Na własnej skórze, czyli gdzie nas ma MPK
22.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 16:15
- Bileciki do kontroli! - trzech mężczyzn wsiadło do tramwaju linii "7" koło hotelu Wrocław. Kilka osób nie ma biletów. - Automat do sprzedaży jest zepsuty - tłumaczą. Biletomat rzeczywiście jest uszkodzony (wóz nr 2451), choć o tym nie informuje, więc na każdym przystanku pożera pieniądze kolejnym pasażerom.
ZOBACZ TAKŻE
- Tramwaju nie przeskoczysz. Jak tu przejść przez ulicę? (29-02-12, 20:00)
- Ostrzej w MPK. Związkowcy nadal żądają podwyżki (29-02-12, 06:00)
- Wrocław. Kontrolerzy biletów MPK chcą szacunku (29-07-09, 21:34)
- Wrocławscy kontrolerzy MPK już nie incognito (10-07-09, 21:11)
Kontrolerów to nie przekonuje. - Trzeba było przesiąść się do pierwszego wozu i tam skasować - mówią. - My za automat nie odpowiadamy, bo on jest Mennicy a my jesteśmy z innej firmy.
Najbardziej oburzyło mnie zachowanie jednego z kontrolerów. Niewysoki, krępy, siwiejący, około 50. Arogancko rozmawiał z pasażerami. - Niech się pan nie wtrąca - usłyszałem, gdy zwróciłem mu uwagę. Nie chciał się przedstawić ani okazać legitymacji.
Wtedy przypomniały mi się składane przez MPK deklaracje europeizacji systemu kontroli biletów.
- Nie chcemy działać w atmosferze nagonki i strachu. Wprowadzamy europejskie standardy. Ma być kulturalnie, bo naszym celem nie jest to, by pasażerowie się bali, ale żeby kupowali bilety - mówiła w lipcu 2009 r. Iwona Czarnacka, ówczesna rzeczniczka MPK.
Natomiast pod koniec stycznia bieżącego roku Agnieszka Korzeniowska, obecna rzeczniczka MPK zapewniała: - Rozwialiśmy wątpliwości związane z funkcjonowaniem biletomatów. Obecnie gdy urządzenie jest nieczynne, kontroler wystawia wezwanie do zapłaty za sam przejazd, bez tak zwanej opłaty dodatkowej.
Deklaracje piękne, ale życie brutalnie je zweryfikowało: w należącym do MPK tramwaju biletomat zamiast sprzedawać bilety, okradał ludzi z pieniędzy a kontrola w niczym nie przypominała standardów, jakie zapowiadały władze spółki.
Tak się ludziom nie robi.
Najbardziej oburzyło mnie zachowanie jednego z kontrolerów. Niewysoki, krępy, siwiejący, około 50. Arogancko rozmawiał z pasażerami. - Niech się pan nie wtrąca - usłyszałem, gdy zwróciłem mu uwagę. Nie chciał się przedstawić ani okazać legitymacji.
Wtedy przypomniały mi się składane przez MPK deklaracje europeizacji systemu kontroli biletów.
- Nie chcemy działać w atmosferze nagonki i strachu. Wprowadzamy europejskie standardy. Ma być kulturalnie, bo naszym celem nie jest to, by pasażerowie się bali, ale żeby kupowali bilety - mówiła w lipcu 2009 r. Iwona Czarnacka, ówczesna rzeczniczka MPK.
Natomiast pod koniec stycznia bieżącego roku Agnieszka Korzeniowska, obecna rzeczniczka MPK zapewniała: - Rozwialiśmy wątpliwości związane z funkcjonowaniem biletomatów. Obecnie gdy urządzenie jest nieczynne, kontroler wystawia wezwanie do zapłaty za sam przejazd, bez tak zwanej opłaty dodatkowej.
Deklaracje piękne, ale życie brutalnie je zweryfikowało: w należącym do MPK tramwaju biletomat zamiast sprzedawać bilety, okradał ludzi z pieniędzy a kontrola w niczym nie przypominała standardów, jakie zapowiadały władze spółki.
Tak się ludziom nie robi.
Najnowsze wiadomości
-
Narodowe murem za artystami, strajkuje w czwartek
-
Zarabiajmy we Wrocławiu na tym, czego inni nie mają
-
Za dziesięć dni będzie gotowy deptak na Kuźniczej [FOTO]
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
- 80 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
34 głosy
-
Na własnej skórze, czyli gdzie nas ma MPK
pamuk22
22.02.12, 17:37
Moja karta nie działa w biletomatach zainstalowanych w środkach KM we Wrocławiu, dlatego też kupuję kilka biletów w biletomacie na przystanku lub w kiosku i mam je zawsze w portfelu. Pewnego»
-
Na własnej skórze, czyli gdzie nas ma MPK
pawel_zet
22.02.12, 17:40
Zgodnie z wciąż obowiązującymi przepisami pasażer jest obowiązany niezwłocznie po wejściu do pojazdu skasować bilet i żadne enuncjacje rzecznika prasowego MPK tego faktu nie zmieniają. »
-
Na własnej skórze, czyli gdzie nas ma MPK
lenx
22.02.12, 20:49
"niski, koło 50-ki"? to by mi pasowało do jednego typa, któremu zwróciłem uwagę, gdy palił na przystanku, tuż koło słupka przystankowego z napisem "palenie zabronione". Olał moje protesty w »
Najczęściej czytane24 htydzień




