Będzie maksymalna stawka podatku od nieruchomości

Wojciech Szymański
01.12.2011 , aktualizacja: 01.12.2011 20:42
A A A Drukuj
Klub radnych prezydenta Dutkiewicza wygrał w radzie miasta głosowanie nad wnioskiem o maksymalne podwyższenie stawki podatku od nieruchomości. Było to możliwe dzięki poparciu radnego opozycji z PiS Piotra Kuczyńskiego. Prawdopodobnie zostanie on wyrzucony z partii
Pieniądze
Fot. engel
Pieniądze
Rada miasta miała decydować w czwartek o podwyżce podatku od nieruchomości, którą zaproponował prezydent miasta. Przewidywała ona, że roczna stawka za metr kwadratowy w przypadku mieszkań wzrośnie z 0,54 do 0,60 zł (czyli o wskaźnik inflacji). Jednak przed głosowaniem radna Urszula Wanat z klubu Dutkiewicza zaproponowała wniosek idący dalej - zamiast do 0,60 zł stawka wzrośnie do maksymalnej dopuszczalnej ustawowo kwoty 0,70 zł. Do najwyższej z możliwych - według jej projektu - zostanie także podniesiona stawka podatku od nieruchomości, w których prowadzona jest działalność gospodarcza (prezydent chciał 21,92 zł, Wanat zgłosiła 21,94 zł rocznie za metr kwadratowy).

- Potrzeby finansowe miasta są coraz większe. Dlatego postulujemy, aby w pełni wykorzystać możliwości, które daje nam prawo - argumentowała Wanat. Przekonywała, że dla mieszkańców czy firm podwyżka i tak nie będzie dotkliwa, a dla budżetu Wrocławia pieniądze z większych podatków staną się silnym wzmocnieniem.

Opozycyjne kluby Platformy i PiS ostro zaprotestowały. - Nie można w czasach kryzysu szukać dodatkowych dochodów w kieszeniach mieszkańców - mówił Piotr Babiarz z PiS. Szefowa klubu PO Renata Granowska stwierdziła, że propozycja klubu Dutkiewicza uderza w przedsiębiorców. Radny Damian Mrozek z PiS pytał Wanat, czy będzie miała odwagę poinformować o podwyżkach swoich wyborców, a Mirosława Stachowiak-Różecka (także PiS) proponowała, by większe podatki zapłacili tylko ci, którzy głosowali na Dutkiewicza.

- Traktujecie nas jak dzieci. Nagle, bez żadnych konsultacji, chcecie wprowadzić nowe stawki. Dlaczego na spotkaniu z nami skarbnik nie mówił o takich planach? Zgodziliśmy się na podwyżkę o stopień inflacji, a nie maksymalną - mówił Jerzy Skoczylas z PO.

Radnej Wanat bronił klubowy kolega Bohdan Aniszczyk. Przekonywał: - Jeśli pytacie o odwagę, to polega ona na tym, że my musimy ponosić ciężar trudnych decyzji i to robimy. Wymaga tego odpowiedzialność za miasto. Oczywiście, że mieszkańcy nie proszą o wzrost podatków, ale o remonty dróg i kamienic tak. A to wszystko kosztuje.

Wynik głosowania nie był pewny, bo wczoraj na sesji nie było radnej klubu prezydenta Katarzyny Obary. Przy mobilizacji opozycji (na salę dotarł nawet kontuzjowany, w gorsecie ortopedycznym, radny PiS Rafał Czepil) projekt uchwały mógłby przepaść. Został jednak przyjęty, bo zagłosował za nim - wbrew stanowisku partii - radny klubu PiS Piotr Kuczyński. Wszystko wskazuje na to, że do wrocławskich władz PiS w najbliższych dniach wpłynie wniosek o wyrzucenie Kuczyńskiego z klubu i partii. Nieoficjalnie wiadomo, że w radzie miasta dołączy on wówczas do grupy radnych prezydenta.

Wprowadzenie maksymalnej stawki podatku od nieruchomości oznacza, że właściciel 50-metrowego mieszkania zamiast 28,50 zł rocznie będzie oddawał do miejskiej kasy o 6,50 zł więcej.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 64 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów