Nie nazywajmy obwodnicą mostu na Wielkiej Wyspie
05.12.2009
, aktualizacja: 04.12.2009 16:12
Krzyki i gwizdy towarzyszyły dyskusji o Alei Wielkiej Wyspy, na którą we wtorek przyszło kilkuset wrocławian. Przeciwnicy planowanej trasy nie zostali przekonani co do słuszności pomysłu jej budowy. Także zwolennicy opuszczali salę pełni wątpliwości
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Biskupin: Konkurs na alternatywny projekt obwodnicy (13-04-10, 06:04)
- Tajemnicze stowarzyszenie walczy z mostem Wschodnim (02-04-10, 08:00)
- Miejski planista: Nie będzie obwodnicy śródmiejskiej (09-12-09, 18:00)
- Miasto ma fizjologię i anatomię, musi mieć też wizję (20-02-10, 12:00)
- Debata mieszkańców o moście Wschodnim na Biskupinie (30-11-09, 10:07)
- Debata o Wielkiej Wyspie: Krzyki, gwizdy i oklaski (01-12-09, 20:45)
SERWISY
Rada osiedla Biskupin, organizująca debatę, zaprosiła do auli Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Chełmońskiego projektantów mostu Wschodniego oraz przedstawicieli miasta. Spotkanie miało służyć rozwianiu obaw i przekazaniu informacji o szczegółach jednego z największych wrocławskich przedsięwzięć drogowych. Jednak przeważyły emocje i mieszkańcy nie dostali odpowiedzi na wiele pytań. Postanowiliśmy zadać je w ich imieniu.
Rozmowa z Piotrem Bujnowskim, kierownikiem projektu ze spółki Wrocławskie Inwestycje
Agata Saraczyńska: Debata miała uspokoić mieszkańców, a niemal wszystkich zdenerwowała. Jaki był sens jej organizacji, skoro dyskusyjna lokalizacja Alei Wielkiej Wyspy już się nie zmieni?
Piotr Bujnowski: To nie my, lecz rada osiedla była organizatorem tej debaty, my realizujemy zadanie powierzone przez miasto, którym jest budowa mostu Wschodniego w tym, a nie innym miejscu. A że ludzie boją się nieznanego, to spotkanie miało przede wszystkim poinformować mieszkańców o detalach inwestycji, a przez to rozwiać ich wątpliwości i uspokoić nastroje.
Nie udało Wam się tego osiągnąć, bo nawet zwolennicy wychodzili ze spotkania poirytowani i niedoinformowani. Ci, którzy nie akceptują obwodnicy, nie zmienili zdania.
- Przeciwnicy od lat śledzą kolejne projekty i są dobrze zorientowani w przebiegu trasy. Znają ją i mają świadomość, że ustalając ostateczną lokalizację, uwzględniono już wiele ich wcześniejszych zastrzeżeń. Wiadomo, że protesty słychać głośniej niż ciche przyzwolenie tych, którzy czekają, by wreszcie powstała nowa przeprawa przez Odrę. Spotkanie było głównie dla nich, bo chcieliśmy jak najpełniej zaprezentować nasze plany.
Ale wciąż pojawiało się podstawowe pytanie - dla kogo ta trasa?
- I odpowiadaliśmy: dla mieszkańców, którym damy nowy most łączący z południem miasta. Droga będzie mieć charakter lokalny, a przy okazji umożliwi łatwiejszą komunikację z zoo, Halą Stulecia i Stadionem Olimpijskim. Chcieliśmy rozwiać wątpliwości, pokazać, że nie będzie to droga dla tirów. Tego Biskupin i Sępolno boją się najbardziej, a przecież ciężkie samochody nie będą miały po co tu wjeżdżać, bo w momencie budowy naszego mostu Autostradowa Obwodnica Wrocławia będzie już gotowa i przejmie ruch tranzytowy. Przejazd przez rzekę możliwy będzie też powstającą właśnie drogą Bielany-Łany-Długołęka z mostem łączącym Siechnice z Łanami, więc tiry nie będą się pchać na ulice miasta. Poza tym ten problem można rozwiązać, choćby stawiając znaki drogowe.
W czasie debaty zostaliście oskarżeni o kłamstwo, bo deklarujecie, że obwodnica zakończy się na ul. Mickiewicza. Nie zostanie zamknięty drogowy pierścień wokół miasta?
- Kontynuacja trasy przez ul. Paderewskiego do Kochanowskiego nie jest planowana w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej, choć rezerwa pod dalszą trasę nadal istnieje w planach miejskich.
Ale przecież to właśnie zamknięciem śródmiejskiej obwodnicy uzasadniano budowę mostu Wschodniego!
- Dlatego używanie nazwy obwodnica miejska nie jest właściwe. Dostaliśmy zlecenie na budowę mostu Wschodniego we Wrocławiu.
Na wtorkowym spotkaniu była mowa o tym, że deklarację o zakończeniu inwestycji w tym miejscu złożył prezydent Dutkiewicz. Zaskoczyło to mieszkańców Zalesia i Zacisza, osiedli, które dotąd popierały budowę obwodnicy. Pomysł ślepego zakończenia trasy na ul. Mickiewicza sprawił, że boją się o swój spokój, bo ich zdaniem kierowcy z południa miasta zaczną wykorzystywać niewielkie uliczki osiedlowe jako dróżki dojazdowe w kierunku na Warszawę.
- To bezpodstawny strach, bo kiedy powstanie AOW, to pl. Grunwaldzki będzie najprostszą i najwygodniejszą miejską drogą na Warszawę. Bardziej skomplikowana jazda przez Wielką Wyspę nie będzie się opłacać.
Jeśli o płaceniu mowa, to mieszkańcy boją się, że na moście będzie pobierane myto, skoro przeprawa ma powstać także za prywatne pieniądze.
- Pomysł partnerstwa publiczno-prywatnego przy budowie może pozwolić na zdobycie funduszy, jednak z tego co wiem, nie są przewidywane opłaty za przejeżdżanie mostem.
Uczestnicy dyskusji przypominali o pomyśle doprowadzenia drogi tylko do ul. Wróblewskiego i zarzucali Wam niedopracowanie trasy. Zgłaszali uwagi do szczegółowych rozwiązań. Czy zostaną one jeszcze uwzględnione?
- Firma Biprogeo Projekt przygotowuje drogę w ustalonym korytarzu, którym ma przebiegać trasa. Jeszcze nie skończyli prac, więc nie można oczekiwać, by projekt był dopracowany. Nie dyskutujemy już o niewykonalnym ze względów finansowych pomyśle poprowadzenia trasy tunelem ani o drodze przez stadion Ślęzy. Nie tylko dlatego, że nie uwzględnia ich obowiązujące miejskie studium z 2006 roku. Wariant doprowadzający trasę tylko do ul. Wróblewskiego przekreślają względy własnościowe - miasto nie dysponuje tamtym terenem - oraz ekologiczne: trzeba byłoby wyciąć jedną czwartą cennego przyrodniczo Lasu Rakowieckiego. Poza tym taka droga jedynie skomplikowałaby komunikację na Wielkiej Wyspie. Po to organizowane są konsultacje społeczne, by uwzględnić głosy mieszkańców dotyczące konkretnych rozwiązań zgodnych z obecnym studium z 2006 roku. Już rozpatrujemy uwagi ekologów, którzy uświadomili nam, że na naszej trasie ropuchy nie tylko są, ale się przemieszczają do parku Szczytnickiego, w związku z czym musimy zapewnić im bezpieczeństwo. Poza tym rozpatrzymy wnioski o zmianę organizacji ruchu na Sępolnie, gdzie mieszkańcy narzekają na brak komunikacji z innymi częściami osiedla po wybudowaniu drogi.
Na spotkaniu zgłoszono wiele zastrzeżeń. Dotyczyły przede wszystkim uciążliwości: zanieczyszczeń i hałasu.
- W celu zmniejszenia hałasu projektant, tam gdzie jest to możliwe, umieszcza jezdnię poniżej dotychczasowej linii gruntu i dodatkowo schowa drogę za różnego typu ekranami.
Rozmowa z Piotrem Bujnowskim, kierownikiem projektu ze spółki Wrocławskie Inwestycje
Agata Saraczyńska: Debata miała uspokoić mieszkańców, a niemal wszystkich zdenerwowała. Jaki był sens jej organizacji, skoro dyskusyjna lokalizacja Alei Wielkiej Wyspy już się nie zmieni?
Piotr Bujnowski: To nie my, lecz rada osiedla była organizatorem tej debaty, my realizujemy zadanie powierzone przez miasto, którym jest budowa mostu Wschodniego w tym, a nie innym miejscu. A że ludzie boją się nieznanego, to spotkanie miało przede wszystkim poinformować mieszkańców o detalach inwestycji, a przez to rozwiać ich wątpliwości i uspokoić nastroje.
Nie udało Wam się tego osiągnąć, bo nawet zwolennicy wychodzili ze spotkania poirytowani i niedoinformowani. Ci, którzy nie akceptują obwodnicy, nie zmienili zdania.
- Przeciwnicy od lat śledzą kolejne projekty i są dobrze zorientowani w przebiegu trasy. Znają ją i mają świadomość, że ustalając ostateczną lokalizację, uwzględniono już wiele ich wcześniejszych zastrzeżeń. Wiadomo, że protesty słychać głośniej niż ciche przyzwolenie tych, którzy czekają, by wreszcie powstała nowa przeprawa przez Odrę. Spotkanie było głównie dla nich, bo chcieliśmy jak najpełniej zaprezentować nasze plany.
Ale wciąż pojawiało się podstawowe pytanie - dla kogo ta trasa?
- I odpowiadaliśmy: dla mieszkańców, którym damy nowy most łączący z południem miasta. Droga będzie mieć charakter lokalny, a przy okazji umożliwi łatwiejszą komunikację z zoo, Halą Stulecia i Stadionem Olimpijskim. Chcieliśmy rozwiać wątpliwości, pokazać, że nie będzie to droga dla tirów. Tego Biskupin i Sępolno boją się najbardziej, a przecież ciężkie samochody nie będą miały po co tu wjeżdżać, bo w momencie budowy naszego mostu Autostradowa Obwodnica Wrocławia będzie już gotowa i przejmie ruch tranzytowy. Przejazd przez rzekę możliwy będzie też powstającą właśnie drogą Bielany-Łany-Długołęka z mostem łączącym Siechnice z Łanami, więc tiry nie będą się pchać na ulice miasta. Poza tym ten problem można rozwiązać, choćby stawiając znaki drogowe.
W czasie debaty zostaliście oskarżeni o kłamstwo, bo deklarujecie, że obwodnica zakończy się na ul. Mickiewicza. Nie zostanie zamknięty drogowy pierścień wokół miasta?
- Kontynuacja trasy przez ul. Paderewskiego do Kochanowskiego nie jest planowana w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej, choć rezerwa pod dalszą trasę nadal istnieje w planach miejskich.
Ale przecież to właśnie zamknięciem śródmiejskiej obwodnicy uzasadniano budowę mostu Wschodniego!
- Dlatego używanie nazwy obwodnica miejska nie jest właściwe. Dostaliśmy zlecenie na budowę mostu Wschodniego we Wrocławiu.
Na wtorkowym spotkaniu była mowa o tym, że deklarację o zakończeniu inwestycji w tym miejscu złożył prezydent Dutkiewicz. Zaskoczyło to mieszkańców Zalesia i Zacisza, osiedli, które dotąd popierały budowę obwodnicy. Pomysł ślepego zakończenia trasy na ul. Mickiewicza sprawił, że boją się o swój spokój, bo ich zdaniem kierowcy z południa miasta zaczną wykorzystywać niewielkie uliczki osiedlowe jako dróżki dojazdowe w kierunku na Warszawę.
- To bezpodstawny strach, bo kiedy powstanie AOW, to pl. Grunwaldzki będzie najprostszą i najwygodniejszą miejską drogą na Warszawę. Bardziej skomplikowana jazda przez Wielką Wyspę nie będzie się opłacać.
Jeśli o płaceniu mowa, to mieszkańcy boją się, że na moście będzie pobierane myto, skoro przeprawa ma powstać także za prywatne pieniądze.
- Pomysł partnerstwa publiczno-prywatnego przy budowie może pozwolić na zdobycie funduszy, jednak z tego co wiem, nie są przewidywane opłaty za przejeżdżanie mostem.
Uczestnicy dyskusji przypominali o pomyśle doprowadzenia drogi tylko do ul. Wróblewskiego i zarzucali Wam niedopracowanie trasy. Zgłaszali uwagi do szczegółowych rozwiązań. Czy zostaną one jeszcze uwzględnione?
- Firma Biprogeo Projekt przygotowuje drogę w ustalonym korytarzu, którym ma przebiegać trasa. Jeszcze nie skończyli prac, więc nie można oczekiwać, by projekt był dopracowany. Nie dyskutujemy już o niewykonalnym ze względów finansowych pomyśle poprowadzenia trasy tunelem ani o drodze przez stadion Ślęzy. Nie tylko dlatego, że nie uwzględnia ich obowiązujące miejskie studium z 2006 roku. Wariant doprowadzający trasę tylko do ul. Wróblewskiego przekreślają względy własnościowe - miasto nie dysponuje tamtym terenem - oraz ekologiczne: trzeba byłoby wyciąć jedną czwartą cennego przyrodniczo Lasu Rakowieckiego. Poza tym taka droga jedynie skomplikowałaby komunikację na Wielkiej Wyspie. Po to organizowane są konsultacje społeczne, by uwzględnić głosy mieszkańców dotyczące konkretnych rozwiązań zgodnych z obecnym studium z 2006 roku. Już rozpatrujemy uwagi ekologów, którzy uświadomili nam, że na naszej trasie ropuchy nie tylko są, ale się przemieszczają do parku Szczytnickiego, w związku z czym musimy zapewnić im bezpieczeństwo. Poza tym rozpatrzymy wnioski o zmianę organizacji ruchu na Sępolnie, gdzie mieszkańcy narzekają na brak komunikacji z innymi częściami osiedla po wybudowaniu drogi.
Na spotkaniu zgłoszono wiele zastrzeżeń. Dotyczyły przede wszystkim uciążliwości: zanieczyszczeń i hałasu.
- W celu zmniejszenia hałasu projektant, tam gdzie jest to możliwe, umieszcza jezdnię poniżej dotychczasowej linii gruntu i dodatkowo schowa drogę za różnego typu ekranami.
1
2
następne »
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- 176 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
21 głosów
-
Niech ten most powstanie jak najszybciej
positum
05.12.09, 13:21
Obojętnie z tramwajem czy bez - a wszystkim miłośnikom wyspiarskiej izolacjipolecam Alcatraz, Elbę lub ewentualnie wyspę Św. Heleny. Możecie tam zabrać zesobą swoje blaszane garaże i nawet »
-
Coś mnie nie przkonuje pan Piotr.
zgrozazgroza
05.12.09, 14:10
Albo podchodzi się do problemu poważnie, albo się kpi z ludzi.Zaznaczę na początku, ze jak najbardziej jestem zwolennikiem rozbudowy układuulic w tym rejonie i w kształcie jak najbardziej »
-
Wielka Wyspa nie istnieje!
j-50
06.12.09, 02:04
Powołali ją do życia leśne dziadki, które za friko dostali dżalny w tym rejonie. To jest dzielnica, gdzie wielu dziadków to są emeryci z UWr, AM i Polibudy. Dawano im tam dżalny za komucha »
Najczęściej czytane24 htydzień





odtwórz
odtwórz