Od ośmiu lat trwa spór o remont ul. św. Antoniego
05.02.2010
, aktualizacja: 05.02.2010 19:17
Zapadnięta ul. św. Antoniego i chodnik, na którym piesi łamią nogi, to zniszczenia, jakie pozostawiła firma budująca kino Helios. Od ośmiu lat Zarząd Dróg toczy z nią batalię, by naprawiła drogę. Wykonawca twierdzi jednak, że już wcześniej ulica była w złym stanie
- Jeśli ulica zapadłaby się ze starości, to bym nie kruszył kopii. Ale tu mamy winnego - mówi Bartosz Kosmala, jeden z mieszkańców ul. św. Antoniego. - Gdy ruszyła budowa kina Helios, przed naszymi oknami pojawiły się wielotonowe betoniarki. Parkowały, czekając na swoją kolej, bo całodobowo wylewano beton. Przez to zapadły się chodnik i jezdnia. Mijają lata, a ulica wciąż nie jest naprawiona.
Kino budowała Grupa Inwestycyjna Wratislavia. Jak twierdzi Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, firma początkowo wzięła na siebie winę za zdewastowanie ulicy. Szybko zaczęła się jednak z tego wycofywać. - W grudniu 2001 roku GIW poinformowała ówczesny ZDiK, że zleciła opracowanie projektu odbudowy nawierzchni - mówi Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiUM. - Kilka dni później wiceprezes zarządu firmy pan Mirosław Płucisz oświadczył, że dokonają naprawy własnym staraniem i na własny koszt. Mimo to grupa nie przystąpiła do wykonania prac naprawczych.
Sprawa utknęła w martwym punkcie na trzy kolejne lata. W marcu 2004 roku wykonawca oświadczył, że Zarząd Dróg wymusił na nim zobowiązanie do remontu ulicy. - Wobec takiego obrotu sprawy wystąpiliśmy z pozwem sądowym przeciwko GIW - informuje Mazur. - Firma wniosła o oddalenie pozwu. Sąd jednak wyrokiem z dnia 15 listopada 2005 roku uznał, że GIW jest sprawcą uszkodzeń chodnika oraz jezdni i winna dokonać ich naprawy.
Wyrok nie zakończył sprawy, bo spółka szybko się od niego odwołała do sądu apelacyjnego. Nie poddała się także, gdy sąd oddalił apelację. Wkrótce skierowała skargę kasacyjną od tego wyroku. Sąd najwyższy oddalił ją w marcu 2007 roku. To wcale nie skłoniło firmy do przeprowadzenia remontu. Do dziś prace nie zostały wykonane.
- Na zapadniętym chodniku co najmniej dwie osoby złamały nogi. Jednak to nie wykonawca, a miasto wypłaciło im odszkodowania po 20 i 30 tys. zł. Wzięło też na siebie koszty związane z remontem chodnika - mówi Kosmala. - Jezdnia wciąż jednak jest zdewastowana. Winny natomiast pozostaje bezkarny.
Za nowy chodnik ZDiUM zapłacił 57 tys. zł. - Musieliśmy też wypłacić odszkodowania jako zarządca terenu, bo taki zapadł wyrok sądu - wyjaśnia Mazur. - Firma twierdziła, że nie naprawi ulicy, bo jej stan jest wynikiem naszych zaniedbań, a nie prowadzonych przez nią prac. Tymczasem remontowaliśmy ul. św. Antoniego w 1994 roku, czyli na pięć lat przed rozpoczęciem budowy kina.
Koszt remontu ulicy w 2002 roku oszacowany został na 110 tys. zł. Obecnie na pewno jest wyższy. Próbowaliśmy dowiedzieć się w Grupie Inwestycyjnej Wratislavia, jak długo zamierza jeszcze zwlekać z remontem. Usłyszeliśmy, że prezes jest na miesięcznym urlopie. - Wystąpimy do sądu, by udzielił ZDiUM upoważnienia, które pozwoli nam wykonać remont własnymi siłami i obciążyć kosztami GIW - mówi Mazur.
Kino budowała Grupa Inwestycyjna Wratislavia. Jak twierdzi Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, firma początkowo wzięła na siebie winę za zdewastowanie ulicy. Szybko zaczęła się jednak z tego wycofywać. - W grudniu 2001 roku GIW poinformowała ówczesny ZDiK, że zleciła opracowanie projektu odbudowy nawierzchni - mówi Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiUM. - Kilka dni później wiceprezes zarządu firmy pan Mirosław Płucisz oświadczył, że dokonają naprawy własnym staraniem i na własny koszt. Mimo to grupa nie przystąpiła do wykonania prac naprawczych.
Sprawa utknęła w martwym punkcie na trzy kolejne lata. W marcu 2004 roku wykonawca oświadczył, że Zarząd Dróg wymusił na nim zobowiązanie do remontu ulicy. - Wobec takiego obrotu sprawy wystąpiliśmy z pozwem sądowym przeciwko GIW - informuje Mazur. - Firma wniosła o oddalenie pozwu. Sąd jednak wyrokiem z dnia 15 listopada 2005 roku uznał, że GIW jest sprawcą uszkodzeń chodnika oraz jezdni i winna dokonać ich naprawy.
Wyrok nie zakończył sprawy, bo spółka szybko się od niego odwołała do sądu apelacyjnego. Nie poddała się także, gdy sąd oddalił apelację. Wkrótce skierowała skargę kasacyjną od tego wyroku. Sąd najwyższy oddalił ją w marcu 2007 roku. To wcale nie skłoniło firmy do przeprowadzenia remontu. Do dziś prace nie zostały wykonane.
- Na zapadniętym chodniku co najmniej dwie osoby złamały nogi. Jednak to nie wykonawca, a miasto wypłaciło im odszkodowania po 20 i 30 tys. zł. Wzięło też na siebie koszty związane z remontem chodnika - mówi Kosmala. - Jezdnia wciąż jednak jest zdewastowana. Winny natomiast pozostaje bezkarny.
Za nowy chodnik ZDiUM zapłacił 57 tys. zł. - Musieliśmy też wypłacić odszkodowania jako zarządca terenu, bo taki zapadł wyrok sądu - wyjaśnia Mazur. - Firma twierdziła, że nie naprawi ulicy, bo jej stan jest wynikiem naszych zaniedbań, a nie prowadzonych przez nią prac. Tymczasem remontowaliśmy ul. św. Antoniego w 1994 roku, czyli na pięć lat przed rozpoczęciem budowy kina.
Koszt remontu ulicy w 2002 roku oszacowany został na 110 tys. zł. Obecnie na pewno jest wyższy. Próbowaliśmy dowiedzieć się w Grupie Inwestycyjnej Wratislavia, jak długo zamierza jeszcze zwlekać z remontem. Usłyszeliśmy, że prezes jest na miesięcznym urlopie. - Wystąpimy do sądu, by udzielił ZDiUM upoważnienia, które pozwoli nam wykonać remont własnymi siłami i obciążyć kosztami GIW - mówi Mazur.
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Od ośmiu lat trwa spór o remont ul. św. Antoniego
mancipi
05.02.10, 21:13
no i dziwić się że remonty wyglądają jak wyglądają skoro ZDiUM mając od 3 latprawmocny wyrok nie potrafi/nie chce go wyegzekwować. Wystąpić o wykonaniezastępcze można było już dawno, po »
-
A po chwiej miasto ma ją remontować
j-50
05.02.10, 23:49
Niech ją remontuje Watykan!»
Najczęściej czytane24 htydzień




