Niech migają zielone światła dla kierowców
02.09.2009
, aktualizacja: 02.09.2009 12:24
LIST CZYTELNIKA. Od jakiegoś czasu czytam o coraz większych problemach na wrocławskich skrzyżowaniach. Widzę także, że miasto jak może stara się rozwiązać ten problem - podoba mi się ostatnia inicjatywa pomalowania skrzyżowania Powstańców - Swobodna. Chociaż myślę, że nie rozwiąże to problemu.
ZOBACZ TAKŻE
- Pomarańczowe skrzyżowanie zachęci do myślenia (31-08-09, 19:45)
SERWISY
Ja jednak zasugerowałbym wzięcie pod uwagę innego rozwiązania, które pomaga wielu europejskim miastom - tj. podobnie do zielonego światła dla pieszych, miga także zielone światło dla kierowców. Niby banalne, ale działa.
Ciekawe, czy we Wrocławiu by się sprawdziło. Wtedy nie byłoby już tłumaczenia, że "nie widziałem pomarańczowego"
Na www.forumsamochodowe.pl można przeczytać: "(...) Obecnie dojeżdżając do skrzyżowania ze sygnalizacją świetlną, widzę zielone światło. Nie wiem, kiedy się włączyło i kiedy zmieni się na żółte, więc nie wiem, czy przyspieszyć, zwolnić, czy jechać ze stałą prędkością. Bo, jak wiadomo, na żółtym nie powinienem wjechać na skrzyżowanie.
Po wprowadzeniu migającego zielonego: Widzę zielone świecące światłem ciągłym. Wiem, że mogę spokojnie przejechać, więc jadę bez zmiany prędkości. Gdy widzę, że zaczyna mrugać, w zależności od odległości od skrzyżowania, w jakiej się znajduję, albo zwalniam i się zatrzymuję, albo delikatnie przyspieszam. Ja przejeżdżam na migającym zielonym, a jadący za mną wie, że zaraz będzie miał żółte, więc może (i powinien) się zatrzymać (...)"
Więcej
Z technicznego punktu widzenia przeprogramowanie świateł na kilku dużych skrzyżowaniach i monitorowanie, czy sytuacja się zmienia, nie byłoby trudne.
Ciekawe, czy we Wrocławiu by się sprawdziło. Wtedy nie byłoby już tłumaczenia, że "nie widziałem pomarańczowego"
Na www.forumsamochodowe.pl można przeczytać: "(...) Obecnie dojeżdżając do skrzyżowania ze sygnalizacją świetlną, widzę zielone światło. Nie wiem, kiedy się włączyło i kiedy zmieni się na żółte, więc nie wiem, czy przyspieszyć, zwolnić, czy jechać ze stałą prędkością. Bo, jak wiadomo, na żółtym nie powinienem wjechać na skrzyżowanie.
Po wprowadzeniu migającego zielonego: Widzę zielone świecące światłem ciągłym. Wiem, że mogę spokojnie przejechać, więc jadę bez zmiany prędkości. Gdy widzę, że zaczyna mrugać, w zależności od odległości od skrzyżowania, w jakiej się znajduję, albo zwalniam i się zatrzymuję, albo delikatnie przyspieszam. Ja przejeżdżam na migającym zielonym, a jadący za mną wie, że zaraz będzie miał żółte, więc może (i powinien) się zatrzymać (...)"
Więcej
Z technicznego punktu widzenia przeprogramowanie świateł na kilku dużych skrzyżowaniach i monitorowanie, czy sytuacja się zmienia, nie byłoby trudne.
- 18 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Niech migają zielone światła dla kierowców
x98pl
02.09.09, 14:40
Taka role wlasnie pelni swiatlo zolte. Jak masz zielone jedziesz ze stalapredkoscia. Jak sie zmienia na zolte, to musisz ocenic czy hamujac niespowodujesz zagrozenia. Jesli spowodujesz, to »
-
Niech migają zielone światła dla kierowców
ben_k
03.09.09, 15:11
kiedyś była taka faza zielonego w Tychach na śląsku. I świetnie się tosprawdzało. Ale potem na fali europeizacji i modernizacji zostało to zlikwidowane.»
Najczęściej czytane24 htydzień


