Pasażer ma mieć ważny bilet, inaczej dostanie mandat
14.09.2011
, aktualizacja: 14.09.2011 14:33
- Pasażer tramwaju czy autobusu ma posiadać ważny bilet. Awaria biletomatu w pojeździe nie zwalnia go z tego obowiązku - mówi Agnieszka Korzeniowska z biura prasowego wrocławskiego MPK.
ZOBACZ TAKŻE
- Nie będzie kary, jeśli biletomat w tramwaju nie działa (23-11-11, 10:32)
- Biletomaty mobilne nie działają? Pasażer nie ucierpi (11-10-11, 14:31)
- Liczba transakcji nie usprawiedliwia Mennicy Polskiej (30-09-11, 11:18)
- Biletomaty mobilne nadal mogą zaskakiwać pasażerów (29-09-11, 13:45)
- Z systemem sprzedaży biletów MPK coś jest nie tak (16-09-11, 12:06)
- Biletomat wygląda na sprawny, a pasażerowi grozi kara? (14-09-11, 15:31)
- Biletomat nie działa, ale kontroler wypisuje mandat (14-09-11, 14:00)
Nasz czytelnik Leszek był świadkiem, jak mandat za brak biletu dostał, i to na pierwszym przystanku, dostał podróżny z Poznania. Ukarany tłumaczył, że chciał kupić bilet w tramwaju, bo przed przyjazdem do Wrocławia przeczytał, że wszystkie pojazdy MPK są wyposażone w mobilne biletomaty. Ale miał pecha - biletomat nie działał. Naszego czytelnika ta sytuacja tak oburzyła, że poprosił o jej wyjaśnienie MPK.
W odpowiedzi przeczytał: "(...)W przypadku kontroli bowiem, jeśli biletomat rzeczywiście miał awarię, od nałożonej kary można się odwołać. Ale o sprawie należy poinformować operatora Mennicę Polską, która dzięki systemowi komputerowemu jest w stanie sprawdzić, co w danym momencie działo się z urządzeniem. Jeśli składając odwołanie w MPK, przedstawi Pan stosowne oświadczenie operatora, MPK odstąpi od nałożenia kary".
To jednak Leszka nie przekonało. "Niesprawność biletomatu może stwierdzić osobiście kontroler sprawdzający pasażera, będący przecież pracownikiem MPK. W jakim więc celu pracownik MPK ma nakładać mandat, zmuszając pasażera do tracenia czasu na uzyskiwanie jakiegoś "stosownego oświadczenia" w Mennicy Polskiej, które to oświadczenie Mennicy pasażer ma przedstawić kolejnemu pracownikowi MPK, tym razem anulującemu mandat?. Nie widzę w proponowanym trybie postępowania ani krzty logiki. Chyba że chodzi o przegonienie pasażera przez urzędniczą ścieżkę lub liczenie na to, że wielu tak ukaranych pasażerów nie będzie dochodziło swoich praw i zrezygnuje z odzyskania pieniędzy za niesłusznie nałożony mandat" - pisze nasz czytelnik.
- Jeśli chcemy za zakupy zapłacić kartą, to jeśli terminal przy kasie jest uszkodzony, nie możemy po prostu wyjść ze sklepu z zakupami, bo to byłaby kradzież. W takiej sytuacji nie mamy pretensji do kasjerki, bo problemy z transakcją to problem między nami a bankiem. Podobnie jest z biletomatami. Kontroler nie jest w stanie stwierdzić, czy biletomat jest uszkodzony. A może na przykład ktoś ma zablokowaną kartę albo po prostu nie umie posługiwać się urządzeniem? - tłumaczy Agnieszka Korzeniowska z wrocławskiego MPK.
- Pasażer ma mieć ważny bilet, a kontroler ma obowiązek wystawić mandat za jazdę na gapę. Jednak jeśli urządzenie faktycznie było zepsute, kara zostanie anulowana. Na razie procedura rzeczywiście zakłada, że pasażer powinien się zwrócić się do Mennicy Polskiej o potwierdzenie awarii, ale prowadzimy rozmowy, które doprowadzą do tego, że pasażer w takiej sytuacji będzie reklamował mandat do nas, a my już wewnętrznie wszystko wyjaśnimy - zapowiada Agnieszka Korzeniowska.
W piśmie do MPK należy opisać wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym podać dokładną godzinę i numer pojazdu.
A jeśli nie działają kasowniki? - Jeśli wszystkie, oznacza to awarię pojazdu i wtedy taki tramwaj czy autobus jest ściągany z trasy. Jeśli działa chociaż jeden kasownik w wagonie, pasażerowie mają obowiązek bilety kasować. Nie muszą natomiast przechodzić z wozu do wozu w poszukiwaniu działającego urządzenia - tłumaczy Agnieszka Korzeniowska.
W odpowiedzi przeczytał: "(...)W przypadku kontroli bowiem, jeśli biletomat rzeczywiście miał awarię, od nałożonej kary można się odwołać. Ale o sprawie należy poinformować operatora Mennicę Polską, która dzięki systemowi komputerowemu jest w stanie sprawdzić, co w danym momencie działo się z urządzeniem. Jeśli składając odwołanie w MPK, przedstawi Pan stosowne oświadczenie operatora, MPK odstąpi od nałożenia kary".
To jednak Leszka nie przekonało. "Niesprawność biletomatu może stwierdzić osobiście kontroler sprawdzający pasażera, będący przecież pracownikiem MPK. W jakim więc celu pracownik MPK ma nakładać mandat, zmuszając pasażera do tracenia czasu na uzyskiwanie jakiegoś "stosownego oświadczenia" w Mennicy Polskiej, które to oświadczenie Mennicy pasażer ma przedstawić kolejnemu pracownikowi MPK, tym razem anulującemu mandat?. Nie widzę w proponowanym trybie postępowania ani krzty logiki. Chyba że chodzi o przegonienie pasażera przez urzędniczą ścieżkę lub liczenie na to, że wielu tak ukaranych pasażerów nie będzie dochodziło swoich praw i zrezygnuje z odzyskania pieniędzy za niesłusznie nałożony mandat" - pisze nasz czytelnik.
- Jeśli chcemy za zakupy zapłacić kartą, to jeśli terminal przy kasie jest uszkodzony, nie możemy po prostu wyjść ze sklepu z zakupami, bo to byłaby kradzież. W takiej sytuacji nie mamy pretensji do kasjerki, bo problemy z transakcją to problem między nami a bankiem. Podobnie jest z biletomatami. Kontroler nie jest w stanie stwierdzić, czy biletomat jest uszkodzony. A może na przykład ktoś ma zablokowaną kartę albo po prostu nie umie posługiwać się urządzeniem? - tłumaczy Agnieszka Korzeniowska z wrocławskiego MPK.
- Pasażer ma mieć ważny bilet, a kontroler ma obowiązek wystawić mandat za jazdę na gapę. Jednak jeśli urządzenie faktycznie było zepsute, kara zostanie anulowana. Na razie procedura rzeczywiście zakłada, że pasażer powinien się zwrócić się do Mennicy Polskiej o potwierdzenie awarii, ale prowadzimy rozmowy, które doprowadzą do tego, że pasażer w takiej sytuacji będzie reklamował mandat do nas, a my już wewnętrznie wszystko wyjaśnimy - zapowiada Agnieszka Korzeniowska.
W piśmie do MPK należy opisać wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym podać dokładną godzinę i numer pojazdu.
A jeśli nie działają kasowniki? - Jeśli wszystkie, oznacza to awarię pojazdu i wtedy taki tramwaj czy autobus jest ściągany z trasy. Jeśli działa chociaż jeden kasownik w wagonie, pasażerowie mają obowiązek bilety kasować. Nie muszą natomiast przechodzić z wozu do wozu w poszukiwaniu działającego urządzenia - tłumaczy Agnieszka Korzeniowska.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 63 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
Pasażer ma mieć ważny bilet, inaczej dostanie m...
stefan_drobner
14.09.11, 20:26
nie mieszkam we Wrocku, ale na waszym miejscu cieszyłbym się, bo przecież biletomaty produkują również firmy spoza Polski, na przykład Chongqing Huifan Technology Co., Ltd., i wtedy »
-
Pasażer ma mieć ważny bilet, inaczej dostanie m...
wari
15.09.11, 01:47
To jest właśnie polityka komunikacyjna miasta. Frontem do klienta, aż się chce korzystać z komunikacji miejskiej! Pozostaje cieszyć się, że przetarg wygrała Mennica, a nie firma z Chin czy »
-
Pasażer ma mieć ważny bilet, inaczej dostanie m...
bratstrach
15.09.11, 08:03
Wstyd mi za kontrolerów. Robia antyreklamę miasta. Przyjechal turysta i juz mu manadat. Ja poprosze panów kontrolerów aby po meczu na oporowskiej w tramwajach posprawdzali bilety jak tacy »
Najczęściej czytane24 htydzień




