Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu

Marzena Żuchowicz
27.08.2009 , aktualizacja: 27.08.2009 11:31
A A A Drukuj
Do Przedszkola nr 109 przy ul. Nowowiejskiej we Wrocławiu rodzice nie mogą legalnie dowozić swoich dzieci. Drogi, która prowadzi do przedszkolnej bramy, strzeże znak zakazu wjazdu.
Oto miejskie przedszkole, do którego legalnie nie można dojechać autem
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Oto miejskie przedszkole, do którego legalnie nie można dojechać autem
- Macie tu dużo wandali, to niech coś z tym znakiem zrobią - usłyszała pracowniczka przedszkola, gdy na własną rękę próbowała prosić strażników miejskich o usunięcie znaku zakazu wjazdu przy drodze prowadzącej do przedszkola przy ul. Nowowiejskiej.

- Ten znak stoi tutaj, odkąd pamiętam. Wysyłaliśmy pisma do straży miejskiej i urzędu miasta. Ale widać przyniosły odwrotny skutek, bo wczoraj jeden z rodziców zwrócił mi uwagę, że w miejscu starego, ledwie już widocznego znaku, postawili nowy z dopiskiem: "nie dotyczy zaopatrzenia" - mówi. - A przecież minęły czasy, kiedy ludzie mieli przedszkole pod nosem, rodzice dowożą dzieci z różnych części miasta. I wiadomo - wszyscy się spieszą. Stają więc tutaj nielegalnie. Tak samo jak autokar, który zabiera dzieci na wycieczkę.

Inna nauczycielka dodaje: - Najgorzej jest w Dniu Babci i Dniu Dziadka. Ludzie podjeżdżają samochodami, a straż miejska zakłada im blokady na koła.

Sławomir Chełchowski, rzecznik straży miejskiej, tłumaczy, że nie mogą nic zrobić, bo jest to droga wewnętrzna i o postawieniu znaku decyduje zarządca. - Rozumiemy, że rodzice nie mają w pobliżu żadnego innego miejsca, żeby bezpiecznie stanąć i odprowadzić dziecko. Gdyby ktoś poprosił nas o opinię, czy znak jest w tym miejscu zasadny, czy lepiej, żeby go nie było, to byśmy taką opinię wydali. Ale zarządca drogi nie pyta nas o zdanie, więc wykonujemy tylko to, co do nas należy.

Droga podlega pod Zarząd Zieleni Miejskiej. - To fragment alejki parkowej. Trzeba dbać o tereny zielone i nie widzę powodu, by organizować rodzicom parking w parku. Mogą zostawić auto przy ul. Prusa, skąd do przedszkola jest 5 minut drogi - mówi Mieczysław Popławski, dyrektor ZZM. Dodaje, że zakaz wjazdu ma też chronić uczniów pobliskiej SP nr 1. Skręcające w alejkę auta przecinają ich drogę do szkoły.

- Totalny absurd - oburza się pan Marek, który codziennie odwozi tutaj córkę do przedszkola. - Nikt nie skręca w tę drogę z taką prędkością, by narażać przechodzące dzieci. Rozumiem, że po parku jeździć nie można, ale wjazd do alejki jest już zagrodzony. Ten 100-metrowy fragment uliczki prowadzi donikąd. Twierdzi też, że w promieniu 500 metrów znalezienie miejsca do parkowania graniczy z cudem.- Można krążyć godzinę i niczego nie znaleźć. Na Prusa całe ulice są zawalone autami mieszkańców, jest tam też postój taksówek. To gdzie mamy parkować? Nie stanę przecież na środku drogi, żeby wysadzić dziecko.

Sławomir Chełchowski: - Rodzice mają swoje racje i ja to rozumiem. Trzeba się jednak zastanowić, czy stworzenie im warunków, by mogli na chwilę zostawić auto w tym miejscu, nie sprawi, że brak zakazu wjazdu wykorzystają inni.

Podziel się

  • 79 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu minkat 27.08.09, 09:55

    A gdyby tak dolozyc tabliczke "Parkowanie dozwolone od poniedzielku do piatkuod... do..., nie dluzej niz 1 h", i tylko z czyms takim : de.wikipedia.org/wiki/Parkscheibe , cala reszta bylaby »

  • Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu marian_porucha 27.08.09, 11:56

    Krok 1:Sporządzamy petycję. Ktoś piśmienny na pewno się znajdzie. W petycji kulturalnieprosimy o umożliwienie wjazdu na czas odbioru dziecka z przedszkola, wystarczyjakaś tablica pod znakiem»

  • Absurd yeyq 27.08.09, 14:33

    Jakoś nie widzę na załączonym zdjęciu bramy i zakazu wjazdu , widzę tylkozakaz ruchu i tabliczkę że nie dotyczy zaopatrzenia - to co w takim razierobią tamte samochody ? wszystkie są z »