Pociąg do wrocławskiego lotniska szybko nie dojedzie. Nie opłaca się

Magda Nogaj
13.12.2011 , aktualizacja: 12.12.2011 19:53
A A A Drukuj
Maleją szanse na budowę połączenia kolejowego do wrocławskiego lotniska. Eksperci pracujący na zlecenie urzędu marszałkowskiego uznali, że inwestycja jest nieopłacalna, i odradzili jej realizację
Podczas budowy nowego terminalu lotniska powstał nawet tunel, który miał prowadzić do stacji pociągu
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Podczas budowy nowego terminalu lotniska powstał nawet tunel, który miał prowadzić do stacji pociągu
GALERIA ZDJĘĆ
Połączenie kolejowe do lotniska pierwotnie miało być gotowe już na Euro 2012. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe wycofała się jednak z inwestycji ze względu na jej wysokie koszty. Teraz wszystko wskazuje na to, że jeżeli projekt w ogóle będzie realizowany, to na pewno nie w najbliższych latach.

Na zamówienie urzędu marszałkowskiego, który pilotował projekt, powstało wstępne studium wykonalności inwestycji. Autorzy dokumentu analizowani różne warianty poprowadzenia torów, koszty realizacji budowy czy opłacalność połączeń. PKP PLK, nim wycofały się z projektu, planowały budować połączenie do lotniska od stacji Wrocław - Żerniki, co miało kosztować ok. 155 mln zł. Eksperci szukali tańszego wariantu, który byłby też łatwiejszy w realizacji. Pod tymi względami za najlepszą uznali propozycję przebudowy dawnej bocznicy wojskowej przy lotnisku.

Trzeba byłoby wyremontować ok. 10 km torów. Mimo że byłaby to tylko rewitalizacja, a nie budowa od początku, jej koszt i tak oszacowano na 114 mln zł. Dlatego eksperci uznali, że inwestycja nie ma ekonomicznego sensu, bo z symulacji wynika, że połączenie nie będzie się cieszyć wystarczającym zainteresowaniem podróżnych. - Ocenili, że obecne skomunikowanie lotniska jest wystarczające. Zwłaszcza Autostradowa Obwodnica Wrocławia wręcz rewolucyjnie ułatwiła tam dojazd. Projekt ma szansę na realizację, ale zależy ona od tego, jak będzie się rozwijał ruch lotniczy. Zobaczymy, ilu pasażerów będzie miał nowy terminal na Strachowicach. Może kiedyś będzie ich na tyle dużo, że uruchomienie pociągu będzie opłacalne - mówi Wiktor Lubieniecki, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.

Problem jednak w tym, że teraz nie wiadomo nawet, kto miałby w przyszłości inwestycję prowadzić. Analiza prawna wykazała, że urząd marszałkowski nie może występować w roli inwestora. W marcu zmieniła się bowiem ustawa o publicznym transporcie zbiorowym. Zgodnie z nowymi przepisami województwo może być organizatorem przewozów kolejowych, pod warunkiem jednak, że dana linia przecina przynajmniej dwa powiaty. Tymczasem w przypadku połączenia do lotniska w całości znajduje się ono na terenie Wrocławia.

- Pieniądze samorządu województwa nie mogą być przeznaczane na inwestycje wewnątrz miasta - tłumaczy wicemarszałek Jerzy Łużniak. Dlatego na posiedzeniu zarządu województwa w przyszły czwartek prawdopodobnie zapadnie decyzja, by przekazać projekt gminie Wrocław i spółce PKP PLK.

Miastu, które zadłużyło się w związku z organizacją Euro 2012, ciężko będzie znaleźć tak dużą kwotę. PKP też pieniędzy nie ma. Spółka, owszem, jest zainteresowana inwestycją, ale nie w najbliższym czasie. Prezes PKP PLK w październiku wystąpił do marszałka o ujęcie tego zadania w Regionalnym Programie Operacyjnym, ale na lata 2014-2020. Dopiero wtedy spółka, jeśli znajdzie własne pieniądze, mogłaby wystąpić o dofinansowanie unijne na budowę połączenia.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 55 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów