Janusz Palikot we Wrocławiu złapał wiatr w żagle

Jacek Harłukowicz
27.09.2011 , aktualizacja: 27.09.2011 20:03
A A A Drukuj
Janusz Palikot spotkał się z mieszkańcami Wrocławia na ul. Świdnickiej, tuż przy siedzibie PO Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Janusz Palikot spotkał się z mieszkańcami Wrocławia na ul. Świdnickiej, tuż przy siedzibie PO
Na Ruch Palikota chce dziś głosować 7 proc. wyborców. Tylko o punkt wyższe jest poparcie dla SLD. Ale Janusz Palikot dopiero łapie wiatr w żagle. We wtorek we Wrocławiu ostro atakował Grzegorza Schetynę pod samą siedzibą PO i kpił z szefa SLD Grzegorza Napieralskiego
Janusz Palikot spotkał się z mieszkańcami Wrocławia na ul. Świdnickiej, tuż przy siedzibie PO
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Janusz Palikot spotkał się z mieszkańcami Wrocławia na ul. Świdnickiej, tuż przy siedzibie PO
Janusz Palikot spotkał się z mieszkańcami Wrocławia na ul. Świdnickiej, tuż przy siedzibie PO
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Janusz Palikot spotkał się z mieszkańcami Wrocławia na ul. Świdnickiej, tuż przy siedzibie PO
7-procentowe poparcie daje Palikotowi najnowszy sondaż SMG/KRC dla portalu Gazeta.pl. To o tyle zadziwiające, że na listach wyborczych (np. we Wrocławiu) Palikot wystawia ludzi praktycznie nieznanych. W krótkim czasie za pomocą nośnych haseł udało mu się przyciągnąć do siebie głównie lewicowych wyborców. Trafia do nich obietnicą ukrócenia przywilejów Kościoła, legalizacji związków partnerskich (to z jego list, a nie z SLD startuje Robert Biedroń), młodzieży obiecuje legalizację miękkich narkotyków, a przedsiębiorcom uproszczenie procedur. Gdziekolwiek się pojawi, przychodzą ludzie, którzy chcą go słuchać. Tak było też we wtorek we Wrocławiu, gdzie mimo spóźnienia czekała na niego pokaźna grupa fanów, i nie byli to członkowie jego sztabu. Ludzie przyszli, by zadać mu pytanie, zrobić sobie z nim sobie zdjęcie i podsunąć do podpisania którąś z jego książek.

We wtorek we Wrocławiu Palikot był w swoim żywiole. Marszałka Sejmu, wrocławianina Grzegorza Schetynę nazwał "świętą krową polskiej polityki". Według Palikota to Schetyna ponosi polityczną odpowiedzialność za afery z udziałem polityków PO na Dolnym Śląsku: hazardową i kupowania głosów w Wałbrzychu.

- Gdyby w jakimkolwiek innym mieście w Polsce działacz jakiejkolwiek innej partii politycznej był uwikłany, występował w kontekście takich wielkich afer politycznych już dawno mielibyśmy dymisję, odwołanie z funkcji i w konsekwencji jego śmierć polityczną - mówił Palikot pod siedzibą dolnośląskiej PO.

Fakt, że obok znajdował się namiot kandydatów PSL, wykorzystał do zaatakowania również i tej partii. Przyrównał ją do stonki ziemniaczanej, a o jej działaczach mówił, że są łasi na władzę, nie interesują ich losy kraju i dbają tylko o swoje partykularne interesy. Pytany o kampanię Grzegorza Napieralskiego i słaby wynik SLD (8 proc.) wypalił: - Lepszy Palikot z wibratorem niż Napieralski bez jaj.

Palikot przemawia pewnie, rzuca konkretami. Obiecuje, ale też uważnie słucha i odpowiada na pytania zwykłych ludzi. We wtorek nie wytrąciła go z równowagi hałaśliwa grupa członków i sympatyków NOP, którzy wyzywali go od błaznów i populistów. Pozdrowił ich i dalej mówił swoje.

Rosnąca popularność Palikota i jego kampania to ostatnio główny temat rozmów w sztabach wyborczych innych partii. W dolnośląskich PO i SLD oficjalnie usłyszeć można, że nie ma obaw. Platforma uspokaja się tym, że Palikot zabiera poparcie nie jej, lecz lewicy. Piotr Borys, szef kampanii wyborczej na Dolnym Śląsku, mówi: - Widać, że happening, jaki prezentuje Janusz Palikot, trafia do pewnej grupy wyborców. Jednak on odbiera głosy głównie lewicy, której hasła w dużej mierze przejął. Do Sejmu pewnie się dostanie, ale to nie budzi w nas najmniejszych obaw. Ten atak na marszałka Schetynę to tylko marketing polityczny obliczony na tani poklask. Jego argumenty są jednak wyssane z palca.

Sojusz natomiast twierdzi odwrotnie, że Ruch Palikota osłabia PO. - Janusz Palikot gromadzi wokół siebie głównie ludzi zawiedzionych czterema latami rządów Platformy Obywatelskiej - mówi Michał Syska, kandydat na posła z SLD. - Znam ludzi popierających Palikota, i to są osoby o poglądach liberalnych nie tylko w sferze światopoglądu, ale także kwestiach gospodarczych. Są np. zwolennikami podatku liniowego, co oddala ich od lewicy.

Ale nieoficjalnie działacze SLD przyznają się do problemu z Palikotem. Dolnośląskie SLD już w połowie września miało sondaż, z którego wynikało, że Palikot w regionie może liczyć na 4,5 proc. poparcia i, co gorsza, będzie szedł w górę. W najbliższą sobotę na Marszu Równości we Wrocławiu ma pojawić się Joanna Senyszyn. To ma być jedna z tam SLD powstrzymujących triumfalny marsz Palikota.

Janusz Palikot swoją wrocławską wizytę zakończył deklaracją, że w wyborach zdobędzie od 11 do 14 proc. głosów. Nikt się nie śmiał.



Komentuje Jerzy Sawka: Wiara i Palikot

Kiedy w marcu Janusz Palikot miał w sondażach ułamek procentu, na rynku politycznym pojawiła się informacja, że jak tylko trochę się wzmocni, to zrobi zwrot i zwiąże się z SLD. Gdy pojawił się we Wrocławiu, zapytałem go wprost, czy taki wariant rozważa. Zdecydowanie zaprzeczył i odpowiedział bezczelnie, że chce te wybory wygrać. Poprosiłem go więc, żeby wyjaśnił mi fenomen tych facetów, którzy mając śladowe poparcie, snują opowieści o swojej potędze, a potem o nich cicho, głucho. Wie pan, odrzekł, trzeba w to wierzyć, bo inaczej cały ten wysiłek nie ma sensu. Refleksja słuszna. Pomyślałem sobie, iż to jego przeświadczenie jest wynikiem ciągłych spotkań z wyborcami. Jak się ma stale do czynienia ze swoimi zwolennikami, to trudno nie nabrać z czasem przekonania, że cały świat jest dla nas życzliwy.

Palikotowi mało kto dawał szanse osiągnięcia progu wyborczego. Władysław Frasyniuk powiedział, że go nawet lubi, ale nie może poprzeć, bo nie zna nikogo z jego wrocławskiej listy. Do dziś nie wiemy, kto stoi za Palikotem. Tylko jego nazwisko firmuje Ruch Palikota, tak samo jak nazwisko Dutkiewicza Obywateli do Senatu w naszym regionie.

Palikota można lubić lub nie, można popierać albo negować, ale nie można już dziś, na finiszu kampanii wyborczej, lekceważyć. I trzeba przyznać, że na swój wynik zapracował sam.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 51 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    60 głosów