Dziś na trawie, jutro na murawie, na zawsze na zdjęciu

Jakub Michalak
15.03.2010 , aktualizacja: 15.03.2010 10:31
A A A Drukuj
To była jedna z najbardziej spektakularnych akcji w historii 'Gazety'. 2 tys. osób utworzyło żywy napis 'Wrocław 2012'. Na Maślicach - dokładnie w tym miejscu, gdzie za dwa lata powstanie stadion, na którym rozegrane zostaną piłkarskie mistrzostwa Europy.
17 maja 2008 roku zrobiliśmy sobie pamiątkową fotografię w miejscu przyszłego stadionu na Euro
Fot. Mieczysław Michalak/ AG
17 maja 2008 roku zrobiliśmy sobie pamiątkową fotografię w miejscu przyszłego stadionu na Euro
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Akcję nazwaliśmy "Dziś na trawie, jutro na murawie". Jej pomysłodawcą był szef działu fotograficznego naszej "Gazety" Mieczysław Michalak: - Ideą było stworzenie żywej fotografii, a zbliżające się wielkimi krokami mistrzostwa Europy były do tego doskonałą okazją. Za pomocą symulacji komputerowej obliczyliśmy, że aby napis był dobrze widoczny z lotu ptaka, musi go utworzyć co najmniej 2 tys. osób. Jedna z wersji zakładała, że zaprosimy do wspólnej fotografii blisko 6 tys. osób. Ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, bo problemem byłoby przetransportowanie tak wielkiej rzeszy ludzi o jednym czasie na Maślice.

Żywy napis "Wrocław 2012" powstał dokładnie 17 maja 2008 roku o godz. 12, choć pierwsi uczestnicy akcji przyszli na pole przy ul. Drzymały już przed godz. 10. Dojazd ułatwiło im wrocławskie MPK, które uruchomiło specjalne bezpłatne połączenia autobusowe z centrum miasta. Po drodze uczestnicy pobierali specjalnie na tę okazję przygotowane koszulki w pistacjowym kolorze i podbijali certyfikaty, które w 2011 roku będą ich uprawniały do pierwszego zwiedzania stadionu.

- Czuję się jak pionier - na razie nie ma tu nic, a niedługo będzie stadion - opowiadał o swoich wrażeniach naszej reporterce Ewie Michalskiej młody człowiek, który razem ze swoją dziewczyną stał wśród ludzi tworzących literę "A".

- O ile go w ogóle zbudują - sceptycznie zauważyła jednak jego partnerka.

- Eee, na pewno zbudują, zobaczysz. I pierwsi go zwiedzimy.

Jacek i Maciek, studenci wrocławskiej AWF, wyrazili z kolei nadzieję, że entuzjastyczny udział w akcji zmobilizuje władze miasta. - Niech w końcu rozpocznie się ta budowa, bo czas przecież goni - mówili.

Po blisko dwóch latach i perypetiach ze zmianą firmy odpowiadającej za budowę stadionu ich słowa do dziś nie straciły na aktualności.

Potem wszyscy karnie ustawiali się w konturach liter, które wcześniej wyrysowali na maślickim polu geodeci. I choć trochę trwało, zanim litery uzyskały odpowiedni kształt, to nikt się nie denerwował, wszyscy stali w pełnym słońcu przez prawie godzinę.

- Miasto bardzo nam pomogło przy organizacji imprezy - opowiada Michalak. - Ludzie dostali koszulki, magistrat wziął na siebie transport, tak by wszyscy zdążyli dojechać na Maślice.

Początkowo wrocławianie mieli utworzyć na Maślicach napis "Euro 2012". - Po konsultacjach z miastem okazało się, że ten znak jest zastrzeżony przez władze UEFA. Dlatego zdecydowaliśmy się na napis "Wrocław 2012" - tłumaczy Michalak.

Nasza akcja jeszcze się nie zakończyła. Ludzie, którzy utworzyli napis "Wrocław 2012", jako pierwsi zwiedzą nowy stadion. Oczywiście muszą do tego czasu zachować specjalne identyfikatory.

- Na pewno zrobimy również wspólne zdjęcie na murawie stadionu. Ale nie wiem, czy znów utworzymy napis "Wrocław 2012", czy ludzie po prostu staną w centralnym miejscu murawy - mówi szef naszego działu foto.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów