Na lotnisku w Oleśnicy będą lądować małe samoloty

Michał Kokot
18.01.2012 , aktualizacja: 18.01.2012 13:08
A A A Drukuj
Na początku stycznia rząd postanowił, że port lotniczy w Oleśnicy zostanie przekazany lokalnemu samorządowi. Dla mniejszych samolotów ma zostać otwarty najpóźniej w ciągu trzech lat. Dzięki temu powstaną tam setki nowych miejsc pracy.
Nieczynne lotnisko wojskowe Spalice pod Oleśnicą
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Nieczynne lotnisko wojskowe Spalice pod Oleśnicą
Lotnisko w Oleśnicy ma 343 ha powierzchni i jest obiektem wojskowym, choć żaden samolot nie wystartował z niego od kilkunastu lat. Agencja Mienia Wojskowego podzieliła na nim część działek i zamierzała sprzedać je pod inwestycje mieszkaniowe. Lokalni samorządowcy zabiegali od lat by tak się nie stało. Chcieli reaktywować lotnisko. W starania te półtora roku temu włączył się również Michał Jaros, wrocławski poseł PO.

- I wreszcie udało się. Oleśnica będzie latać - cieszył się w środę na konferencji Jaros. Ministerstwo Obrony Narodowej wraz z Ministerstwem Infrastruktury przekaże nieodpłatnie tereny lotniska staroście oleśnickiemu pod warunkiem, że port zostanie uruchomiony najpóźniej w ciągu trzech lat. Piotr Pawłowski, wiceburmistrz Oleśnicy mówi, że nie będzie z tym żadnego problemu, bo zainteresowanie obiektem jest duże. - Od roku dostajemy rozmaite oferty. Pewne jest już, że wiosną swój ośrodek doświadczalny będzie tutaj miała Politechnika Wrocławska. Stworzymy również aeroklub. Dostajemy oferty od firm, które są zainteresowane inwestycjami na tym terenie. To przedsiębiorstwa zajmujące się m.in. naprawą i montażem małych samolotów klasy biznes - mówi Pawłowski.

Michał Jaros podkreśla, że lotnisko w Oleśnicy nie będzie konkurencją dla Wrocławia. - Będzie uzupełniać ofertę portu wrocławskiego. Chodzi o to, by z Oleśnicy lądowały awionetki i inne małe samoloty, które z braku miejsca nie są już w stanie pomieścić się na Strachowicach.

Remont oleśnickiego lotniska ma kosztować kilkanaście milionów złotych. - Trzeba m.in. wyremontować pas startowy, ale na szczęście nie jest on w bardzo złym stanie, który wymagałby ogromnych nakładów - mówi Piotr Pawłowski.

Gdy lotnisko zostanie uruchomione prace na nim może znaleźć kilkaset osób. Chodzi o pracowników terminala, odprawę celną, mechaników oraz osoby pracujące w firmach, które będą miały siedziby na tym terenie. Oleśnica zastanawia się także nad umieszczeniem kompleksu hotelowego na jego terenie.

Wiceburmistrz Oleśnicy nie ukrywa, że nie wszyscy mieszkańcy miasta są zadowoleni z tego, że lotnisko zostanie reaktywowane. - Wątpliwości mają zwłaszcza ci, którzy mieszkają w jego pobliżu. Ale teren odgrodzimy ekranami dźwiękochłonnymi. Jestem przekonany, że gdy lotnisko zacznie funkcjonować, większość mieszkańców będzie entuzjastami tego pomysłu, a nie jego przeciwnikami - mówi Piotr Pawłowski.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów