Tramwaje miały pędzić po szynach. A stoją na czerwonym

Magda Nogaj
21.12.2011 , aktualizacja: 20.12.2011 19:42
A A A Drukuj
Węzeł przesiadkowy w pobliżu Dworca Głównego przy skrzyżowaniu ulic Borowskiej i Suchej, na którym nadal nie działa Inteligentny System Transportu Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Węzeł przesiadkowy w pobliżu Dworca Głównego przy skrzyżowaniu ulic Borowskiej i Suchej, na którym nadal nie działa Inteligentny System Transportu
Od miesiąca na kilku skrzyżowaniach w mieście działa Inteligentny System Transportu. Tramwaje nadal muszą tam jednak stawać na czerwonym świetle. Tak będzie przynajmniej do końca stycznia, bo kalibracja systemu potrwa dłużej, niż planowano

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Dzięki ITS tramwaj zbliżający się do skrzyżowania miał automatycznie otrzymywać zielone światło. Szczególnie dotyczy to linii 32plus. System zainstalowany został na jej trasie od pętli na Gaju do zbiegu ul. Piłsudskiego i Zielińskiego. Gdy został uruchomiony, miasto uprzedzało, że pasażerowie nie od razu odczują poprawę. Magistrat obiecywał jednak, że po miesiącu tramwaje zaczną kursować szybciej, bo zakończy się kalibrowanie systemu. Jego autorzy, firma Wasko, potrzebowali czasu, by opracować odpowiednie algorytmy sterujące światłami. Jednak okres na wdrożenie ITS właśnie dobiegł końca, a działanie systemu wciąż nie zostało dopracowane.

Na skrzyżowaniu przy nowym węźle przesiadkowym obok dworca autobusowego system w ogóle nie został włączony. Wykonawca o miesiąc przekroczył ustalony w harmonogramie termin, ale nie spotkają go za to żadne konsekwencje finansowe.

- Nie będziemy naliczać kar, bo opóźnienie nie powstało z jego winy - mówi Błażej Trzcinowicz, kierownik projektu ITS w departamencie prezydenta. - Firma Wasko nie mogła uruchomić systemu na skrzyżowaniu ul. Borowskiej i Suchej, bo najpierw przedłużyła się tam budowa węzła przesiadkowego. Potem trzeba było przenieść sterownik ze względu na pokaźny dąb, który tam rośnie. Dodatkowo okazało się, że system potrzebuje zasilania o większej mocy. Wykonawca czeka, aż EnergiaPro je podłączy.

ITS miał być włączony na 10 skrzyżowaniach. Jednak kalibrowanie na żadnym z nich jeszcze się nie zakończyło. Detektory i kamery nawet jeśli wychwytują nadjeżdżający tramwaj, to wciąż za późno włączają zielone światło. Bywa też, że system raz działa, raz jest wyłączany, bo wciąż trwają prace nad jego ulepszeniem. Wasko szuka np. sposobu, jak rozwiązać problem na ul. Dyrekcyjnej. Włączenie systemu powodowało tam duże utrudnienia dla jadących z centrum tramwajów. Priorytet miała mieć tam linia 32plus. Przejeżdża ona przez to skrzyżowanie na wprost. Tymczasem większość tramwajów, które tamtędy kursują, skręca w stronę ul. Ślężnej. Efekt był taki, że przez ITS musiały stać w korkach. Podobne kłopoty wystąpiły przy Stawowej. Tam też większość linii jedzie na wprost w kierunku Dworca Głównego, podczas gdy 32plus skręca.

- Mamy miesięczne opóźnienie, jednak mam nadzieję, że wykonawca przekaże nam wkrótce dokumentację i będziemy mogli rozpocząć odbiory systemu - mówi Trzcinowicz. - Pod koniec stycznia ITS powinien już działać na wszystkich 10 skrzyżowaniach.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 42 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów