Straciłem nadzieję na poprawę miejskiej komunikacji
21.02.2012
, aktualizacja: 21.02.2012 10:24
LIST CZYTELNIKA. Pisząc już wcześniej do "Gazety Wyborczej Wrocław", podkreślałem beznadziejną organizację transportu na rondzie Reagana zaplanowaną przez urzędników z miejskiego wydziału transportu. Co się zmieniło od tamtego czasu? Praktycznie nic.
ZOBACZ TAKŻE
- Jakie doświadczenie zafundujemy gościom Euro 2012? (21-02-12, 14:17)
- Niech wyższa cena biletów oznacza lepszą komunikację (18-02-12, 08:00)
- Wrocławska komunikacja zbiorowa to kpina (09-03-11, 09:54)
- Nie wykorzystujemy pełni możliwości ronda Reagana (23-11-10, 13:11)
Rondo Reagana jak było totalnym niewypałem, tak i takim niewypałem pozostało. Problem wrocławskich urzędników polega na tym, że organizując transport dla wrocławian drugiej kategorii, robi to, bo musi, bez jakiegokolwiek zaangażowania. Mieszkaniec Wrocławia, nie turysta, ale mieszkaniec, który głosuje w wyborach, zauważa i dostrzega wiele problemów. Najczęstsze to: brud i w autobusach i tramwajach miejskiego przewoźnika, zbyt rzadkie kursowanie, skracanie i wycinanie linii, nierealne rozkłady jazdy, brak informacji, chaos, częste wypadanie kursów z rozkładu jazdy i brak pojazdów zastępczych (pasażerowie nierzadko czekają na przystankach po 30 minut i więcej!). Ale dostrzega też niesamowite zdolności PR rzeczników MPK oraz Pawła Czumy z urzędu miejskiego.
Wiadomo, że nic tak nie elektryzuje mieszkańców Wrocławia, jak wesołe miasteczko gdzieś na Złotnikach, stadion na Maślicach albo wyimaginowane i nikomu niepotrzebne metro. Projekt Tramwaju Plus, zgodnie z wieloletnimi przewidywaniami ekspertów w dziedzinie transportu, którzy swoje tezy o beznadziejności projektu stawiali na podstawie doświadczenia i wiedzy z zakresu organizacji transportu publicznego, okazał się totalnym niewypałem. Miasto pięć lat temu obiecywało gruszki na wierzbie. Że tramwaj plus to nowa jakość, że będą tunele, że wydzielone torowiska, że priorytet na skrzyżowaniach, że wysoka częstotliwość kursowania, no i w końcu, że zamiast ogryzka w postaci 33plus na trasie Stadion Olimpijski - Pilczyce będzie nowoczesny i szybki tramwaj na trasie Sępolno - Leśnica.
Tramwaj plus od samego początku nie był projektem, który miał poprawić jakość komunikacji. Miał być projektem, który dobrze wypadnie pod względem PR. Który dobrze będzie wyglądał dla turysty, który spędzi w mieście trzy dni, a nie dla mieszkańca, który jeździ do pracy, na uczelnię czy do szkoły.
Mówimy o metrze, tak jakbyśmy byli wielką metropolią, która nie może sobie poradzić z organizacją transportu naziemnego. Tak jakbyśmy mieli doskonały ten transport naziemny. W imieniu swoim i zapewne sporej grupy myślących realnie wrocławian, którzy odprowadzają tu podatki, nie życzę sobie żadnego metra, wnoszę liberum veto. Uważam to za najlepszy sposób na roztrwonienie publicznych, w tym moich pieniędzy! Za pieniądze, które moglibyśmy przeznaczyć na metro, śmiało możemy mieć najlepszy transport zbiorowy w Polsce i jeden z lepszych w tej części Europy.
Miasto, jeżeli chce być faktycznie europejskie, bo aspiruje do tego miana, powinno wsłuchać się w głos mieszkańców i spełnić ich oczekiwania. Autobusy kursujące co pół godziny albo tramwaje co dwadzieścia minut nijak nie zachęcą żadnego posiadacza samochodu do przesiadki do transportu zbiorowego. Tak samo wycinanie popularnych linii autobusowych (chociażby legendarne dzisiaj 135, które z tego co wiem i pamiętam, to od co najmniej 20 lat jeździ po jednej i tej samej trasie) a jednoczesne oferowanie żenującego projektu Tramwaj Plus, nie sprawi, że mieszkańcy Kozanowa pozostawią samochody pod blokiem. Także obcinanie porannych i wieczornych kursów tramwajów i oferowanie w zamian góra dwóch kursów linii nocnych na pewno nie zachęci nikogo do pozostawienia w mroźny dzień auta.
(...) Ktoś, kto zarządza infrastrukturą w mieście, też dużo lepszy nie jest. Beznadziejny stan torowisk (Skłodowskiej-Curie i zakaz mijanek, ograniczenia prędkości do 5 km/godz. (z tego, co wiem, tramwaje typu 105Na/NWr, czyli te bez silników asynchronicznych nie są w stanie utrzymać takiej prędkości, jedynie tramwaje typu Skoda 16T/19T, Protram 204/205 oraz bodajże jeden skład 105Na z napędem asynchronicznym).
Ponadto od jakiegoś czasu, zwłaszcza po wypadku na Legnickiej, głośno jest o stanie taboru, o problemach z napięciami akumulatorów, o zanikach prądu w sieci trakcyjnej... Można by tak bez końca wymieniać.
Podejrzewam, że dużo wody jeszcze w Odrze upłynie, zanim w tym mieście komunikacja zbiorowa będzie mogła realnie konkurować z transportem indywidualnym. Ja, jak i duża część osób, które starają się wpłynąć na poprawę sytuacji, już dawno straciło nadzieję, żeby kiedykolwiek coś się w tym mieście poprawiło.
Wiadomo, że nic tak nie elektryzuje mieszkańców Wrocławia, jak wesołe miasteczko gdzieś na Złotnikach, stadion na Maślicach albo wyimaginowane i nikomu niepotrzebne metro. Projekt Tramwaju Plus, zgodnie z wieloletnimi przewidywaniami ekspertów w dziedzinie transportu, którzy swoje tezy o beznadziejności projektu stawiali na podstawie doświadczenia i wiedzy z zakresu organizacji transportu publicznego, okazał się totalnym niewypałem. Miasto pięć lat temu obiecywało gruszki na wierzbie. Że tramwaj plus to nowa jakość, że będą tunele, że wydzielone torowiska, że priorytet na skrzyżowaniach, że wysoka częstotliwość kursowania, no i w końcu, że zamiast ogryzka w postaci 33plus na trasie Stadion Olimpijski - Pilczyce będzie nowoczesny i szybki tramwaj na trasie Sępolno - Leśnica.
Tramwaj plus od samego początku nie był projektem, który miał poprawić jakość komunikacji. Miał być projektem, który dobrze wypadnie pod względem PR. Który dobrze będzie wyglądał dla turysty, który spędzi w mieście trzy dni, a nie dla mieszkańca, który jeździ do pracy, na uczelnię czy do szkoły.
Mówimy o metrze, tak jakbyśmy byli wielką metropolią, która nie może sobie poradzić z organizacją transportu naziemnego. Tak jakbyśmy mieli doskonały ten transport naziemny. W imieniu swoim i zapewne sporej grupy myślących realnie wrocławian, którzy odprowadzają tu podatki, nie życzę sobie żadnego metra, wnoszę liberum veto. Uważam to za najlepszy sposób na roztrwonienie publicznych, w tym moich pieniędzy! Za pieniądze, które moglibyśmy przeznaczyć na metro, śmiało możemy mieć najlepszy transport zbiorowy w Polsce i jeden z lepszych w tej części Europy.
Miasto, jeżeli chce być faktycznie europejskie, bo aspiruje do tego miana, powinno wsłuchać się w głos mieszkańców i spełnić ich oczekiwania. Autobusy kursujące co pół godziny albo tramwaje co dwadzieścia minut nijak nie zachęcą żadnego posiadacza samochodu do przesiadki do transportu zbiorowego. Tak samo wycinanie popularnych linii autobusowych (chociażby legendarne dzisiaj 135, które z tego co wiem i pamiętam, to od co najmniej 20 lat jeździ po jednej i tej samej trasie) a jednoczesne oferowanie żenującego projektu Tramwaj Plus, nie sprawi, że mieszkańcy Kozanowa pozostawią samochody pod blokiem. Także obcinanie porannych i wieczornych kursów tramwajów i oferowanie w zamian góra dwóch kursów linii nocnych na pewno nie zachęci nikogo do pozostawienia w mroźny dzień auta.
(...) Ktoś, kto zarządza infrastrukturą w mieście, też dużo lepszy nie jest. Beznadziejny stan torowisk (Skłodowskiej-Curie i zakaz mijanek, ograniczenia prędkości do 5 km/godz. (z tego, co wiem, tramwaje typu 105Na/NWr, czyli te bez silników asynchronicznych nie są w stanie utrzymać takiej prędkości, jedynie tramwaje typu Skoda 16T/19T, Protram 204/205 oraz bodajże jeden skład 105Na z napędem asynchronicznym).
Ponadto od jakiegoś czasu, zwłaszcza po wypadku na Legnickiej, głośno jest o stanie taboru, o problemach z napięciami akumulatorów, o zanikach prądu w sieci trakcyjnej... Można by tak bez końca wymieniać.
Podejrzewam, że dużo wody jeszcze w Odrze upłynie, zanim w tym mieście komunikacja zbiorowa będzie mogła realnie konkurować z transportem indywidualnym. Ja, jak i duża część osób, które starają się wpłynąć na poprawę sytuacji, już dawno straciło nadzieję, żeby kiedykolwiek coś się w tym mieście poprawiło.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Straciłem nadzieję na poprawę miejskiej komunik...
pit_sam_pras
21.02.12, 10:50
A co tam transport miejski dla strzyżonych baranów? Waadza się wyżywi, Waaadza wszędzie dojedzie jak potrzebuje. Waaaddzy nie dotyczą, zakazy wjazdu, zakazy parkowania, brak miejsc »
Najczęściej czytane24 htydzień




