Nie dostanie odszkodowania od Wikipedii za "trolla"

Katarzyna Lubiniecka
17.11.2009 , aktualizacja: 17.11.2009 14:38
A A A Drukuj
Arnoldowi Buzdyganowi nie należy się odszkodowanie od Stowarzyszenia Wikimedia Polska za to, że w notatce w Wikipedii zarzucono mu tzw. trollowanie. Wrocławski Sąd Apelacyjny podtrzymał we wtorek wyrok, jaki zapadł w tej spawie w pierwszej instancji
Arnold Buzdygan
Fot. Joanna Skrzyniarz/AG
Arnold Buzdygan
Trollem internauci nazywają osobę, która wypowiada się po to, aby denerwować i prowokować innych internautów i takie działanie zarzucono właśnie Buzdyganowi. W notatce o nim możemy przeczytać, że występuje na wielu forach i "od lat wywołuje zainteresowanie kontrowersyjną treścią oraz stylem swych wystąpień. Ze względu na zawarte w nich wulgaryzmy, propozycje zakładów oraz zapowiedzi licznych procesów sądowych i groźby pobicia, część społeczności określa te zachowania mianem trollowania".

Buzdygan uważa, że takie stwierdzenia naruszają jego dobra osobiste. Przed sądem twierdził, że wulgaryzmy i kontrowersyjne treści w jego wypowiedziach są sprawką innych osób, które się pod niego podszywają, a notka wielokrotnie była dla niego przyczyną problemów. Dlatego zażądał od Stowarzyszenia Wikimedia Polska i jego sekretarz Agnieszki K. usunięcia zapisu i zamieszczenia w tym miejscu przeprosin oraz wypłacenia sobie 100 tys. zł odszkodowania.

Jego pełnomocnik mec. Jacek Kruk podkreślał, że jako administratorzy portalu mają uprawnienia do usuwania spornych treści, ale choć byli o to proszeni przez Buzdygana, nie chcieli tego zrobić.

W czerwcu sąd okręgowy stwierdził, że zapis w Wikipedii rzeczywiście narusza dobra osobiste Buzdygana, ale ani Stowarzyszenie, ani Agnieszka K. nie mają możliwości, by go usunąć i oddalił pozew Buzdygana.

Natomiast sąd apelacyjny z kolei uznał we wtorek, że notka w ogóle nie narusza jego dóbr osobistych.

- Powód prowadzi bardzo szeroką działalność w internecie, jest niejako osobą publiczną, musi być więc, podobnie, jak np. polityk, odporny na krytykę i ocenę własnej działalności - wyjaśnia sędzia Witold Franckiewicz, rzecznik sądu apelacyjnego.

Sędziowie opierając się na opinii biegłego stwierdzili też, podobnie jak sąd pierwszej instancji, że ani Stowarzyszenie, ani Agnieszka K., choć są administratorami Wikipedii, nie mają możliwości skutecznego usunięcia czy zablokowania wpisu o Buzdyganie. Wikipedia powstaje bowiem jako wspólne dzieło wielu tysięcy, jeśli nie milionów internautów. Każdy może wnieść do niej swoją wiedzę, która jest weryfikowana przez innych wikipedystów.

Wyrok jest prawomocny.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów