Platforma chce obronić 24 mandaty do Sejmu z 2007 r.

Rozmawiał Wojciech Szymański
24.08.2011 , aktualizacja: 23.08.2011 19:47
A A A Drukuj
- Przyznaję, że obrona pięciu mandatów w okręgu wałbrzyskim, które zdobyliśmy cztery lata temu, nie będzie łatwa. Zobaczymy, jakie będą decyzje wyborców. Będziemy im tłumaczyć, że z afery z kupowaniem głosów Platforma wyciągnęła wnioski - mówi Piotr Borys, szef sztabu kampanii wyborczej dolnośląskiej PO.
Piotr Borys, eurodeputowany PO
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Piotr Borys, eurodeputowany PO
Rozmowa z Piotrem Borysem

Wojciech Szymański: W 2007 roku na Dolnym Śląsku Platforma zdobyła 24 mandaty poselskie. Na jaki wynik liczycie w tych wyborach?

Piotr Borys*: Wynik sprzed czterech lat był rzeczywiście znakomity. Poprzeczka została zawieszona wysoko. Naszym celem jest obrona tych 24 mandatów. To byłby już sukces. Ale do wyborów podchodzimy z pokorą. Najpierw trzeba ciężko popracować w kampanii. W tych wyborach, inaczej niż cztery lata temu, szczególnie stawiamy na spotkania kandydatów z mieszkańcami w okręgach wyborczych.

I co powiecie mieszkańcom okręgu wałbrzyskiego, którzy będą pytać o aferę z kupowaniem przez działaczy PO głosów?

- Że bardzo źle się stało i nie ma usprawiedliwienia dla osób, które brały w tym udział. Ale powiemy także, że Platforma wyciągnęła z tej sprawy wnioski. Struktury partii w Wałbrzychu zostały rozwiązane. Prezydent Piotr Kruczkowski podał się do dymisji, a to umożliwiło wybory i nowe otwarcie w Wałbrzychu. My w Wałbrzychu powoli odbudowujemy zaufanie mieszkańców. Jestem optymistą, bo powtórzone wybory wygrał - i to w pierwszej turze - bezpartyjny, ale popierany przez nas Roman Szełemej.

Będzie teraz wspierał kandydatów PO?

- Tak, bo umówiliśmy się z Romanem Szełemejem, że naprawa Wałbrzycha to będzie nasz wspólny projekt - Platformy i prezydenta miasta.

W poniedziałek Szełemej wymienił szefostwo wszystkich spółek miejskich, które obsadzone były działaczami Platformy. Czy to akcja przedwyborcza?

- Nie. Prezydent podjął tę decyzję samodzielnie. Nie wtrącamy się do zarządzania miastem, nie kierujemy Szełemejem z tylnego siedzenia.

Sprawa wałbrzyska będzie pewnie wykorzystywana w kampanii przez konkurentów. Jak bardzo zaszkodzi dolnośląskiej PO?

- Przyznaję, że obrona pięciu mandatów w okręgu wałbrzyskim, które zdobyliśmy cztery lata temu, nie będzie łatwa. My będziemy prowadzić dobrą i rzeczową kampanię. Zobaczymy, jakie będą decyzje wyborców.

Skąd pomysł, aby były polityk PiS i PJN Wiesław Kilian kandydował z poparciem PO w Wałbrzychu do Senatu?

- To dobry kandydat. Ma doświadczenie samorządowe i parlamentarne. Jest obecnie bezpartyjny. Nie ukrywam też, że Kilian to polityk zdecydowanie kojarzony z prawicą. Zależało nam na tym, aby do Senatu z naszym poparciem kandydowali ludzie związani z różnymi środowiskami. W Jeleniej Górze to bliski lewicy Józef Pinior.

W okręgu wałbrzysko-świdnickim Kilian zmierzy się w wyborach do Senatu ze Zbigniewem Chlebowskim. Kto wygra?

- Wierzę, że Kilian.

Chlebowski to mocny kandydat?

- Cztery lata temu jako jedyny z wałbrzyskiej listy Platformy zdobył dobry wynik [56,5 tys. głosów - przyp. red.]. Zobaczymy, jak dziś ocenią go wyborcy.

Według pana powinien kandydować?

- Ma do tego prawo, to jego osobista decyzja. Sądzę, że chce przede wszystkim oczyścić się przed mieszkańcami. Dlatego poddaje się wyborczej weryfikacji.

Obawiacie się rywalizacji z kandydatami Obywateli do Senatu?

- Nie. Mamy doskonałych swoich. Na przykład we Wrocławiu prof. Alicję Chybicką i prof. Leona Kieresa.

Jak przekonać wyborców, że są lepsi od prof. Tadeusza Lutego czy Jarosława Obremskiego?

- Nasi kandydaci, choć bezpartyjni, chcą realizować program Platformy Obywatelskiej. Mam nadzieję, że to Platforma będzie po wyborach tworzyła rząd. A więc ich obecność w Senacie to gwarancja skuteczności, realizacji wyborczych obietnic. Senator Tadeusz Luty takich możliwości mieć nie będzie. Ale oczywiście rywalizacja z kandydatami OdS będzie bardzo ciekawa.

Twarzą kampanii inicjatywy Obywatele do Senatu będzie Rafał Dutkiewicz. Czy Platforma wykorzysta wizerunek równie popularnego Bogdana Zdrojewskiego?

- Będziemy prowadzić kampanię wizerunkową, w której główną rolę we Wrocławiu będą odgrywali Bogdan Zdrojewski, Leon Kieres i Alicja Chybicka. W okręgu legnicko-jeleniogórskim - marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Na pewno minister kultury i marszałek pojawią się na części billboardów i plakatów wyborczych naszych kandydatów.

Piotr Borys* - wiceprzewodniczący dolnośląskiej PO, eurodeputowany, szef sztabu wyborczego Platformy w regionie

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy