Najpierw pił, portem kradł. A jak wpadł, to bez prawka

haj
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 13:05
A A A Drukuj
Zatankował na stacji paliw 80 litrów oleju napędowego i zwiał bez uiszczenia opłaty. Kiedy go złapali, okazało się, że jest kompletnie pijany. Na dodatek, za kółkiem, nie miał prawa siedzieć nawet na trzeźwo.
Policja
Fot. policja
Policja
Zaraz po ucieczce złodzieja o kradzieży powiadomili policjantów pracownicy stacji. Wskazali, że podejrzany porusza się dość szybko białym oplem. Funkcjonariuszom nie zajęło wiele czasu jego zlokalizowanie. Gdy jeden z patroli próbował go zatrzymać mężczyzna za kierownicą opla gwałtownie przyspieszył. Nie na długo się jednak opierał funkcjonariuszom i w końcu został zmuszony do zjechanie na pobocze. Wtedy nie chciał opuścić pojazdu. Kiedy i do tego został zmuszony próbował uciekać na nogach. Dopiero środki bezpośredniego przymusu sprawiły, że zaczął być nieco bardziej potulny. Od razu funkcjonariusze czuli od niego mocną woń alkoholu. Już komisariacie, podczas badania alkomatem i przesłuchania, okazało się, że nie tylko ma we krwi 1,7 promila alkoholu, ale i nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Za kradzież paliwa, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości jak również kierowanie nim wbrew zakazowi sądowemu odpowie teraz przed sądem.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy