Wielkie tłumy na dniu otwartym stadionu na Maślicach
10.10.2010
, aktualizacja: 12.10.2010 17:12
Plac na Maślicach był w niedzielę prawdopodobnie najbardziej obleganym obiektem w mieście. Organizatorzy dnia otwartego na stadionie szacują, że odwiedziło go 15 tys. wrocławian i Dolnoślązaków

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Dzień otwarty na placu budowy stadionu na Euro na wrocławskich Maślicach

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Dzień otwarty na placu budowy stadionu na Euro na wrocławskich Maślicach

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Dzień otwarty na placu budowy stadionu na Euro na wrocławskich Maślicach
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Euro 2012. Borski podpadł Kazachom (11-10-10, 20:46)
- Euro 2012. Najdłuższa w historii podróż Niemców (11-10-10, 20:35)
- Euro 2012. Poważne osłabienia Interu (11-10-10, 20:10)
- El. Euro 2012. Włosi obawiają się gwiazdy swojej ligi (11-10-10, 17:47)
- El. Euro 2012. De Rossi nie zagra z Serbią (11-10-10, 15:52)
- Euro 2012. Wojciech Wolski chce przyjechać na mistrzostwa (11-10-10, 13:38)
- Wrocławski stadion na Euro powstanie przy al. Śląskiej (10-09-10, 16:23)
- Nowa droga połączy wrocławski stadion z lotniskiem (25-08-10, 08:00)
- Szałowy pokój powstał przy stadionie na Maślicach (06-09-10, 15:53)
- Na stadionie zamontowano pierwsze rygle [WIDEO] (25-08-10, 18:00)
SERWISY
SONDAŻ
Organizator dnia otwartego - spółka Wrocław 2012, która nadzoruje budowę wrocławskiego stadionu - szacuje, że już w ciągu pierwszych 20 minut od otwarcia na budowę weszły dwa tysiące osób. Tłumy z dziećmi, psami, rowerami rozeszły się po terenie zwykle niedostępnym dla postronnych: w miejscu, gdzie powstaje wielopoziomowy parking, esplanada i przede wszystkim sam stadion. Wielu stało w długiej kolejce do showroomu z multimedialną prezentacją oraz fotografowało się na tle dźwigów i trybun.
- Piorunujące wrażenie - przyznaje Czesław Listwan, który z żoną i kilkoma znajomymi przyjechał na rowerach z Brzegu Dolnego specjalnie na stadion. Kibicuje budowie od początku: zbiera wycinki prasowe, był tu również przed rokiem. - Wtedy niewiele było widać, a teraz rośnie w oczach. Jestem przekonany, że zdążą na czas. Tylko czy po Euro znajdzie się dobry menedżer, tak żeby tu się stale coś działo? Inaczej zostanie nam tylko pomnik.
- A ja obawiam się, że nie zdążymy - uważa młody mężczyzna, który przyszedł z dwuletnim synkiem. - To wszystko ładnie wygląda, ale po wierzchu. Znam się na branży i widzę konstrukcyjne niedoróbki. Choćby przy tych nierównych stopniach widać szybki montaż, na pokaz. Zupełnie jak na dawnych akademiach ku czci, kiedy malowano trawniki na przyjazd dygnitarzy. Poza tym szkoda, że głównym wykonawcą nie jest polska firma; kapitał zostałby w kraju - dodaje.
- I jakoś tak wolno pracują. Myślałam, że będzie ruch pełną parą, a te dźwigi takie niemrawe - wtrąca pani Maria, emerytka ze Stabłowic, która codziennie obserwuje postępy prac z okien autobusu. - Wzięliby dwie brygady, tak żeby była rywalizacja miedzy nimi, to by się nie ślimaczyło. Poza tym coś mały mi się wydaje ten stadion - nie kryje rozczarowania największą obecnie miejską inwestycją (730 mln zł).
Zdaniem Sławomira Wojtasa, prezesa spółki Wrocław 2012, stadion jest gotowy w 40 procentach: są już wszystkie cztery kondygnacje, kończy się odwadnianie płyty boiska, trwa zadaszanie i montaż instalacji, zamontowano część trybun. Dla VIP-ów przeznaczono 20 lóż, które można wykończyć na indywidualne zamówienie.
- Kilka lóż jest już zarezerwowanych - mówi prezes. - Sprzedajemy je w pakiecie: loża i wykup reklamy, w sumie od 500 tys. do 2 mln zł za rok, na minimum pięć lat.
Właśnie o loże VIP wypytywano na budowie inżynierów firmy Max Boegl, głównego wykonawcy. Także o to, czy obiekt będzie w całości zadaszony (nie będzie), na jakim poziomie będzie murawa, "czy będzie na stałe, czy będzie wjeżdżała" (na stałe), gdzie są produkowane żelbetowe prefabrykaty (w Niemczech i Polsce).
- W lipcu byłem na dniu otwartym na stadionie w Gdańsku: tam przynajmniej była wielka wizualizacja i lektor opowiadał przez głośniki, gdzie co się znajduje, jakie są parametry stadionu, kiedy zostanie oddany, ile meczy będzie rozegranych - opowiada Włodzimierz Chmiel z Wrocławia. - A tu? Żadnej informacji, tylko budowa i tak opóźniona w stosunku do Gdańska, Poznania, Warszawy. Będę zdumiony jak skończą na czas. No, ale dobrze że się buduje. Może wreszcie przestaniemy się wstydzić przed Afryką. Boje się tylko czy nasi pseudokibice nie załatwią tego szybko sprejami.
Dolnoślązacy przyznawali, że stadion to prestiż i miejsca pracy; niektórzy obawiają się jednak, że po Euro obiekt będzie martwy, bo albo nic się tu nie będzie działo, albo ludzi nie będzie stać na drogie imprezy. Na mecze Euro raczej się nie wybierają. - Bilety pewnie będą dla wybrańców i w dodatku w zaporowej cenie - zakłada Jerzy Radzik, wrocławianin. Podczas Euro w czerwcu 2012 zostaną rozegrane trzy mecze, w tym jeden reprezentacji Polski.
Stadion w liczbach
długość - 272, szerokość 224 m, wysokość 39,33 m
boisko - 7140 m kw.
zadaszonych miejsc siedzących - 42 771 (2130 dla VIP)
działka stadionu - 16 ha
- Piorunujące wrażenie - przyznaje Czesław Listwan, który z żoną i kilkoma znajomymi przyjechał na rowerach z Brzegu Dolnego specjalnie na stadion. Kibicuje budowie od początku: zbiera wycinki prasowe, był tu również przed rokiem. - Wtedy niewiele było widać, a teraz rośnie w oczach. Jestem przekonany, że zdążą na czas. Tylko czy po Euro znajdzie się dobry menedżer, tak żeby tu się stale coś działo? Inaczej zostanie nam tylko pomnik.
- A ja obawiam się, że nie zdążymy - uważa młody mężczyzna, który przyszedł z dwuletnim synkiem. - To wszystko ładnie wygląda, ale po wierzchu. Znam się na branży i widzę konstrukcyjne niedoróbki. Choćby przy tych nierównych stopniach widać szybki montaż, na pokaz. Zupełnie jak na dawnych akademiach ku czci, kiedy malowano trawniki na przyjazd dygnitarzy. Poza tym szkoda, że głównym wykonawcą nie jest polska firma; kapitał zostałby w kraju - dodaje.
- I jakoś tak wolno pracują. Myślałam, że będzie ruch pełną parą, a te dźwigi takie niemrawe - wtrąca pani Maria, emerytka ze Stabłowic, która codziennie obserwuje postępy prac z okien autobusu. - Wzięliby dwie brygady, tak żeby była rywalizacja miedzy nimi, to by się nie ślimaczyło. Poza tym coś mały mi się wydaje ten stadion - nie kryje rozczarowania największą obecnie miejską inwestycją (730 mln zł).
Zdaniem Sławomira Wojtasa, prezesa spółki Wrocław 2012, stadion jest gotowy w 40 procentach: są już wszystkie cztery kondygnacje, kończy się odwadnianie płyty boiska, trwa zadaszanie i montaż instalacji, zamontowano część trybun. Dla VIP-ów przeznaczono 20 lóż, które można wykończyć na indywidualne zamówienie.
- Kilka lóż jest już zarezerwowanych - mówi prezes. - Sprzedajemy je w pakiecie: loża i wykup reklamy, w sumie od 500 tys. do 2 mln zł za rok, na minimum pięć lat.
Właśnie o loże VIP wypytywano na budowie inżynierów firmy Max Boegl, głównego wykonawcy. Także o to, czy obiekt będzie w całości zadaszony (nie będzie), na jakim poziomie będzie murawa, "czy będzie na stałe, czy będzie wjeżdżała" (na stałe), gdzie są produkowane żelbetowe prefabrykaty (w Niemczech i Polsce).
- W lipcu byłem na dniu otwartym na stadionie w Gdańsku: tam przynajmniej była wielka wizualizacja i lektor opowiadał przez głośniki, gdzie co się znajduje, jakie są parametry stadionu, kiedy zostanie oddany, ile meczy będzie rozegranych - opowiada Włodzimierz Chmiel z Wrocławia. - A tu? Żadnej informacji, tylko budowa i tak opóźniona w stosunku do Gdańska, Poznania, Warszawy. Będę zdumiony jak skończą na czas. No, ale dobrze że się buduje. Może wreszcie przestaniemy się wstydzić przed Afryką. Boje się tylko czy nasi pseudokibice nie załatwią tego szybko sprejami.
Dolnoślązacy przyznawali, że stadion to prestiż i miejsca pracy; niektórzy obawiają się jednak, że po Euro obiekt będzie martwy, bo albo nic się tu nie będzie działo, albo ludzi nie będzie stać na drogie imprezy. Na mecze Euro raczej się nie wybierają. - Bilety pewnie będą dla wybrańców i w dodatku w zaporowej cenie - zakłada Jerzy Radzik, wrocławianin. Podczas Euro w czerwcu 2012 zostaną rozegrane trzy mecze, w tym jeden reprezentacji Polski.
Stadion w liczbach
długość - 272, szerokość 224 m, wysokość 39,33 m
boisko - 7140 m kw.
zadaszonych miejsc siedzących - 42 771 (2130 dla VIP)
działka stadionu - 16 ha
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
jeder hund hat seinen tag
redakcja_v
10.10.10, 18:02
patrząc na biednych robotników i ich bogatych niemieckich fuhrerów przypomina się: Arbeit macht frei!»
-
Wielkie tłumy na dniu otwartym stadionu na Maśl...
blackbird.ltd
10.10.10, 18:35
Kto napisał ten artykuł? Napisany na zamówienie? Jak to wczoraj było 15 tys.? Dziś było około 15 tys. ludzi. Kto ich liczył? Nikt nie wie. Ja wiem, że wczoraj (w sobotę) szacowano, że pojawi»
-
Wielkie rozczarowanie
wysokiej-klasy-specjalista
11.10.10, 09:51
Uważam, że tak droga inwestycja jest miastu niepotrzebna. brak pomysłu na zagospodarowanie istniejących - stadion olimpijski umiera. Jedyna pożyteczna, rzecz - to nowe ciągi komunikacyjne. »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
odtwórz
