Budowa torowiska zagrażała pieszym. Ma być lepiej
23.02.2012
, aktualizacja: 23.02.2012 20:36
Chciałem zwrócić uwagę na niebezpieczne sytuacje na budowie linii tramwaju plus na wrocławskim osiedlu Kozanów - napisał alertowicz Tomasz. Po naszej interwencji teren uporządkowano. Pojawił się też dawno niewidziany chodnik.

Fot. Tomasz/ Zdjęcie nadesłane na Alert24
Tony błota oraz ciężki sprzęt operujący w bezpośredniej bliskości pieszych. Przystanek Modra przy ul Pilczyckiej we Wrocławiu, środa, godz. 14

Materiały Wrocławskich Inwestycji
To samo miejsce w czwartek, o godz. 15, po naszej interwencji. Pojawił się nawet dawno niewidziany chodnik
"Czy ktoś tutaj myśli? Czy roboty prowadzone ciężkim sprzętem w okolicy przystanku Modra na ul. Pilczyckiej są w jakikolwiek sposób nadzorowane i zabezpieczane? Po tym, co zobaczyłem tam w środę, stwierdzam z całą pewnością, że nie.
Cudem ocalony
W okolicy przystanku na wielkim osiedlu kursuje koparka, która ładuje ziemię na wywrotki. Wielkie kamazy kursują po chodniku, na którym wciąż pełno jest pieszych, lawirujących w tonach błota między ciężkim sprzętem budowlanym. Do tego nie ma tam żadnych barierek i zakazów poruszania się.
Kiedy w środę po południu szedłem chodnikiem w kierunku przystanku, w moją stronę zaczął cofać kamaz. Kierowca nie był w stanie dostrzec mnie na tyłach ciężarówki. Bagna z pracującą koparką z jednej strony i ciąg aut na ul. Pilczyckiej z drugiej strony nie dawały mi dużego pola ucieczki przed wielotonową maszyną. Brnąc po łydki w szlamie, zdołałem się jakoś salwować ucieczką w chwili, gdy tył kamaza był niecałe dwa metry od mojej głowy.
Tym razem się udało. Ale czy uda się matce z dzieckiem w wózku? Czy uda się niepełnosprawnej osobie na wózku lub osobie starszej, mającej trudności z poruszaniem się? Wątpię. Zgodnie z powiedzeniem " mądry Polak po szkodzie", będziemy szukać rozwiązań, dopiero gdy komuś stanie się krzywda" - komentuje Tomasz.
Chodnik się znalazł
O interwencję poprosiliśmy Marka Szemplińskiego ze spółki Wrocławskie Inwestycje, która nadzoruje budowę nowego torowiska prowadzącego na stadion. - Wskazany na zdjęciu obszar winien być tymczasowo wyłączony z ruchu. Natychmiast po sygnale od czytelnika "Gazety" zaleciliśmy sprawdzenie, ew. poprawienie zastosowanego oznakowania oraz przywrócenie ładu. Niemniej przepraszamy za niedogodności związane z budową. Prosimy o cierpliwość, prace zaplanowane są do końca przyszłego miesiąca - odpowiedział rzecznik WI.
Ale już po niecałej godzinie dostaliśmy od Marka Szemplińskiego zdjęcie tego samego miejsca, ale wykonane po godz. 15 w czwartek. Pojawia się na nim dawno niewidziany chodnik. - Wykonawca odkopał go i usunął bałagan. Tak czy owak przed zakończeniem całości prac firma drogowa będzie musiała teren wzdłuż ulicy doprowadzić do stanu sprzed remontu. A jeśli w międzyczasie wykonawca będzie musiał chodnik jeszcze raz "rozjechać", przypilnujemy, by miejsce utrudnień dla pieszych oznakował właściwie - zapowiada Szempliński.
Cudem ocalony
W okolicy przystanku na wielkim osiedlu kursuje koparka, która ładuje ziemię na wywrotki. Wielkie kamazy kursują po chodniku, na którym wciąż pełno jest pieszych, lawirujących w tonach błota między ciężkim sprzętem budowlanym. Do tego nie ma tam żadnych barierek i zakazów poruszania się.
Kiedy w środę po południu szedłem chodnikiem w kierunku przystanku, w moją stronę zaczął cofać kamaz. Kierowca nie był w stanie dostrzec mnie na tyłach ciężarówki. Bagna z pracującą koparką z jednej strony i ciąg aut na ul. Pilczyckiej z drugiej strony nie dawały mi dużego pola ucieczki przed wielotonową maszyną. Brnąc po łydki w szlamie, zdołałem się jakoś salwować ucieczką w chwili, gdy tył kamaza był niecałe dwa metry od mojej głowy.
Tym razem się udało. Ale czy uda się matce z dzieckiem w wózku? Czy uda się niepełnosprawnej osobie na wózku lub osobie starszej, mającej trudności z poruszaniem się? Wątpię. Zgodnie z powiedzeniem " mądry Polak po szkodzie", będziemy szukać rozwiązań, dopiero gdy komuś stanie się krzywda" - komentuje Tomasz.
Chodnik się znalazł
O interwencję poprosiliśmy Marka Szemplińskiego ze spółki Wrocławskie Inwestycje, która nadzoruje budowę nowego torowiska prowadzącego na stadion. - Wskazany na zdjęciu obszar winien być tymczasowo wyłączony z ruchu. Natychmiast po sygnale od czytelnika "Gazety" zaleciliśmy sprawdzenie, ew. poprawienie zastosowanego oznakowania oraz przywrócenie ładu. Niemniej przepraszamy za niedogodności związane z budową. Prosimy o cierpliwość, prace zaplanowane są do końca przyszłego miesiąca - odpowiedział rzecznik WI.
Ale już po niecałej godzinie dostaliśmy od Marka Szemplińskiego zdjęcie tego samego miejsca, ale wykonane po godz. 15 w czwartek. Pojawia się na nim dawno niewidziany chodnik. - Wykonawca odkopał go i usunął bałagan. Tak czy owak przed zakończeniem całości prac firma drogowa będzie musiała teren wzdłuż ulicy doprowadzić do stanu sprzed remontu. A jeśli w międzyczasie wykonawca będzie musiał chodnik jeszcze raz "rozjechać", przypilnujemy, by miejsce utrudnień dla pieszych oznakował właściwie - zapowiada Szempliński.
Najnowsze wiadomości
-
Narodowe murem za artystami, strajkuje w czwartek
-
Zarabiajmy we Wrocławiu na tym, czego inni nie mają
-
Za dziesięć dni będzie gotowy deptak na Kuźniczej [FOTO]
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Budowa torowiska zagrażała pieszym. Ma być lepiej
pomyslowa
23.02.12, 18:04
Rozróżnijmy Pilczyce od Kozanowa...»
-
Budowa torowiska zagraża i będzie zagrażać pieszym
krasnaladamu
23.02.12, 18:17
Na przełomie stycznia i lutego napisałem maila do ZDiUM-u. Zwracałem uwagę przede wszystkim na okolice przystanku przy ul. Modrej, w tym na praktycznie nieodgrodzony plac budowy, chodnik »
Najczęściej czytane24 htydzień



