Facet od Amelii
2007-03-06
, aktualizacja: 06.03.2007 00:00
Koncert Yanna Tiersena to jedno z najważniejszych wydarzeń tegorocznego PPA. Francuski gitarzysta i kompozytor będzie promował we Wrocławiu najnowszą płytę
Yann Tiersen ma w Polsce liczne fankluby, a najbardziej zagorzali miłośnicy jego twórczości prowadzą nawet serwisy internetowe poświęcone swemu idolowi. Francuz przyjeżdża do Polski aż na cztery występy, odwiedzi także Szczecin, Warszawę i Poznań.
Artysta ma na koncie wiele znaczących produkcji. Dzięki albumowi "Le Phare" został dostrzeżony na francuskim rynku muzycznym, a za sprawą płyt "Tout est Calme" oraz "L'Absente" usłyszano o nim na wszystkich kontynentach. Jednak prawdziwym przełomem w karierze młodego gitarzysty okazało się przed sześcioma laty skomponowanie i nagranie muzyki do filmu Jean-Pierre'a Jeuneta pod tytułem "Amelia". Po międzynarodowym sukcesie artysta właściwie przebierał w ofertach współpracy z filmowcami, w 2003 roku Tiersen stworzył soundtrack do kolejnego filmu "Goodbye Lenin", niemieckiego reżysera Wolfganga Beckera.
Wszystkie krążki Tiersena rozeszły się na świecie w sumie w ponadmilionowym nakładzie. I aż trudno uwierzyć, że ze względu na młody wiek 36-latek wciąż traktowany jest jako obiecujący artysta, który najlepsze produkcje płytowe i tak ma przed sobą.
Capitol, 18 marca, godz. 20.
Artysta ma na koncie wiele znaczących produkcji. Dzięki albumowi "Le Phare" został dostrzeżony na francuskim rynku muzycznym, a za sprawą płyt "Tout est Calme" oraz "L'Absente" usłyszano o nim na wszystkich kontynentach. Jednak prawdziwym przełomem w karierze młodego gitarzysty okazało się przed sześcioma laty skomponowanie i nagranie muzyki do filmu Jean-Pierre'a Jeuneta pod tytułem "Amelia". Po międzynarodowym sukcesie artysta właściwie przebierał w ofertach współpracy z filmowcami, w 2003 roku Tiersen stworzył soundtrack do kolejnego filmu "Goodbye Lenin", niemieckiego reżysera Wolfganga Beckera.
Wszystkie krążki Tiersena rozeszły się na świecie w sumie w ponadmilionowym nakładzie. I aż trudno uwierzyć, że ze względu na młody wiek 36-latek wciąż traktowany jest jako obiecujący artysta, który najlepsze produkcje płytowe i tak ma przed sobą.
Capitol, 18 marca, godz. 20.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć