Obcokrajowcy nie przyjechali, by nam coś zabrać
01.05.2009
, aktualizacja: 01.05.2009 14:27
RASIZM WE WROCŁAWIU - LIST. Baardzo dziękuję za podjęcie i konsekwentne kontynuowanie tematu!!!
RAPORTY
Nie jestem pewny, czy musimy "opracowywać plan działania". Z tym problemem walczy i często radzi sobie wiele krajów, więc można wykorzystać również ich doświadczenia. Ale do tego potrzebna jest niestety współpraca ze strony państwa - na przykład aby pokazać w publicznej telewizji, że nie wszystkie osoby są białe i pełnosprawne (do tej pory jedynie nieliczne wyjątki).
Nie ma się co dziwić naszym lokalnym "bohaterom", jeżeli widzą, że w naszych w naszych mediach Arabowie to głównie terroryści. Nie ma się również co dziwić, że problem rasizmu i prewencji w tym zakresie zupełnie nie dotyczy naszej policji, bo dla niej o wiele większym przestępstwem jest przekroczenie prędkości o 15 km/godz. niż rozlepianie wspomnianych ulotek.
Wydaje mi się, że zmniejszyć nastroje rasistowskie można poprzez:
* kampanię reklamową pokazującą że osoby innej rasy niczym się nie różnią od rasy białej i nie przyjechały do Wrocławia, aby nam zagrozić czy coś nam zabrać, a wręcz odwrotnie - często służą swoją wiedzą, stwarzają miejsca pracy itp.;
* zdecydowane interwencje policji,
* spotkania w szkołach (ale nie wymuszone pogadanki, lecz spotkania z obcokrajowcami).
Kiedy studiowałem za granicą, na każdej uczelni normą było istnienie "działu dla obcokrajowców". Nie zapomnę również plakatów ze sloganem "Bez obcokrajowców bylibyśmy ubożsi".
Nie ma się co dziwić naszym lokalnym "bohaterom", jeżeli widzą, że w naszych w naszych mediach Arabowie to głównie terroryści. Nie ma się również co dziwić, że problem rasizmu i prewencji w tym zakresie zupełnie nie dotyczy naszej policji, bo dla niej o wiele większym przestępstwem jest przekroczenie prędkości o 15 km/godz. niż rozlepianie wspomnianych ulotek.
Wydaje mi się, że zmniejszyć nastroje rasistowskie można poprzez:
* kampanię reklamową pokazującą że osoby innej rasy niczym się nie różnią od rasy białej i nie przyjechały do Wrocławia, aby nam zagrozić czy coś nam zabrać, a wręcz odwrotnie - często służą swoją wiedzą, stwarzają miejsca pracy itp.;
* zdecydowane interwencje policji,
* spotkania w szkołach (ale nie wymuszone pogadanki, lecz spotkania z obcokrajowcami).
Kiedy studiowałem za granicą, na każdej uczelni normą było istnienie "działu dla obcokrajowców". Nie zapomnę również plakatów ze sloganem "Bez obcokrajowców bylibyśmy ubożsi".
- 19 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Obcokrajowcy nie przyjechali, by nam coś zabrać
ooku
01.05.09, 15:57
A mnie zaczyna też niepokoić przeciąganie... liny w drugą stronę. Owszem rasizm jest zły i należy z nim walczyć, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Nie oceniajmy wszystkiego »
-
Lewacki belkot nacpanych fanatykow multi-kulti
magnusg
05.05.09, 17:02
Wystarczy raz wybrac sie za granice do Berlina czy Paryza, zeby zrozumiec, ze te urojenia o multi-kulti to totalna porazka.Imigranci szczegolnie z krajow muzulmanskich i afrykanskich to w »
-
Obcokrajowcy nie przyjechali, by nam coś zabrać
mazda25
06.05.09, 10:39
O boze z jakim zacietrzewieniem mowi sie tu o Polsce i polskosci.Jezeli my wyjezdzamy nagminnie do Ameryki lub do innych krajow Europy,to jest w porzadku. Nie wywozimy z Polski forsy w »
Najczęściej czytane24 htydzień





