Bank zawinił, a komornik ściąga pieniądze z klientów

Michał Kokot
11.03.2011 , aktualizacja: 10.03.2011 20:05
A A A Drukuj
60 osób padło ofiarą oszusta, który pracował na wrocławskiej poczcie i zaciągał kredyty na ich dane personalne. Chociaż nigdy nie podpisywali umów, komornik ściąga im należności. Bank Pocztowy o procederze wie, ale na razie nie zamierza klientom zwrócić pieniędzy
Oszust pracował na poczcie przy ul. Olszewskiego
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Oszust pracował na poczcie przy ul. Olszewskiego
Anna Dąbrowska o tym, że ma w Banku Pocztowym zaciągnięty kredyt, dowiedziała się niedawno od pracodawcy. - Poinformowano mnie, że komornik zajął część wynagrodzenia. Zgłosiłam się do kancelarii komorniczej, a tam powiedziano mi, że w mojej sytuacji znajduje się więcej osób. Dopiero na policji zobaczyłam umowę o kredyt, na której były moje dane, numer dowodu i PESEL oraz podpis, ale nie mój - mówi Dąbrowska.

Nie zgadzał się też jej adres zameldowania. Podobnie było w przypadku sześćdziesięciu innych oszukanych osób. - To ludzie w różnym wieku, którzy pracują, ale też są wśród nich renciści i emeryci - mówi Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Za każdym razem ktoś wpisywał do umów ten sam adres: Olszewskiego 79. Pod tym numerem jednak nikt nie mieszka. Jest tam sklep spożywczy, który znajduje się ledwie kilkadziesiąt metrów od poczty, na której doszło do oszustwa. W sklepie spożywczym o korespondencji, która miałaby przychodzić z banku za niezapłacone w terminie kredyty, nic nie wiedzą. A korespondencję dwukrotnie nieodebraną bank, sąd i komornik uważają za doręczoną.

- U komornika dowiedziałam się, że na tych wszystkich listach była adnotacja "adresat nieznany" - mówi Dąbrowska. Oszust wyłudził na podstawie jej danych 4,5 tys. zł. Dzisiaj na poczcie już nie pracuje, bo po informacji od policji o śledztwie spółka wszczęła kontrolę i zwolniła go dyscyplinarnie.

Ale ludzie, których naciągnął, nadal pozostali z nie swoimi długami, które w dodatku rosną. Z każdym dniem narastają odsetki, a dochodzą do tego koszty komornicze. Anna Dąbrowska musi w sumie zapłacić 6,7 tys. zł. - Najgorsze jest to, że zarówno komornik, jak i bank wiedzą, że padłam ofiarą oszustwa, a mimo to pieniądze są nadal ode mnie ściągane - narzeka.

Egzekucję prowadzi komornik Roman Romanowski, który ma jeszcze kilkanaście podobnych spraw. - Jedyne co mogę zrobić, to pouczyć te osoby, że mają prawo zwrócić się do prokuratury, by ta wstrzymała egzekucję należności. W sprawie egzekucji należności decyzję wydał sąd i prawo nie przewiduje żadnej możliwości, by komornik sądowy jej nie wykonał - tłumaczy Romanowski.

Według niego najszybciej wstrzymać egzekucję mógłby sam wierzyciel. - To bank, gdy ma podejrzenia, że osoby te nie zawierały takich umów, powinien odstąpić od egzekucji należności. Na podstawie jego decyzji zostałaby ona natychmiast wstrzymana - mówi Romanowski.

Bank Pocztowy twierdzi, że w tym przypadku uruchomi procedurę wstrzymującą proces windykacji. Dlaczego więc tego nie robi? - Bo w tej sprawie mogło być tak, że wszczęliśmy procedurę egzekucji należności na długo przed zgłoszeniem tej sprawy do organów ścigania - mówi Magdalena Ossowska-Krasoń, rzeczniczka Banku Pocztowego. - Dlatego prosimy o kontakt z nami wszystkie osoby, które zostały w tej sprawie poszkodowane i zgłosiły się do prokuratury. Wtedy taką egzekucję wstrzymamy.

Przyznaje jednak, że w przypadku osób, u których egzekucja została już częściowo wykonana, nie ma możliwości, by im te pieniądze natychmiast zwrócić. - Musimy poczekać do czasu, gdy prokuratura zakończy postępowanie w tej sprawie - mówi Ossowska-Krasoń.

Poszkodowany w tej sprawie jest również Piotr Sierka, który chciał w placówce Banku Pocztowego zobaczyć zawartą przez siebie umowę. - Odmówiono mi i kazano w tej sprawie pisać do centrali w Bydgoszczy - mówi. Sierka już napisał list do centrali banku, by wstrzymano mu egzekucję należności za rzekome zaciągnięcie kredytu.

Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich twierdzi, że procedury o odzyskanie pieniędzy niesłusznie ściągniętych przez komornika muszą długo trwać: - Jeżeli mamy do czynienia z oszustwem, musimy pozwolić działać policji i prokuraturze. Tak jak w przypadku, gdy okradnie nas złodziej i policja prowadzi śledztwo, by odzyskać skradzione mienie i np. też wtedy, gdy ktoś uszkodzi nam samochód. Ubezpieczyciel nie wypłaca przecież pieniędzy od razu. Jeśli zaś chodzi o ewentualny udział pracownika banku w przestępstwie - jeśli to prawda, wypada tylko przeprosić. W Polsce w sektorze bankowym pracuje 180 tys. osób, pomyłki i błędy zdarzają się niezwykle rzadko ale szalenie trudno je całkowicie wyeliminować.



To problem banku, nie ludzi - komentuje Jerzy Sawka

Bank Pocztowy powinien natychmiast wstrzymać egzekucję długu wobec ograbionych osób. Powinien też natychmiast zadośćuczynić tym, z których komornik już pieniądze ściągnął. Procedury prawne będą ciągnąć się miesiącami, jeśli nie latami. Nie widzę najmniejszego powodu, żeby konsekwencje nieuczciwości pracownika jakiegokolwiek banku mieli ponosić uczciwi ludzie, którzy są kompletnie bezbronni wobec całej tej skomplikowanej prawnej procedury. Jeżeli Bankowi Pocztowemu zależy na klientach i wiarygodności, to oszukanych ludzi powinien niezwłocznie przeprosić i zdjąć z nich problem, którym im osobiście zafundował.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 39 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Bank zawinił, a komornik ściąga pieniądze z kli... guzzler 11.03.11, 08:04

    cytat: "To problem banku, nie ludzi - komentuje Jerzy Sawka"żartowniś... jak widać to problem ludzi, a nie banku. Każdy z nas ma takie przeboje z bankami, ja kiedyś np. w Rosji jechałem »

  • Komornik musi robić swoje... nietrollom 11.03.11, 11:26

    Przecież nie zszokowało by Was jakbyście zobaczyli jak hiena dobiera się do padliny! To jest trudny zawód.No przyznac się, który z Was potrafiłby być takim sku***synem zeby naprzyklad zająć »

  • Bank zawinił, a komornik ściąga pieniądze z kli... funnyrabbit 11.03.11, 15:37

    tutaj jakoś treściwiej to opisane, wraz ze wskazówkami co robić licytuj.net.pl/component/content/article/109-bank-ciga-fikcyjne-dugi. Gdybym był z Banku Pocztowego albo ZBP to bym sobie »