Ochroniarze odpowiedzą za złe traktowanie bezdomnych
01.12.2009
, aktualizacja: 01.12.2009 16:50
Zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej usłyszeli dwaj byli ochroniarze z Dworca Głównego. Podejrzani są o to, że na przełomie roku brutalnie wyrzucali bezdomnych z dworca, kopiąc ich i używając paralizatora.
ZOBACZ TAKŻE
- RPO interweniuje w sprawie Dworca Głównego (02-02-09, 18:29)
- Ochroniarzami z Głównego zajmie się prokurator (09-01-09, 14:56)
- Ochroniarze dręczą bezdomnych na Głównym (09-01-09, 00:00)
SERWISY
Brutalne działania w stosunku do bezdomnych ochroniarzy ujawniły media w styczniu. Kierownictwo spółki, która wówczas ochraniała Dworzec Główny, starało się o przedłużenie kontraktu na ochronę dworca. Dlatego chcąc się wykazać, postanowiło przegonić bezdomnych. Za przyzwoleniem firmy jej ochroniarze w tym celu używali m.in. gazu i paralizatorów.
Dwóm z tych ochroniarzy prokuratura postawiła teraz zarzuty.
- Sprawa trwa długo, bo trzeba było przesłuchać bezdomnych, a często mieliśmy kłopot z ich znalezieniem - mówi rzeczniczka wrocławskiej prokuratury Małgorzata Klaus. - A zdarzało się, że gdy ich znaleźliśmy, musieliśmy czekać, aż wytrzeźwieją.
Ostatecznie prokuratura zebrała dowody. Obaj podejrzani usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej w stosunku do trzech osób. Jeden z ochroniarzy miał zrobić to przy użyciu urządzenia o właściwościach paralizatora. Drugi - posiadacz licencji pracownika ochrony - dostał także zarzut przekroczenia swoich upoważnień.
- Naruszenie nietykalności cielesnej jest przestępstwem karanym w trybie prywatno-skargowym, czyli na wniosek poszkodowanego, ale w tych okolicznościach prokuratura wystąpiła z urzędu - mówi prokurator Klaus.
Podejrzanym grozi grzywna lub rok więzienia.
Dwóm z tych ochroniarzy prokuratura postawiła teraz zarzuty.
- Sprawa trwa długo, bo trzeba było przesłuchać bezdomnych, a często mieliśmy kłopot z ich znalezieniem - mówi rzeczniczka wrocławskiej prokuratury Małgorzata Klaus. - A zdarzało się, że gdy ich znaleźliśmy, musieliśmy czekać, aż wytrzeźwieją.
Ostatecznie prokuratura zebrała dowody. Obaj podejrzani usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej w stosunku do trzech osób. Jeden z ochroniarzy miał zrobić to przy użyciu urządzenia o właściwościach paralizatora. Drugi - posiadacz licencji pracownika ochrony - dostał także zarzut przekroczenia swoich upoważnień.
- Naruszenie nietykalności cielesnej jest przestępstwem karanym w trybie prywatno-skargowym, czyli na wniosek poszkodowanego, ale w tych okolicznościach prokuratura wystąpiła z urzędu - mówi prokurator Klaus.
Podejrzanym grozi grzywna lub rok więzienia.
Najnowsze wiadomości
-
Senatorowie i posłowie wespół w zespół dla regionu
-
Zespół Armia świętuje rocznicę. W weekend we Wrocławiu
-
Wybory elektorów z uchybieniami. Powtórki nie będzie
-
Za 2 tygodnie wreszcie ruszy budowa wału na Kozanowie
-
Centrum Poznawcze w Hali Stulecia czeka na gości [FOTO]
-
Napinają trakcję na Sępolnie. Tyczki zdają egzamin
-
Pyszne domowe faworki babci Alicji [KROK PO KROKU]
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Ochroniarze odpowiedzą za złe traktowanie bezdo...
gnago
01.12.09, 21:48
przymusowy prysznic zamiast lania»
Najczęściej czytane24 htydzień




