Uniewinniona przez sąd matka na razie nie odzyska dzieci

klub
19.12.2010 , aktualizacja: 19.12.2010 17:55
A A A Drukuj
Tylko najstarsza córka mieszkanki Bogatyni, którą prokuratura podejrzewała o zagłodzenie chorego syna, może mieszkać z matką - zdecydował zgorzelecki sąd rodzinny. Czterej chłopcy będą nadal w rodzinach zastępczych

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Kobieta samotnie wychowywała siedmioro dzieci, w tym dwoje z porażeniem dziecięcym. Kilka tygodni temu została uniewinniona z zarzutów. Biegli lekarze orzekli, że dobrze zajmowała się siedmioletnim synem Kacprem, chorym na porażenie dziecięce. Gdyby nie jej opieka, chłopiec zmarłby dużo wcześniej.

Kacper zmarł 2 stycznia tego roku. Ważył osiem kilogramów. Gdy prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie jego śmierci, sąd rodzinny odebrał Annie M. dzieci i umieścił je w rodzinach zastępczych, u krewnych matki. W zeszłym tygodniu sąd wydał orzeczenie, w którym ograniczył Annie M. prawo do opieki nad czterema synami. Jedynie najstarsza córka może z nią mieszkać. Jednego syna zabrał ojciec. Pozostałymi opiekują się babcia i ciocie pod nadzorem kuratora. Anna M. ma z nimi stały kontakt.

- Sąd oparł się na opiniach biegłych psychologów z ośrodka konsultacyjno-diagnostycznego - wyjaśnia prezes zgorzeleckiego sądu sędzia Agnieszka Wiercińska-Bałaga. - Stwierdzili, że matka na razie nie ma wystarczających predyspozycji i kompetencji do opieki nad synami.

Anna M. chce opiekować się dziećmi. W każdej chwili może zwrócić się do sądu z takim wnioskiem. Nawet jeżeli tego nie zrobi, to sąd i tak za pół roku ponownie rozpatrzy jej sprawę. Jeżeli stwierdzi, że sytuacja się zmieniła, może Annie M. zwrócić dzieci.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos