Pomarańczowe skrzyżowanie zachęci do myślenia

mag
31.08.2009 , aktualizacja: 31.08.2009 19:45
A A A Drukuj
Nie wjeżdżaj na skrzyżowanie, jeśli nie możesz go opuścić - informuje kierowców nowe oznakowanie, jakie pojawiło się u zbiegu ul. Powstańców Śląskich i Swobodnej.
Dzięki temu oznakowaniu kierowcy mają myśleć, zanim wjadą na skrzyżowanie
Fot. Paweł Kozioł / Agencja Gazeta
Dzięki temu oznakowaniu kierowcy mają myśleć, zanim wjadą na skrzyżowanie
ZOBACZ TAKŻE
Skrzyżowanie zostało pomalowane na pomarańczowo, by usprawnić przejazd przez nie. To jedno z wielu miejsc we Wrocławiu, gdzie kierowcy nie stosują się do przepisów kodeksu drogowego. Jaskrawy kolor nawierzchni ma im przypominać, że nie powinni wjeżdżać na skrzyżowanie, gdy nie mogą go opuścić.

- To pilotażowy program, który miasto wdrożyło wspólnie ze Stowarzyszeniem "Linia życia" - mówi Katarzyna Kasprzak z departamentu infrastruktury i gospodarki w magistracie. - Podobne rozwiązania stosowane są w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Jeśli okaże się, że takie oznakowanie działa na wyobraźnię kierowców, wprowadzimy je także na innych newralgicznych skrzyżowaniach w mieście.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 137 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów

  • Pomarańczowe skrzyżowanie zachęci do myślenia ppysznik 01.09.09, 09:09

    dobry pomysl, chociaz mysle, ze niewiele zmieni.innym pomyslem, chopciaz bardziej zlozonym na niewjeżdżanie na czerwonym jestzrobienie migajacego zielonego, przed pomaranczowym. To naprawde »

  • Pomarańczowe skrzyżowanie zachęci do myślenia skopsko 01.09.09, 13:12

    Genialne, A można i jeszcze aby tak zamontować liczniki na skrzyżowaniach,czyli ile jeszcze trwa czerwone światło, później ile zielone itd. W Macedoniisą takie na skrzyżowaniach, i to jest »

  • Ręce opadają (po raz kolejny) darek_w1 21.09.09, 12:54

    Ciekaw jestem czy kiedykolwiek robiono badania IQ pracownikom UrzęduMiejskiego, a zwłaszcza BRW i Działu Zarządzania Ruchem. Wyniki byłyby napewno szokujące. Po pierwsze nikt z kierowców nie»