rady WL nie było quorum. Trzecia odbędzie się we wtorek.
Recenzje rozprawy prof. Andrzejaka przygotowali prof. Aldona Dembińska-Kieć z Krakowa, prof. Wojciech Wąsowicz z Łodzi oraz prof. Andrzej Więcek z Katowic. Tak jak w przypadku każdej rozprawy habilitacyjnej analizowali dorobek naukowy autora, założenia i przebieg badań oraz ich wyniki i wnioski. Dodatkowo porównywali prace prof. Andrzejaka z opracowaniami prof. Witolda Zatońskiego i prof. Jolanty Antonowicz-Juchniewicz, bo to od nich miał skopiować spore fragmenty.
Ten aspekt zajmuje sporo miejsca w recenzjach. Prof. Dembińska-Kieć zaznacza wprawdzie, że prof. Zatoński i prof. Antonowicz-Juchniewicz nie zgłaszali roszczeń wobec prof. Andrzejaka, jednak stwierdza jednocześnie, że "przepisanie wyników badań bez ich autoryzacji w opracowaniu dyskwalifikuje rozprawę jako podstawę przewodu habilitacyjnego przyszłego nauczyciela akademickiego".
Prof. Wąsowicz skrupulatnie wyliczył podobieństwa w pracach wrocławskich naukowców dotyczące metody badań i ich wyników. I on w podsumowaniu stwierdził, że w pracy prof. Andrzejaka znajduje się wiele nieuprawnionych zapożyczeń, które naruszają prawa autorskie prof. Antonowicz. Natomiast prof. Andrzej Więcek po analizie wyników badań ocenił, że część pochodzi z pracy prof. Zatońskiego. "Ponadto wnioski z rozprawy habilitacyjnej prof. Andrzejaka są w ogólnym wymiarze zbliżone do wniosków podanych w rozprawie prof. Zatońskiego" - napisał.
Uchwała krakowskich uczonych oznacza, że habilitacja byłego rektora AM we Wrocławiu, obroniona w 1993 r., powtórnie trafi pod ocenę Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów, która nadzoruje procedury przyznawania stopni naukowych. Komisja powoła swoich tzw. superrecenzentów, którzy raz jeszcze ocenią opracowanie Andrzejaka. Jeśli uznają, że dopuścił się on plagiatu, decyzja o nadaniu mu stopnia doktora habilitowanego zostanie unieważniona.
Popełnienie plagiatu zarzucili ówczesnemu rektorowi AM w listopadzie 2008 r. uczelniani związkowcy. Odrębne postępowania wyjaśniające w tej sprawie wszczęły Ministerstwo Zdrowia i Centralna Komisja, która nakazała radzie Wydziału Lekarskiego wrocławskiej AM wznowienie procedury habilitacyjnej. Jednak prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz, dziekan WL, ponad rok odwlekała wznowienie procedury. Dlatego komisja przekazała sprawę do rozstrzygnięcia radzie Wydziału Lekarskiego UJ.
- Główną winę za odwlekanie wyjaśnień ponosi dziekan Wydziału Lekarskiego wrocławskiej Akademii Medycznej profesor Jolanta Antonowicz-Juchniewicz. To w wyniku jej działań, zmierzających do wyciszenia sprawy i często kolidujących z zaleceniami Centralnej Komisji, Wydział Lekarski stracił uprawnienia do nadawania habilitacji i prowadzenia procedur profesorskich, co jest dotkliwą karą dla uczelni - mówi dr Marek Wroński, publicysta miesięcznika "Forum Akademickie". - Dlatego sądzę, ze profesor Antonowicz-Juchniewicz powinna ponieść konsekwencje swoich działań i zostać odwołana. Jest to kara symboliczna, ale pokaże, że rada wydziału stara się odciąć od swojej dotychczasowej postawy.
Dwie poprzednie próby odwołania dziekan Wydziału Lekarskiego zakończyły się niepowodzeniem. Przy pierwszej, wiosną ubiegłego roku, zabrakło do odwołania jednego głosu. Druga też była nieudana, bo na spotkaniu rady WL nie było quorum. Trzecia odbędzie się we wtorek.
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Recenzenci habilitacji rektora: przepisał całe ...
zybben
10.01.12, 14:38
Czy osoby, od których dr Andrzejak skopiował fragmenty swojej pracy, prof. Witold Zatoński i prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz, też zostaną pociągnięte do odpowiedzialności? Do samego »
-
No przepisal - to fakt
kluska11
10.01.12, 15:12
Ale co z korzysciami ktore koles nieprawnie zyskal na stanowisku samodzielnego pracownika nauki? Jakos da sie je odzyskac?W sumie to mi zal np. doktorantow Andrzejaka. Mam nadzieje ze dawno »
Najczęściej czytane24 htydzień




