Agenci ABW zapukali do firmy Alego Dadressana

Maciej Nowaczyk, Wojciech Czuchnowski, Jacek Harłukowicz
02.06.2009 , aktualizacja: 03.06.2009 16:00
A A A Drukuj
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadziła we wtorek rewizje w oddziałach funduszu Verity Development, którego właścicielem jest DMI Trust, oskarżany przez amerykańskie media o sprzyjanie islamskiemu terroryzmowi
Za pomocą tego sprzętu ABW skopiuje dane z komputerów należących do Verity Development
Fot. Łukasz Giza/AG
Za pomocą tego sprzętu ABW skopiuje dane z komputerów należących do Verity Development
- Mój biznes jest legalny - zapewniał Ali Dadressan
Fot. Łukasz Giza/AG
- Mój biznes jest legalny - zapewniał Ali Dadressan
Ali Dadressan we wtorek rozmawiał z dziennikarzami pod siedzibą swojej wrocławskiej firmy
Fot. Łukasz Giza/AG
Ali Dadressan we wtorek rozmawiał z dziennikarzami pod siedzibą swojej wrocławskiej firmy
Agenci do biur Verity Development zarządzanego przez irańskiego biznesmena Alego Dadressana wkroczyli na wniosek V wydziału wrocławskiej Prokuratury Apelacyjnej [zwalcza m.in terroryzm] o godz. 6.30. Nie opuszczali ich do wieczora. Śledztwo jest ściśle tajne. ABW odsyła po informacje do prokuratury. A prokuratura nie udziela żadnych informacji. - Proszę przeczytać, co o właścicielach tej spółki piszą amerykańskie media- mówi anonimowy oficer ABW pytany o powody przeprowadzonej akcji.

Udało się nam ustalić, że śledztwo dotyczy obrotu pieniędzmi nieznanego pochodzenia, które mogą pochodzić z przestępstwa, czyli po prostu prania pieniędzy. Pracownicy Verity Development byli we wtorek przez agentów ABW wypytywani o kontakty z DMI.

DMI Trust (Dar al-Maal al-Islami Trust, czyli "dom pieniędzy islamskich") to jedna z najważniejszych islamskich instytucji finansowych. Jej właścicielem jest saudyjski książę Mohammed Al-Faisal. "New York Times" i "Chicago Tribune" od 11 września 2001 r. zarzucają DMI, że finansuje Al Kaidę. DMI wytoczył obydwu dziennikom proces, ale niedawno służby specjalne wkroczyły do spółek DMI w Szwajcarii i USA.

Teraz przyszedł czas na sprawdzenie polskiej spółki-córki DMI - Verity Development. Od kilku lat zajmuje się ona w Polsce skupem nieruchomości. Ma centralę we Wrocławiu i cztery oddziały w innych miastach. Działa też we Włoszech, Niemczech i Belgii.

Ali Dadressan we wrocławskiej siedzibie firmy zjawił się po południu. Spokojnym tonem oświadczył, że w kontrolach nie ma nic nadzwyczajnego. - To zupełnie normalne, że polski rząd interesuje się przedsiębiorstwem, które inwestuje setki miliony złotych. Nie bez znaczenia jest fakt, że jestem muzułmaninem i Irańczykiem, ale cały biznes prowadzony jest legalnie - mówił.

Wizyta ABW w spółkach Dadressana nie dziwi za to jego konkurentów. - Przez parę lat działalności w Polsce firma wydała kilkaset milionów złotych. Praktycznie nic nie robi, więc albo spółka nie chce zarabiać, albo została powołana w zupełnie innym celu - twierdzi dyrektor zarządzający jednego z największych polskich deweloperów. - Ta firma nie przestrzega żadnych zasad rynkowych. Za wszystkie działki Dadressan przepłacił, i to dużo. Nasze wyliczenia jasno wykazują, że biznesowo w tej firmie nic się nie opłaca. Aby jakakolwiek inwestycja mu się zwróciła, mieszkania musiałyby w niej kosztować kosmiczne pieniądze - grubo ponad 50 tys. zł za m kw. - podkreśla.

Verity Development ma kilkadziesiąt działek i kamienic w najbardziej atrakcyjnych częściach Wrocławia, Poznania i Łodzi. Nieruchomości spółka kupiła także w Sopocie, Gdyni, Krakowie i w Warszawie. Wszystkie w okolicach ścisłego centrum, kupione za niebagatelne sumy. Kamienicę na wrocławskim Rynku Dadressan kupił za 50 mln zł, cenę wywoławczą przebił dwukrotnie. Za niezabudowany grunt przy ul. Maksa Borna zapłacił 18 mln zł, aż 4,5 tys. zł za m kw. , podczas gdy cena wywoławcza wynosiła 2 mln 575 tys. zł. Na kupionych działkach i w kamienicach obiecywał stworzenie nowoczesnych apartamentów, lokali biurowych i usługowych. Ale nic na nich nie powstało. Nawet fundamenty.

Komercyjne i mieszkaniowe projekty firmy Verity Development we Wrocławiu - zobacz mapę na stronach firmy

W zeszłym roku wydawało się, że wreszcie zacznie budować. Verity otrzymało kilka pozwoleń na budowę. Projekty nowych inwestycji przygotowały dla Dadressana najbardziej renomowane polskie biura architektoniczne, m.in. Kuryłowicz & Associates i Maćków Pracownia Projektowa. Jednak w listopadzie zeszłego roku Dadressan wyrzucił z pracy we Wrocławiu wszystkie kluczowe osoby w firmie, w tym m.in. Katarzynę Unold, dyrektor zarządzającą.

- Wszystkich wyrzucił jednego dnia bez podania jakiegokolwiek powodu. Z biura wyprowadzili ich ochroniarze. Nie mogli nawet zabrać swoich osobistych rzeczy, skopiować maili, nic - mówi nam osoba, współpracująca z Verity. - Od tego czasu wszystko się posypało.

Stefan Kuryłowicz, jeden z najlepszych polskich architektów: - Przygotowaliśmy trzy projekty i czekamy. Wierzę, że nie zostaną one jedynie na papierze.

Więcej o prezesie Verity Development

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 52 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Agenci ABW wkroczyli do Verity Development cclement 02.06.09, 15:21

    To jest rasizm. Jesteśmy nietolerancyjni i gnębimy biednego Alego. Gazetapowinna potępić takie przejawy dyskryminacji obcokrajowców!!!»

  • ten pan kupił i nic nie robi redakcja_v 02.06.09, 16:18

    ten pan kupił i nic nie robi:najbrzydsza kamienica w rynku: pana Alego,najbardziej zaniedbana kamienica przy Szweskiej: Pana Alego!Panie Ali!! cenie persów za ich wielki wkład w »

  • Islam religia pokoju trueapasz 03.06.09, 12:18

    A smiali sie ze mnie ludzie jak pisałem że niedługo i nam zajrzy w oczy strachprzed islamem znany z europy zachodniej i zaczyna się :( a my z rączką w nocniku jesteśmy Wolna Europa Bez »