George Michael otworzył wrocławski stadion. I to jak!
18.09.2011
, aktualizacja: 09.10.2011 17:11
Potężne brzmienie, wielkie hity, gwiazda światowego formatu i pełen stadion - otwarcie stadionu na Maślicach okazało się sukcesem frekwencyjnym i artystycznym, a sam George Michael udowodnił, jak bardzo mylili się ci, którzy pochowali go na cmentarzu show-biznesu.
ZOBACZ TAKŻE
- Czy Wrocław rozwiąże umowę z SMG, operatorem stadionu? (24-01-12, 20:00)
- Dobre festiwale, ale wrocławska infrastruktura kuleje (26-12-11, 15:29)
- George Michael poważnie chory w szpitalu. Odwołał wszystkie swoje koncerty (29-11-11, 15:11)
- Ciężko chory George Michael odwołuje koncerty (29-11-11, 07:40)
- Były mecze i wielkie widowiska - oceniamy nowy stadion (12-11-11, 11:37)
- Wrocławski stadion na Euro pod kreską, ale wypromowany (31-10-11, 08:37)
- Zakazy na stadionach osłodzone piwem (22-09-11, 11:09)
- Wrocławski stadion na Euro 2012 oficjalnie otwarty (17-09-11, 19:14)
Błyskawiczne przywitanie wszystkich przez prezydenta Rafała Dutkiewicza, salwa armatnia na wiwat, niedługi spot i na scenie pojawił się artysta chyba najbardziej oczekiwany i najgoręcej komentowany we Wrocławiu od kilku lat - George Michael.
Było tak, jak przewidywano, czyli bardzo balladowo - od zaczynającego koncert "Throu", przez covery "Let Her Down Easy" Terence'a Trenta D'Arby'ego, "Roxanne" The Police do jego własnych kompozycji, takich jak "True Faith" z przetworzonym elektronicznie wokalem, fortepianowe, smyczkowe "Patience", wolne "John And Elvis Are Dead", " "Where I Hope You Are" i "Wild Is The Wind".
Bardziej tanecznie zabrzmiały "Russian Roulette" z repertuaru Rihanny i "Love Is A Losing Game" zmarłej niedawno Amy Winehouse, swingujące "My Baby Just Cares for Me" Niny Simone i "Cowboys & Angels". Każdy z tych utworów witano i nagradzano gromkimi oklaskami.
Zdecydowanie mocniej niż na kameralnym koncercie w Pradze, którym Michael inaugurował trasę, zabrzmiało orkiestra symfoniczna - brawo dla wrocławskich filharmoników. A partie instrumentów dętych w kończących obie części "Brother, Can You Spare a Dime?" i "Feeling Good" wykonane były po prostu doskonale. Szczególnie w tych bardziej energetycznych utworach widać było, jak muzycy usadowieni na scenie, tuż za wokalistą, wydawali się dodawać mu swoją grą niesamowitej energii.
Istne szaleństwo ogarnęło widownię podczas bisu, gdy zabrzmiały połączone ze sobą "Amazing", "I'm Your Man" i "Freedom", najbardziej taneczne przeboje artysty. Tańczyli wszyscy: publiczność, zarówno ta na płycie, która tłumnie ruszyła pod scenę, jak i ta na trybunach, bawiła się nawet orkiestra, która miała w tym czasie wolne - w tym utworze wokaliście towarzyszyli tylko czteroosobowy, doskonały chórek i muzycy, tym razem stanęli obok niego z instrumentami akustycznymi.
Rozgrzaną widownię wyciszyło balladowe, zaśpiewane tylko z harfą "I Remember You".
Nie można nie wspomnieć o niesamowitej oprawie koncertu, bo wizualizacje i światła to rzecz w takich widowiskach tak samo istotna, jak sama muzyka. Najlepiej świadczy o tym choćby koncert George'a Michaela: tu wszystko było ze sobą idealnie zgrane - komputerowo wygenerowane gwiazdy, błyszczący statek kosmiczny i pełzające, symetryczne, kolorowe węże idealnie uzupełniały całość.
Cała trasa "Symphonica" to grubo ponad pięćdziesiąt koncertów. Wrocławski był największy i bardzo dobry na otwarcie stadionu. George Michael chyba nie tylko pokazał nam, co znaczy wielka produkcja i show na światowym poziomie, ale też to, że mamy we Wrocławiu wreszcie obiekt, na który gwiazdy takiego i o wiele większego formatu możemy, ba - musimy zapraszać.
Było tak, jak przewidywano, czyli bardzo balladowo - od zaczynającego koncert "Throu", przez covery "Let Her Down Easy" Terence'a Trenta D'Arby'ego, "Roxanne" The Police do jego własnych kompozycji, takich jak "True Faith" z przetworzonym elektronicznie wokalem, fortepianowe, smyczkowe "Patience", wolne "John And Elvis Are Dead", " "Where I Hope You Are" i "Wild Is The Wind".
Bardziej tanecznie zabrzmiały "Russian Roulette" z repertuaru Rihanny i "Love Is A Losing Game" zmarłej niedawno Amy Winehouse, swingujące "My Baby Just Cares for Me" Niny Simone i "Cowboys & Angels". Każdy z tych utworów witano i nagradzano gromkimi oklaskami.
Zdecydowanie mocniej niż na kameralnym koncercie w Pradze, którym Michael inaugurował trasę, zabrzmiało orkiestra symfoniczna - brawo dla wrocławskich filharmoników. A partie instrumentów dętych w kończących obie części "Brother, Can You Spare a Dime?" i "Feeling Good" wykonane były po prostu doskonale. Szczególnie w tych bardziej energetycznych utworach widać było, jak muzycy usadowieni na scenie, tuż za wokalistą, wydawali się dodawać mu swoją grą niesamowitej energii.
Istne szaleństwo ogarnęło widownię podczas bisu, gdy zabrzmiały połączone ze sobą "Amazing", "I'm Your Man" i "Freedom", najbardziej taneczne przeboje artysty. Tańczyli wszyscy: publiczność, zarówno ta na płycie, która tłumnie ruszyła pod scenę, jak i ta na trybunach, bawiła się nawet orkiestra, która miała w tym czasie wolne - w tym utworze wokaliście towarzyszyli tylko czteroosobowy, doskonały chórek i muzycy, tym razem stanęli obok niego z instrumentami akustycznymi.
Rozgrzaną widownię wyciszyło balladowe, zaśpiewane tylko z harfą "I Remember You".
Nie można nie wspomnieć o niesamowitej oprawie koncertu, bo wizualizacje i światła to rzecz w takich widowiskach tak samo istotna, jak sama muzyka. Najlepiej świadczy o tym choćby koncert George'a Michaela: tu wszystko było ze sobą idealnie zgrane - komputerowo wygenerowane gwiazdy, błyszczący statek kosmiczny i pełzające, symetryczne, kolorowe węże idealnie uzupełniały całość.
Cała trasa "Symphonica" to grubo ponad pięćdziesiąt koncertów. Wrocławski był największy i bardzo dobry na otwarcie stadionu. George Michael chyba nie tylko pokazał nam, co znaczy wielka produkcja i show na światowym poziomie, ale też to, że mamy we Wrocławiu wreszcie obiekt, na który gwiazdy takiego i o wiele większego formatu możemy, ba - musimy zapraszać.
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- 65 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
102 głosy
-
George Michael otworzył wrocławski stadion. I t...
blue1977
18.09.11, 07:01
Same ochy i achy ... Artykuł na zamówienie !»
-
George Michael otworzył wrocławski stadion. I t...
krzysztofczyz
18.09.11, 09:22
Klapa frekfencyjna, muzyk z dolnej półki. Czekamy teraz na wynik finansowy tej szopki.»
-
Re: George Michael otworzył wrocławski stadion. I
ddyzma5
07.12.11, 17:58
Stan zdrowia Georga Michaela się znacznie pogorszył. W każdym razie jest wykluczone aby przed Bożym Narodzeniem opuścił AKH Wien.»
Najczęściej czytane24 htydzień




