Matka stanie przed sądem za uprowadzenie swojej córki
03.11.2009
, aktualizacja: 03.11.2009 16:48
Mieszkanka podstrzelińskiej miejscowości Teresa B. nie chciała, aby jej córka Edyta mieszkała z chłopakiem w domu jego rodziców, więc zorganizowała porwanie dziewczyny. Teraz stanie za to przed sądem.
SERWISY
Pełnoletnia Edyta zakochała się w Marcinie, którego jej matka nie tolerowała, i wbrew jej woli przeprowadziła się do domu jego rodziców we Wrocławiu.
Matka razem z bratem Edyty postanowiła, że należy dziewczynę zabrać z Wrocławia siłą. Powiedziała sąsiadce, że Marcin i jego rodzina podają Edycie środki odurzające, dlatego z nimi mieszka. Sąsiadka przejęła się losem dziewczyny i poprosiła swojego brata, aby ten pomógł uprowadzić ją z domu Marcina.
Brat sąsiadki znalazł trzech młodych mężczyzn i wspólnie z Teresą B. opracował plan. Zamówili trzy koszulki z napisem "policja", kupili gumowe rękawiczki, a w Czechach trzy gazowe pistolety. Tak przygotowani pojawili się we Wrocławiu nocą 23 kwietnia.
Następnego dnia rano odczekali, aż rodzice Marcina wyjdą do pracy, i o godz. 6.25 wtargnęli do mieszkania, krzycząc, że szukają Edyty w związku ze sprawami w urzędzie skarbowym. Brat Marcina zorientował się, że to nie policjanci, więc porywacze uderzyli go i przyłożyli mu do głowy lufę pistoletu. Podobnie potraktowali Marcina. Kiedy Edyta nie chciała wyjść, chwycili ją pod ręce i wyprowadzili siłą do auta. Pod Strzelinem przekazali matce. Mieli za to dostać 2 tys. zł.
Matka zabrała Edytę do szpitala, by sprawdzić, czy dziewczyna jest pod wpływem środków odurzających. Tam córka opowiedziała o porwaniu personelowi medycznemu, który zawiadomił policję.
Teresa B. potwierdza przebieg wydarzeń przedstawiony przez prokuraturę w akcie oskarżenia, ale nie czuje się winna. Przekonywała śledczych, że chciała ratować córkę. Trzej mężczyźni, którzy porwali Edytę, są oskarżeni o pozbawienie jej wolności, zastosowanie w stosunku do niej siły i naruszenie miru domowego. Matka i brat Edyty oraz sąsiadka i jej brat - o pomaganie im w tych przestępstwach.
Sprawcom grozi nawet do pięciu lat więzienia.
Matka razem z bratem Edyty postanowiła, że należy dziewczynę zabrać z Wrocławia siłą. Powiedziała sąsiadce, że Marcin i jego rodzina podają Edycie środki odurzające, dlatego z nimi mieszka. Sąsiadka przejęła się losem dziewczyny i poprosiła swojego brata, aby ten pomógł uprowadzić ją z domu Marcina.
Brat sąsiadki znalazł trzech młodych mężczyzn i wspólnie z Teresą B. opracował plan. Zamówili trzy koszulki z napisem "policja", kupili gumowe rękawiczki, a w Czechach trzy gazowe pistolety. Tak przygotowani pojawili się we Wrocławiu nocą 23 kwietnia.
Następnego dnia rano odczekali, aż rodzice Marcina wyjdą do pracy, i o godz. 6.25 wtargnęli do mieszkania, krzycząc, że szukają Edyty w związku ze sprawami w urzędzie skarbowym. Brat Marcina zorientował się, że to nie policjanci, więc porywacze uderzyli go i przyłożyli mu do głowy lufę pistoletu. Podobnie potraktowali Marcina. Kiedy Edyta nie chciała wyjść, chwycili ją pod ręce i wyprowadzili siłą do auta. Pod Strzelinem przekazali matce. Mieli za to dostać 2 tys. zł.
Matka zabrała Edytę do szpitala, by sprawdzić, czy dziewczyna jest pod wpływem środków odurzających. Tam córka opowiedziała o porwaniu personelowi medycznemu, który zawiadomił policję.
Teresa B. potwierdza przebieg wydarzeń przedstawiony przez prokuraturę w akcie oskarżenia, ale nie czuje się winna. Przekonywała śledczych, że chciała ratować córkę. Trzej mężczyźni, którzy porwali Edytę, są oskarżeni o pozbawienie jej wolności, zastosowanie w stosunku do niej siły i naruszenie miru domowego. Matka i brat Edyty oraz sąsiadka i jej brat - o pomaganie im w tych przestępstwach.
Sprawcom grozi nawet do pięciu lat więzienia.
Najnowsze wiadomości
-
W pasażu Niepolda powstanie nieoficjalna strefa kibica
-
Wikingowie i Flinstonowie. Płynęli Odrą na czym się dało
-
Ludzie oglądają samochody... A tu wybory miss [FOTO]
-
Najczęstszy błąd językowy? Aż 80 proc. z nas źle akcentuje
-
Pokazali, skąd się bierze ciepło w naszych domach
-
Jak zadowolić kibiców podczas Euro 2012? POT Ci doradzi
-
Od 3 czerwca autobus "147" będzie kursował inaczej
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




