Rozdzielmy Karkonoską barierką, będzie bezpieczniej
16.02.2010
, aktualizacja: 15.02.2010 19:57
Urbaniści apelują: Oddzielmy przeciwne pasy ruchu na Karkonoskiej barierką. To uniemożliwi wjeżdżanie szybko jadących samochodów na przeciwny pas ruchu. A to jest najczęstszą przyczyną wypadków na tej ulicy.
ZOBACZ TAKŻE
- Śmiertelny wypadek na ulicy Karkonoskiej (10-02-10, 09:58)
- Nocami postawią barierę między jezdniami Karkonoskiej (16-08-10, 16:39)
- Karkonoska na nowo: po trzy pasy, w środku barierka (23-02-10, 06:00)
- Apel w sprawie bezpieczeństwa na ulicy Karkonoskiej (11-02-10, 18:44)
Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji razem z Towarzystwem Urbanistów Polskich wystosowało apel do wojewody, marszałka, starosty, prezydenta Wrocławia, komendantów wojewódzkich policji i straży pożarnej oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, aby przebudować odcinek alei Karkonoskiej od ulicy Zwycięskiej w stronę Bielan. Ostatnio doszło tam do dwóch groźnych wypadków
Rozmowa z inż. Stanisławem Szarugiewiczem*
Karolina Drogowska: Czy rzeczywiście zmieniając układ ulicy Karkonoskiej, unikniemy kolejnych wypadków?
Dwa ostatnie, bardzo groźne zdarzenia to niejedyne, jakie miały tam miejsce. Było ich więcej. Przede wszystkim aleja Karkonoska była robiona w latach 90. z myślą o ruchu miejskim, a nie dojeździe do centrów handlowych, które masowo zaczęto tam budować w ostatnim dziesięcioleciu. Projekt dobrano do ówczesnego, niewielkiego natężenia ruchu. Ale to się zmieniło i tym samym droga wymaga poprawy.
Przyczyną wypadków często jest nadmierna prędkość. Może wystarczy postawić tam więcej patroli z radarami?
Akurat nie na tym odcinku. Tutaj znaczące przekroczenia prędkości zdarzają się raczej rzadko. Największym problemem jest niebezpieczne wyprzedzanie. Tuż za ul. Zwycięską rozpoczyna się wolna amerykanka. Razem jadą tiry i samochody osobowe. Kierowcy mijają nawet pojazdy jadące o 10-20 km/godz. wolniej niż oni, wyprzedzają na trzeciego, bo po drugiej stronie nic nie jedzie. Nie zwracają uwagi na podwójną ciągłą, która zresztą nie jest oznaczona nawet za pomocą kocich oczek. Zimą, kiedy pada śnieg, bywa w ogóle niewidoczna. Największe niebezpieczeństwo jest jednak wtedy, kiedy wyprzedzanie następuje z dwóch różnych kierunków ruchu jednocześnie. Kierowcy jadą dość szybko, są bardzo blisko siebie, niczym nie odgrodzeni. Wystarczy chwila nieuwagi, śliska jezdnia czy choćby dziura na drodze, którą chce się ominąć, i pojazd zjeżdża na przeciwny pas ruchu, dochodzi do zderzenia, a tym samym zablokowania całego ruchu.
Jak można poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku?
Od Zwycięskiej do wiaduktu nad autostradą trzeba rozdzielić przeciwne pasy ruchu, wydzielając dwumetrowy, okrawężnikowany pas z energochłonną barierką na środku. Wymusza one na kierowcy bezpieczne prowadzenie samochodu. W razie najechania na nie, uniemożliwią dostanie się na drugi pas. Samochód po prostu się od niej odbije. Zresztą już same krawężniki będą w tej sytuacji pomocne. Popatrzmy na odcinek Karkonoskiej przed skrzyżowaniem ze Zwycięską, od strony miasta, gdzie szeroki, zielny pas oddziela jezdnie. Tam nie dochodzi do wypadków. Oczywiście zastosowanie takiego rozwiązania wymaga poszerzenia drogi. Problem może się pojawić przy wykupie gruntów, bo jest tam kilku właścicieli. Ale jest to wykonalne.
Oprócz tego trzeba wykonać ścieżkę dla rowerzystów i chodnik - i też oddzielić je barierką. To można już zrobić poza drogą, w miejscu, gdzie teraz jest rów.
Czy takie rozwiązanie nie zwiększy korków na Karkonoskiej?
Nie ma takiej możliwości, bo barierka nie spowolni ruchu. Sprawi jedynie, że będzie on dużo bardziej płynny. Przecież dwa pasy ruchu w jedną stronę zostaną. Ten odcinek będzie więc wyglądał jak fragment autostrady, tylko z większą ilością zjazdów. Na pewno nie utrudni to ruchu, za to w bardzo poważnym stopniu zwiększy jego bezpieczeństwo.
Może lepiej zaczekać na wybudowanie obwodnicy, która powinna ograniczyć natężenie ruchu na Karkonoskiej?
Obwodnica niewiele zmieni, bo podstawowe źródło ruchu, czyli klienci centrów handlowych, nadal pozostaną. Obwodnicą pojadą tiry, samochody ze strony Warszawy czy Poznania. Znacznie zmniejszy to ciężaru ruchu w mieście, ale Karkonoskiej niewiele pomoże.
Rozmawiała Karolina Drogowska
*Stanisław Szarugiewicz - wiceprezes zarządu oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji Wrocław
Rozmowa z inż. Stanisławem Szarugiewiczem*
Karolina Drogowska: Czy rzeczywiście zmieniając układ ulicy Karkonoskiej, unikniemy kolejnych wypadków?
Dwa ostatnie, bardzo groźne zdarzenia to niejedyne, jakie miały tam miejsce. Było ich więcej. Przede wszystkim aleja Karkonoska była robiona w latach 90. z myślą o ruchu miejskim, a nie dojeździe do centrów handlowych, które masowo zaczęto tam budować w ostatnim dziesięcioleciu. Projekt dobrano do ówczesnego, niewielkiego natężenia ruchu. Ale to się zmieniło i tym samym droga wymaga poprawy.
Przyczyną wypadków często jest nadmierna prędkość. Może wystarczy postawić tam więcej patroli z radarami?
Akurat nie na tym odcinku. Tutaj znaczące przekroczenia prędkości zdarzają się raczej rzadko. Największym problemem jest niebezpieczne wyprzedzanie. Tuż za ul. Zwycięską rozpoczyna się wolna amerykanka. Razem jadą tiry i samochody osobowe. Kierowcy mijają nawet pojazdy jadące o 10-20 km/godz. wolniej niż oni, wyprzedzają na trzeciego, bo po drugiej stronie nic nie jedzie. Nie zwracają uwagi na podwójną ciągłą, która zresztą nie jest oznaczona nawet za pomocą kocich oczek. Zimą, kiedy pada śnieg, bywa w ogóle niewidoczna. Największe niebezpieczeństwo jest jednak wtedy, kiedy wyprzedzanie następuje z dwóch różnych kierunków ruchu jednocześnie. Kierowcy jadą dość szybko, są bardzo blisko siebie, niczym nie odgrodzeni. Wystarczy chwila nieuwagi, śliska jezdnia czy choćby dziura na drodze, którą chce się ominąć, i pojazd zjeżdża na przeciwny pas ruchu, dochodzi do zderzenia, a tym samym zablokowania całego ruchu.
Jak można poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku?
Od Zwycięskiej do wiaduktu nad autostradą trzeba rozdzielić przeciwne pasy ruchu, wydzielając dwumetrowy, okrawężnikowany pas z energochłonną barierką na środku. Wymusza one na kierowcy bezpieczne prowadzenie samochodu. W razie najechania na nie, uniemożliwią dostanie się na drugi pas. Samochód po prostu się od niej odbije. Zresztą już same krawężniki będą w tej sytuacji pomocne. Popatrzmy na odcinek Karkonoskiej przed skrzyżowaniem ze Zwycięską, od strony miasta, gdzie szeroki, zielny pas oddziela jezdnie. Tam nie dochodzi do wypadków. Oczywiście zastosowanie takiego rozwiązania wymaga poszerzenia drogi. Problem może się pojawić przy wykupie gruntów, bo jest tam kilku właścicieli. Ale jest to wykonalne.
Oprócz tego trzeba wykonać ścieżkę dla rowerzystów i chodnik - i też oddzielić je barierką. To można już zrobić poza drogą, w miejscu, gdzie teraz jest rów.
Czy takie rozwiązanie nie zwiększy korków na Karkonoskiej?
Nie ma takiej możliwości, bo barierka nie spowolni ruchu. Sprawi jedynie, że będzie on dużo bardziej płynny. Przecież dwa pasy ruchu w jedną stronę zostaną. Ten odcinek będzie więc wyglądał jak fragment autostrady, tylko z większą ilością zjazdów. Na pewno nie utrudni to ruchu, za to w bardzo poważnym stopniu zwiększy jego bezpieczeństwo.
Może lepiej zaczekać na wybudowanie obwodnicy, która powinna ograniczyć natężenie ruchu na Karkonoskiej?
Obwodnica niewiele zmieni, bo podstawowe źródło ruchu, czyli klienci centrów handlowych, nadal pozostaną. Obwodnicą pojadą tiry, samochody ze strony Warszawy czy Poznania. Znacznie zmniejszy to ciężaru ruchu w mieście, ale Karkonoskiej niewiele pomoże.
Rozmawiała Karolina Drogowska
*Stanisław Szarugiewicz - wiceprezes zarządu oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji Wrocław
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- 56 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Rozdzielmy Karkonoską barierką, będzie bezpiecz...
matiasz3
16.02.10, 07:40
takiego belkotu dawno nie czytalem, markety powstawaly na bielanach w latach 90-tych, zwezenie jezdni o 2 metry spowoduje....? no wlasnie, »
-
Rozdzielmy Karkonoską barierką, będzie bezpiecz...
metall
16.02.10, 09:25
Ja proponuję zrobić tam z jednego pasa deptak dla tych dwóch ludzi dziennie,którzy tam chodzą piechotą, z dwóch ścieżkę dla czterech rowerów, a ruchsamochodów puścić wahadłowo jednym pasem. »
-
a może by tak po prostu trzeci pas?
xvart
16.02.10, 11:58
wtedy nie będzie wyprzedzania na trzeciego...a ścieżkę rowerową poprowadzić przez park, albo dołem wzdłuż dość rzadko używanych torów. Będzie ładniej i przyjemniej.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć