Kolej nie nadąża za biletami. Studenckich nie uznaje
21.12.2011
, aktualizacja: 20.12.2011 23:48
Wrocławscy studenci z biletem komunikacji miejskiej zakodowanym na elektronicznych legitymacjach mogą dokupić znaczek kolejowy jak do zwykłej urbancard, ale konduktorzy nie uznają legitymacji i każą płacić im za przejazd pociągiem
ZOBACZ TAKŻE
- KE: potrzebna dalsza liberalizacja rynku kolejowego w UE (01-01-12, 18:46)
- Nie będzie kary, jeśli biletomat w tramwaju nie działa (23-11-11, 10:32)
- W biletomatach urbancard doładujesz karty prepaid (06-11-11, 14:31)
Bilet zintegrowany pozwala na przejazd autobusami, tramwajami i pociągami Przewozów Regionalnych i Kolei Dolnośląskich na trasach w obrębie aglomeracji wrocławskiej. Żeby z niego korzystać, do 30-dniowego biletu urbancard trzeba dokupić znaczek kolejowy za 16 zł.
Z takiego biletu zaczął niedawno korzystać Paweł Kaczan, magistrant na Politechnice Wrocławskiej. Zakodował urbancard na elektronicznej legitymacji studenckiej i dokupił znaczek kolejowy.
- Pani w biurze obsługi klienta urbancard sama nakleiła mi go na legitymację, mimo że mało jest tam miejsca. Z takim biletem jeździłem pociągami - mówi Paweł Kaczan.
Ale okazało się, że konduktorzy nie honorują legitymacji studenckich. Paweł Kaczan za każdym razem musiał tłumaczyć, że ma bilet, tylko zakodowany na legitymacji, a nie na typowej szarej urbancard. Dochodziło do ostrej wymiany zdań. - Raz pokłóciłem się z kontrolerem, który nie potrafił zrozumieć, że już kupiłem bilet i drugi mi niepotrzebny - opowiada Kaczan.
Kolej tłumaczy, że gdy w marcu wprowadzano bilet aglomeracyjny, nic nie wiedziała o możliwości kodowania urbancard na legitymacjach. - I chociaż informacja jednak do nas dotarła, to i tak nie mamy urządzeń, które odczytałyby dane z legitymacji - mówi Tomasz Kloc, rzecznik Kolei Dolnośląskich.
Tyle że kolej uznaje typowe karty miejskie, do których czytników też nie ma. Konduktorzy sprawdzają tylko datę na dopłacie kolejowej, która jest wpisywana w BOK urbancard od razu przy zakupie. Tak samo mogliby postępować z legitymacją studencką.
Kolej jest jednak nieugięta i woli pracować nad zintegrowaniem systemu urbancard z kolejowym. Być może uda się to zrobić w pierwszym półroczu 2012 roku. Wtedy konduktorzy za pomocą swoich czytników mogliby sprawdzić urbancard, elektroniczną legitymację studencką, a także karty płatnicze, na które zakodowano bilety okresowe.
- Jeśli obsługa pociągu wystawi wezwanie do zapłaty posiadaczowi biletu zintegrowanego zakodowanego na legitymacji, to od tej decyzji można się odwołać - mówi Andrzej Piech z Przewozów Regionalnych.
Rzecznik magistratu Paweł Czuma twierdzi, że koleje powinny uznawać legitymacje tak jak zwykłe urbancard. - Jeżeli tego nie robią, to działają wbrew porozumieniu, które zawarły z urzędem miasta. Pasażer, któremu kontrolerzy wlepią mandat, nie powinien go płacić - mówi Czuma. W takim przypadku należy sprawę opisać w piśmie do miejskiego wydziału transportu, który rozwiąże spór z koleją na rzecz pokrzywdzonego pasażera.
Paweł Kaczan postanowił jednak, że nie będzie szarpał sobie nerwów i wykłócał się z konduktorami. Wyrobił zwykłą urbancard.
Z takiego biletu zaczął niedawno korzystać Paweł Kaczan, magistrant na Politechnice Wrocławskiej. Zakodował urbancard na elektronicznej legitymacji studenckiej i dokupił znaczek kolejowy.
- Pani w biurze obsługi klienta urbancard sama nakleiła mi go na legitymację, mimo że mało jest tam miejsca. Z takim biletem jeździłem pociągami - mówi Paweł Kaczan.
Ale okazało się, że konduktorzy nie honorują legitymacji studenckich. Paweł Kaczan za każdym razem musiał tłumaczyć, że ma bilet, tylko zakodowany na legitymacji, a nie na typowej szarej urbancard. Dochodziło do ostrej wymiany zdań. - Raz pokłóciłem się z kontrolerem, który nie potrafił zrozumieć, że już kupiłem bilet i drugi mi niepotrzebny - opowiada Kaczan.
Kolej tłumaczy, że gdy w marcu wprowadzano bilet aglomeracyjny, nic nie wiedziała o możliwości kodowania urbancard na legitymacjach. - I chociaż informacja jednak do nas dotarła, to i tak nie mamy urządzeń, które odczytałyby dane z legitymacji - mówi Tomasz Kloc, rzecznik Kolei Dolnośląskich.
Tyle że kolej uznaje typowe karty miejskie, do których czytników też nie ma. Konduktorzy sprawdzają tylko datę na dopłacie kolejowej, która jest wpisywana w BOK urbancard od razu przy zakupie. Tak samo mogliby postępować z legitymacją studencką.
Kolej jest jednak nieugięta i woli pracować nad zintegrowaniem systemu urbancard z kolejowym. Być może uda się to zrobić w pierwszym półroczu 2012 roku. Wtedy konduktorzy za pomocą swoich czytników mogliby sprawdzić urbancard, elektroniczną legitymację studencką, a także karty płatnicze, na które zakodowano bilety okresowe.
- Jeśli obsługa pociągu wystawi wezwanie do zapłaty posiadaczowi biletu zintegrowanego zakodowanego na legitymacji, to od tej decyzji można się odwołać - mówi Andrzej Piech z Przewozów Regionalnych.
Rzecznik magistratu Paweł Czuma twierdzi, że koleje powinny uznawać legitymacje tak jak zwykłe urbancard. - Jeżeli tego nie robią, to działają wbrew porozumieniu, które zawarły z urzędem miasta. Pasażer, któremu kontrolerzy wlepią mandat, nie powinien go płacić - mówi Czuma. W takim przypadku należy sprawę opisać w piśmie do miejskiego wydziału transportu, który rozwiąże spór z koleją na rzecz pokrzywdzonego pasażera.
Paweł Kaczan postanowił jednak, że nie będzie szarpał sobie nerwów i wykłócał się z konduktorami. Wyrobił zwykłą urbancard.
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Kolej nie nadąża za biletami. Studenckich nie u...
czechofil
21.12.11, 07:28
Mamy XXI wiek, jesteśmy członkiem UE, korzystamy od lat z internetu oraz innych nowinek cywilizacyjnych, a kolejarze dalej tkwią w zamierzchłych czasach PRL-u. Kto i kiedy zrobi wreszcie z »
Najczęściej czytane24 htydzień





