Wójcik wrócił do gry. Czy rzuci 10 tysięcy punktów?
19.12.2011
, aktualizacja: 18.12.2011 20:47
Jeszcze tylko 103 punkty brakuje Adamowi Wójcikowi do przekroczenia bariery 10 tysięcy punktów rzuconych w koszykarskiej ekstraklasie. Legendarny koszykarz powrócił na parkiet po jedenastu miesiącach przerwy i poważnej kontuzji kolana.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Adam Wójcik i jego 10 tysięcy punktów (10-02-12, 11:50)
- Wójcik wśród legend: Najlepsi snajperzy polskiej koszykówki (22-12-11, 20:10)
- Charyzmatyczny trener Andrej Urlep tym razem przeciwko Śląskowi (22-12-11, 14:46)
- Adam Wójcik i Artur Mielczarek oceniają derby [WIDEO] (18-12-11, 16:20)
- Zobacz skrót meczu Śląska i Turowa [WIDEO] (18-12-11, 16:10)
Adam Wójcik zaliczył debiut w tym sezonie i Śląsku reaktywowanym przez Przemysława Koelnera. Mający 41 lat skrzydłowy Śląska jest najstarszym zawodnikiem w Tauron Basket Lidze. W ostatnich latach na parkietach ekstraklasy grał tylko jeden starszy od Wójcika gracz i był to Michael Ansley, który reprezentując w sezonie 2009-2010 barwy Sportino Inowrocław miał aż 44 lata.
- Ciężko się wraca po 10 miesiącach kontuzji. Troszkę powrót był wymuszony urazami w naszym zespole. Na boisku staram się robić to, co do mnie należy. Trudno nie mieć emocji, kiedy jest pełna hala i kibice skandują twoje nazwisko. Dłuższa przerwa i powrót, to nerwy, emocje, ale wydaje mi się, że dobrze wszedłem do gry - mówił Wójcik po swoim pierwszym meczu w tym sezonie.
Piątkowy rywal Śląska, PGE Turów Zgorzelec, przeciwko któremu debiutował Wójcik, był też ostatnim klubem, w barwach którego "Oława" biegał po parkietach ekstraklasy. 5 maja 2010 roku w meczu play-off Wójcik zagrał niespełna trzy minuty i nie rzucił punktu, Turów przegrał tamten mecz 71:87, a całą rywalizację ćwierćfinałową 0:3.
Powrót Wójcika na parkiety ekstraklasy, to także ponowny start "licznika", który obserwują wszyscy sympatycy koszykówki w Polsce. Przed spotkaniem z Turowem liczba, na której zatrzymało się odliczanie to 9891. Tyle bowiem punktów rzucił Wójcik grając na parkietach ekstraklasy i jest historycznym liderem tej klasyfikacji. Po meczu derbowym i sześciu punktach, które rzucił Wójcik, legendarnemu graczowi brakuje już zaledwie 103 punktów do przekroczenia magicznej bariery 10 tysięcy.
Na powrót Wójcika na parkiet kibice czekali od początku tego sezonu Tauron Basket Ligi. Gdy tylko zawodnik pojawił się, fani skandowali jego imię i nazwisko. W momencie gdy skrzydłowy dotykał piłki, lub wykonał dobrą akcję, doping na trybunach był jeszcze głośniejszy.
Wójcik nie mógł grać przez blisko jedenaście miesięcy z powodu bardzo poważnej kontuzji, którą odniósł 26 stycznia 2011 roku. Wtedy reprezentował barwy drugoligowego WKK Wrocław. Jego zespół zmierzył się wtedy z GTK Fluor Gliwice, a popularny "Oława" doznał bardzo poważnej kontuzji kolana. Gracz przeszedł artroskopię, podczas której lekarze zrekonstruowali mu przednie więzadła krzyżowe kontuzjowanej nogi. Przyczyną długotrwałej i poważnej kontuzji był mokry parkiet, na którym poślizgnął się Wójcik.
Adam Wójcik jest jednym z najwybitniejszych polskich koszykarzy i ostatnim z wielkiej trójki Tomczyk-Zieliński-Wójcik, który ciągle jest aktywnym zawodnikiem. Wójcik osiem razy zdobywał mistrzostwo Polski, pięć razy był wicemistrzem kraju i raz zawiesił na piersiach brązowy medal. Cztery razy zagrał na mistrzostwach Europy.
Karierę rozpoczynał w Gwardii Wrocław, grał także w Prokomie Treflu Sopot, PBG Baskecie Poznań, PGE Turowie Zgorzelec, Mazowszance Pruszków, Bobrach Bytom czy drugoligowym WKK Wrocław. Poza Polską występował w Belgii, Hiszpanii i Włoszech. Był pierwszym Polakiem, który zagrał w Eurolidze, reprezentując belgijskie Charleroi. Przebywał także na obozie przygotowawczym do NBA w drużynie Los Angeles Clippers.
- Ciężko się wraca po 10 miesiącach kontuzji. Troszkę powrót był wymuszony urazami w naszym zespole. Na boisku staram się robić to, co do mnie należy. Trudno nie mieć emocji, kiedy jest pełna hala i kibice skandują twoje nazwisko. Dłuższa przerwa i powrót, to nerwy, emocje, ale wydaje mi się, że dobrze wszedłem do gry - mówił Wójcik po swoim pierwszym meczu w tym sezonie.
Piątkowy rywal Śląska, PGE Turów Zgorzelec, przeciwko któremu debiutował Wójcik, był też ostatnim klubem, w barwach którego "Oława" biegał po parkietach ekstraklasy. 5 maja 2010 roku w meczu play-off Wójcik zagrał niespełna trzy minuty i nie rzucił punktu, Turów przegrał tamten mecz 71:87, a całą rywalizację ćwierćfinałową 0:3.
Powrót Wójcika na parkiety ekstraklasy, to także ponowny start "licznika", który obserwują wszyscy sympatycy koszykówki w Polsce. Przed spotkaniem z Turowem liczba, na której zatrzymało się odliczanie to 9891. Tyle bowiem punktów rzucił Wójcik grając na parkietach ekstraklasy i jest historycznym liderem tej klasyfikacji. Po meczu derbowym i sześciu punktach, które rzucił Wójcik, legendarnemu graczowi brakuje już zaledwie 103 punktów do przekroczenia magicznej bariery 10 tysięcy.
Na powrót Wójcika na parkiet kibice czekali od początku tego sezonu Tauron Basket Ligi. Gdy tylko zawodnik pojawił się, fani skandowali jego imię i nazwisko. W momencie gdy skrzydłowy dotykał piłki, lub wykonał dobrą akcję, doping na trybunach był jeszcze głośniejszy.
Wójcik nie mógł grać przez blisko jedenaście miesięcy z powodu bardzo poważnej kontuzji, którą odniósł 26 stycznia 2011 roku. Wtedy reprezentował barwy drugoligowego WKK Wrocław. Jego zespół zmierzył się wtedy z GTK Fluor Gliwice, a popularny "Oława" doznał bardzo poważnej kontuzji kolana. Gracz przeszedł artroskopię, podczas której lekarze zrekonstruowali mu przednie więzadła krzyżowe kontuzjowanej nogi. Przyczyną długotrwałej i poważnej kontuzji był mokry parkiet, na którym poślizgnął się Wójcik.
Adam Wójcik jest jednym z najwybitniejszych polskich koszykarzy i ostatnim z wielkiej trójki Tomczyk-Zieliński-Wójcik, który ciągle jest aktywnym zawodnikiem. Wójcik osiem razy zdobywał mistrzostwo Polski, pięć razy był wicemistrzem kraju i raz zawiesił na piersiach brązowy medal. Cztery razy zagrał na mistrzostwach Europy.
Karierę rozpoczynał w Gwardii Wrocław, grał także w Prokomie Treflu Sopot, PBG Baskecie Poznań, PGE Turowie Zgorzelec, Mazowszance Pruszków, Bobrach Bytom czy drugoligowym WKK Wrocław. Poza Polską występował w Belgii, Hiszpanii i Włoszech. Był pierwszym Polakiem, który zagrał w Eurolidze, reprezentując belgijskie Charleroi. Przebywał także na obozie przygotowawczym do NBA w drużynie Los Angeles Clippers.
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Wójcik wrócił do gry. Czy rzuci 10 tysięcy punk...
pssz
19.12.11, 12:39
Trzymam kciuki. :)»
-
Wójcik wrócił do gry. Czy rzuci 10 tysięcy punk...
labeo
19.12.11, 12:57
Mimo bardzo dużego szacunku do Adama, za to co zrobił dla polskiego kosza, komentarzem niech będą słowa piosenki Perfectu "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Niepokonanym".»
Najczęściej czytane24 htydzień




odtwórz