Po bilet zerowy trzeba stać w gigantycznych kolejkach
08.05.2008
, aktualizacja: 08.05.2008 15:53
- Kolejny raz spotkałem się z bezsensownymi przepisami w PKP - pisze na Alert24 Młody Rodzic. - Moja żona znalazła pracę poza Wrocławiem, w tej samej miejscowości, w której mieszkają jej rodzice. Postanowiliśmy, że żona codziennie będzie zabierać ze sobą nasze roczne dziecko i zostawiać je u dziadków. Kupiliśmy miesięczny bilet dla żony, i myśleliśmy, że bilet zerowy dla dziecka także dostaniemy na cały miesiąc. Jakież było nasze zdziwienie, gdy się okazało, że bilet zerowy dla dziecka trzeba kupować codziennie! - piszą na Alert24 Młodzi Rodzice.
ZOBACZ TAKŻE
- Stolica: Długa, naprawdę długa, kolejka do sklepu (26-11-09, 11:28)
- PKP ma w nosie wygodę klientów (28-05-08, 16:05)
- PKP nikomu nie mówi, że miejscówki są nieważne (31-12-08, 11:19)
Chcesz bilet? Najpierw postój sobie w kolejkach
- Nie przypuszczaliśmy, że będziemy musieli stać kilka razy w kolejkach do różnych okienek. Najpierw staliśmy w kolejce, gdzie sprzedano nam bilet miesięczny dla żony. Tam dowiedzieliśmy się, że dziecko musi mieć "prawdopodobnie bilet zerowy" - pisze internauta.
- Poprosiliśmy więc o wydanie zerowego biletu dla dziecka na cały miesiąc. Okazało się, że takich biletów nie ma i trzeba je kupować osobno na każdy dzień tygodnia. Poprosiliśmy więc kasjerkę o wystawienie blankietów na cały tydzień z góry, aby codziennie rano nie stać w kolejce. Kasjerka oburzyła się, odmówiła wypisania biletów i odesłała nas do kasy starszego kasjera. Po odstaniu kolejnych długich minut w kolejce dowiedzieliśmy się, że istnieje możliwość kupienia biletów tygodniowych, ale i tak najlepiej jest przychodzić codziennie rano, odstać swoje w kolejce i kupić bilet zerowy na każdy dzień z osobna. Po kolejnych dyskusjach przy kasie, wreszcie wystawiono nam darmowe bilety, ale tylko na tydzień. Mam teraz 14 biletów (tam i z powrotem) na jeden tydzień na darmowe przejazdy dziecka plus jeden bilet miesięczny płatny na przejazd żony. Chyba należałoby jeździć z pokaźną walizką na wszystkie te bilety! - pisze Młody Rodzic.
Ustawa winna całemu zamieszaniu
- Zasady podróżowania dzieci do 4. roku życia reguluje Ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego i na ich podstawie PKP ma obowiązek przewozić dzieci za darmo - mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne. - PKP otrzyma zwrot kosztów przewozów dziecka od państwa, gdy udowodni, że takiego pasażera przewiozło. Stąd konieczność wydania biletu za 0 zł - dodaje rzecznik.
W ustawie jest wyraźnie napisane, że bilety zerowe mogą być wydawane jedynie jako jednorazowe. Inaczej państwo nie zwróci PKP pieniędzy.
- Jest jednak wyjście z tej sytuacji dla osób, które podróżują z dzieckiem regularnie. W każdej kasie biletowej można pobrać bilety jednorazowe na cały miesiąc, czy nawet 60 dni - przyznaje rzecznik.
- Nie przypuszczaliśmy, że będziemy musieli stać kilka razy w kolejkach do różnych okienek. Najpierw staliśmy w kolejce, gdzie sprzedano nam bilet miesięczny dla żony. Tam dowiedzieliśmy się, że dziecko musi mieć "prawdopodobnie bilet zerowy" - pisze internauta.
- Poprosiliśmy więc o wydanie zerowego biletu dla dziecka na cały miesiąc. Okazało się, że takich biletów nie ma i trzeba je kupować osobno na każdy dzień tygodnia. Poprosiliśmy więc kasjerkę o wystawienie blankietów na cały tydzień z góry, aby codziennie rano nie stać w kolejce. Kasjerka oburzyła się, odmówiła wypisania biletów i odesłała nas do kasy starszego kasjera. Po odstaniu kolejnych długich minut w kolejce dowiedzieliśmy się, że istnieje możliwość kupienia biletów tygodniowych, ale i tak najlepiej jest przychodzić codziennie rano, odstać swoje w kolejce i kupić bilet zerowy na każdy dzień z osobna. Po kolejnych dyskusjach przy kasie, wreszcie wystawiono nam darmowe bilety, ale tylko na tydzień. Mam teraz 14 biletów (tam i z powrotem) na jeden tydzień na darmowe przejazdy dziecka plus jeden bilet miesięczny płatny na przejazd żony. Chyba należałoby jeździć z pokaźną walizką na wszystkie te bilety! - pisze Młody Rodzic.
Ustawa winna całemu zamieszaniu
- Zasady podróżowania dzieci do 4. roku życia reguluje Ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego i na ich podstawie PKP ma obowiązek przewozić dzieci za darmo - mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne. - PKP otrzyma zwrot kosztów przewozów dziecka od państwa, gdy udowodni, że takiego pasażera przewiozło. Stąd konieczność wydania biletu za 0 zł - dodaje rzecznik.
W ustawie jest wyraźnie napisane, że bilety zerowe mogą być wydawane jedynie jako jednorazowe. Inaczej państwo nie zwróci PKP pieniędzy.
- Jest jednak wyjście z tej sytuacji dla osób, które podróżują z dzieckiem regularnie. W każdej kasie biletowej można pobrać bilety jednorazowe na cały miesiąc, czy nawet 60 dni - przyznaje rzecznik.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Po bilet zerowy trzeba stać w gigantycznych kol...
droch
08.05.08, 22:34
Ale ja mam dla Państwa radę na Państwa problem - wystarczy nie korzystać z bezpłatnego przejazdu i kupić bilet miesięczny w pełnej wysokości.»
-
Po bilet zerowy trzeba stać w gigantycznych kol..
real_mr_pope
11.05.08, 01:31
Ciekawe rzeczy mówi pan rzecznik. Powołuje się na ustawę, słusznie bo jest tamnapisane o jednorazowych, ale to nie państwo zwraca im te pieniądze. Jestnapisane wprost, że finansowanie ulg to»
Najczęściej czytane24 htydzień





