W piątek handlowcy wyprowadzą się z Dworca Głównego
08.04.2010
, aktualizacja: 08.04.2010 18:18
- Dworzec to był nasz drugi dom - mówią kupcy z Głównego. - Pracowaliśmy na trzy zmiany, mieliśmy klientów, którzy się z nami zżyli i zestarzeli. Teraz już nas tu nie chcą. W piątek z dworca wyprowadzą się ostatni sprzedawcy i rozpocznie się remont
ZOBACZ TAKŻE
- Już działa kolejowy dworzec tymczasowy [ZDJĘCIA] (09-04-10, 20:15)
- Ostatni piątek na Głównym. Dwa lata remontu [WIDEO] (07-04-10, 07:00)
SERWISY
- We Wrocławiu nie ma lepszego miejsca na handel niż dworzec - mówi Jerzy Jaworski, właściciel sklepiku z papierosami i artykułami spożywczymi. Stoisko ma w niewielkim tunelu obok głównego przejścia. - Pierwszy sklepik otworzyłem na dworcu 21 lat temu, jak tylko skończyła się komuna. Zaczynałem od handlu w podziemiu od strony ul. Piłsudskiego. Tam były książki i sex shop. Ja sprzedawałem kosmetyki i odzież. Potem przeszedłem na perfumy, a jeszcze później na spożywkę.
Jaworski tyle lat sprzedawał na dworcu, że właścicielki pobliskich budek z knyszami mówią o nim "prezes". - To na ich sosach tak utyłem i tylko właściwie tego brzucha drobiłem przez te lata na dworcu - mówi kupiec. - Od dwóch lat mamy o połowę mniejsze utargi. Zebrało się tu za dużo kupców, a ubyło pociągów z klientami. Ludzie się podorabiali i kto teraz jeździ koleją? Tylko biedota.
W piątek "prezes" po raz ostatni przyjdzie do pracy na dworcu. Przenosi stoisko do jednego z kontenerów, które ustawiono dla kupców koło dworca tymczasowego przy ul. Suchej. Przez dwa lata, kiedy prowadzony będzie remont Dworca Głównego, właśnie tam działać będą zastępcza poczekalnia i kasy biletowe. - Tam nie będzie ruchu - narzeka Jaworski. - Ale szkoda mi było zwalniać pracowników. Dla wielu ludzi z dworca te sklepiki to było jedyne źródło utrzymania. Teraz ci, którzy mogą, przejdą na emerytury, inni na bezrobocie. A tylko w naszym tunelu zatrudnionych było około stu ludzi, bo pracowaliśmy na trzy zmiany.
Sąsiadki Jaworskiego, właścicielki budek z knyszami, nie ukrywają rozgoryczenia z powodu wyprowadzki. Nie przenoszą się do kontenerów, bo uważają, że w ciasnych, mało estetycznych klitkach nie ma szans na dobry handel. - Na dworcu była świetna lokalizacja i Wrocław znany był z naszych knysz - mówi pani Dorota. - Bywało nawet, że wpadali do nas pasażerowie z pociągów, które tylko na kilka minut zatrzymywały się we Wrocławiu.
W czwartek panie ze smutkiem obserwowały, jak wynajęci robotnicy śrubka po śrubce rozkręcali ich budki. Jednej z właścicielek została w ręce tylko tabliczka z przepisem na knyszę, ile jakiej surówki należy włożyć do bułki. Jednak nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś go wykorzysta. - Nie znalazłyśmy jeszcze nowej lokalizacji - mówi pani Dorota.
Cały dworzec, gdzie jeszcze do niedawna były sklepy, kawiarnia, zegarmistrz, dziś oklejony jest kartkami z jednym i tym samym napisem: "Likwidacja". Niektórzy podają nowe adresy. Inni piszą, że jeszcze nie wiedzą, gdzie się przenoszą. Zakład fryzjerstwa męskiego zaprasza klientów do kontenera. Nie wszyscy fryzjerzy zmieszczą się jednak w nowym lokum. Z wywieszki na dotychczasowej siedzibie można wyczytać, że fryzjer Janusz przenosi się na Kołłątaja, fryzjerka Wanda będzie pracować naprzeciw dworca, a młody fryzjer Marcin przy ul. Szczęśliwej.
- Nie wiadomo, czy nas tu zechcą, gdy zakończy się remont - martwi się Jaworski.
Dworzec Główny czynny będzie w piątek do godz. 19.
Bartłomiej Sarna, rzecznik PKP Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu
<p class="txt_up2"> Koncepcja zagospodarowania przestrzeni wewnątrz Dworca Głównego dopiero powstaje. Dlatego nie wiadomo, czy drobni kupcy będą mogli tam wrócić. Na pewno będzie miejsce do obsługi pasażerów, czyli kasy i poczekalnie. Powstanie też galeria handlowa o dobrym standardzie, bo skoro dworzec ma być na europejskim poziomie, galeria nie może być gorsza. Szczegółów jednak jeszcze nie znamy. </p>
Jaworski tyle lat sprzedawał na dworcu, że właścicielki pobliskich budek z knyszami mówią o nim "prezes". - To na ich sosach tak utyłem i tylko właściwie tego brzucha drobiłem przez te lata na dworcu - mówi kupiec. - Od dwóch lat mamy o połowę mniejsze utargi. Zebrało się tu za dużo kupców, a ubyło pociągów z klientami. Ludzie się podorabiali i kto teraz jeździ koleją? Tylko biedota.
W piątek "prezes" po raz ostatni przyjdzie do pracy na dworcu. Przenosi stoisko do jednego z kontenerów, które ustawiono dla kupców koło dworca tymczasowego przy ul. Suchej. Przez dwa lata, kiedy prowadzony będzie remont Dworca Głównego, właśnie tam działać będą zastępcza poczekalnia i kasy biletowe. - Tam nie będzie ruchu - narzeka Jaworski. - Ale szkoda mi było zwalniać pracowników. Dla wielu ludzi z dworca te sklepiki to było jedyne źródło utrzymania. Teraz ci, którzy mogą, przejdą na emerytury, inni na bezrobocie. A tylko w naszym tunelu zatrudnionych było około stu ludzi, bo pracowaliśmy na trzy zmiany.
Sąsiadki Jaworskiego, właścicielki budek z knyszami, nie ukrywają rozgoryczenia z powodu wyprowadzki. Nie przenoszą się do kontenerów, bo uważają, że w ciasnych, mało estetycznych klitkach nie ma szans na dobry handel. - Na dworcu była świetna lokalizacja i Wrocław znany był z naszych knysz - mówi pani Dorota. - Bywało nawet, że wpadali do nas pasażerowie z pociągów, które tylko na kilka minut zatrzymywały się we Wrocławiu.
W czwartek panie ze smutkiem obserwowały, jak wynajęci robotnicy śrubka po śrubce rozkręcali ich budki. Jednej z właścicielek została w ręce tylko tabliczka z przepisem na knyszę, ile jakiej surówki należy włożyć do bułki. Jednak nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś go wykorzysta. - Nie znalazłyśmy jeszcze nowej lokalizacji - mówi pani Dorota.
Cały dworzec, gdzie jeszcze do niedawna były sklepy, kawiarnia, zegarmistrz, dziś oklejony jest kartkami z jednym i tym samym napisem: "Likwidacja". Niektórzy podają nowe adresy. Inni piszą, że jeszcze nie wiedzą, gdzie się przenoszą. Zakład fryzjerstwa męskiego zaprasza klientów do kontenera. Nie wszyscy fryzjerzy zmieszczą się jednak w nowym lokum. Z wywieszki na dotychczasowej siedzibie można wyczytać, że fryzjer Janusz przenosi się na Kołłątaja, fryzjerka Wanda będzie pracować naprzeciw dworca, a młody fryzjer Marcin przy ul. Szczęśliwej.
- Nie wiadomo, czy nas tu zechcą, gdy zakończy się remont - martwi się Jaworski.
Dworzec Główny czynny będzie w piątek do godz. 19.
Bartłomiej Sarna, rzecznik PKP Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu
<p class="txt_up2"> Koncepcja zagospodarowania przestrzeni wewnątrz Dworca Głównego dopiero powstaje. Dlatego nie wiadomo, czy drobni kupcy będą mogli tam wrócić. Na pewno będzie miejsce do obsługi pasażerów, czyli kasy i poczekalnie. Powstanie też galeria handlowa o dobrym standardzie, bo skoro dworzec ma być na europejskim poziomie, galeria nie może być gorsza. Szczegółów jednak jeszcze nie znamy. </p>
Najnowsze wiadomości
-
Mozaiki prof. Józefa Hałasa odżyły przy Podwalu [ZDJĘCIA]
-
Bardzo trudno jest być prezesem Polskiej Miedzi
-
Strefę montują także w niedzielę. Rynek częściowo zamknięty
-
Pociąg z Ostrowa miał 40 minut opóźnienia po wypadku
-
Wrocławską historię można kultywować tylko w ogrodach
-
Niedziela będzie słoneczna, a następny weekend - chłodny
-
Krajowa 35 odblokowana po kolizji czterech aut w Świdnicy
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Re: W piątek handlowcy wyprowadzą się z Dworca Gł
ojciecrydzyk1
08.04.10, 18:56
Trochę racji w tym co piszesz jest, takie budy czy targowiska szpecą masto.»
-
Re: W piątek handlowcy wyprowadzą się z Dworca Gł
kim-lan-san
08.04.10, 21:35
Tak mój drogi napływowy metropolito. Knysza była symbolem tego miasta.Początkowo była tylko we Wrocławiu, wszędzie indziej były pity. Knysza byłanowością dla przyjezdnych i dziwiła wielu »
-
Re: W piątek handlowcy wyprowadzą się z Dworca Gł
bnch
09.04.10, 10:08
Cytat z artykułu: "kto dzisiaj jeździ pociągami - tylko biedota". Biedny to ten człowiek jest intelektualnie. Polecam wizytę w porannym IC do Warszawy. Mamy wielu nowobogackich, którzy wożą »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć