Wieś rozwija się dzięki unijnym funduszom

Lucyna Róg
24.07.2010 , aktualizacja: 24.07.2010 15:02
A A A Drukuj
Dolnośląskie wsie budują świetlice i muzea, remontują zabytki, rozbudowują sieć kanalizacyjną, a nawet sięgają po odnawialne źródła energii. Pomagają im w tym europejskie fundusze, w których znalazło się prawie 200 mln euro na rozwój obszarów wiejskich
Wiatrak zostanie wyremontowany, a w jego sąsiedztwie powstanie Muzeum Młynarstwa i Wsi Milickiej. Zostanie ono wyposażone w tradycyjne przedmioty i urządzenia związane z historią wsi ziemi milickiej
fot. Materiały Urzędu Miejskiego w Miliczu
Wiatrak zostanie wyremontowany, a w jego sąsiedztwie powstanie Muzeum Młynarstwa i Wsi Milickiej. Zostanie ono wyposażone w tradycyjne przedmioty i urządzenia związane z historią wsi ziemi milickiej
Prawdopodobnie w 1671 r. w zachodniej części Duchowa (dziś gmina Milicz) na niewielkim wzniesieniu terenu mieszkańcy wsi budują drewniany wiatrak. O roku jego powstania świadczy data wyryta na mącznicy, czyli belce wspierającej całą konstrukcję budynku. Wiatrak Koźlak, przed laty wielokrotnie odbudowywany, przestaje służyć wiosce w 1956 r. i od tego czasu popada w ruinę. Dziś wali się jego podziurawiony dach, a ściany ledwo się trzymają. Koźlak to jednocześnie zabytek drewnianego budownictwa przemysłowego, ostatni tego typu obiekt w północnej części naszego regionu.

- To najpopularniejszy i zarazem najstarszy typ wiatraka - opowiada Eliza Piotrowska z Urzędu Miejskiego w Miliczu. - Drewniana budowla obracała się, by ustawić skrzydła w łożu wiatru. Do tej pory ten zabytkowy budynek można było obejrzeć sobie najwyżej przez płot. Chcemy uchronić go przed całkowitą dewastacją i stworzyć tu miniskansen dawnego młynarstwa.

W bezpośrednim sąsiedztwie wiatraka powstaje Muzeum Młynarstwa i Wsi Milickiej, do tego chodniki, ławki, miejsce do parkowania rowerów oraz parking dla samochodów osobowych i autobusu. W muzeum znajdą się trzy sale ekspozycyjne, w tym jedna z tradycyjnym piecem chlebowym.

- Planujemy, że zostanie wyposażone w tradycyjne przedmioty i urządzenia związane z historią wsi ziemi milickiej, ze szczególnym uwzględnieniem tradycji młynarskich okolicy. Mamy nadzieję, że zostaną zebrane dzięki pomocy mieszkańców Milicza i okolic - mówi Piotrowska. Remont wiatraka i budowa muzeum powinny zakończyć się w październiku. Będzie je można odwiedzać wiosną przyszłego roku. Nowa atrakcja turystyczna Duchowa powstaje dzięki unijnemu dofinansowaniu. Pieniądze na nią znalazły się w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich, w którym tylko na Dolnym Śląsku do wykorzystania jest blisko 200 mln euro na projekty związane z rozwojem wsi. Dotacje są przyznawane na tzw. podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej, czyli m.in. rozbudowę kanalizacji czy wykorzystywanie źródeł energii odnawialnej, scalanie gruntów i meliorację, odnowę i rozwój wsi, czyli np. na budowę albo remont obiektów, które służą mieszkańcom wsi, jak świetlice, domy ludowe czy muzea. Z PROW finansowany jest także program "Leader", czyli idea, która zakłada oddolne inicjatywy mieszkańców wsi realizujących różne projekty, by żyło im się w ich miejscowości lepiej. W ramach "Leadera" powstają Lokalne Grupy Działania (LGD), czyli stowarzyszenia tworzone przez przedstawicieli lokalnych władz, organizacji pozarządowych i przedsiębiorców, którzy wspólnie wprowadzają w życie projekty.

Dzięki unijnym pieniądzom na Dolnym Śląsku po remoncie, w trakcie remontu albo tuż przed nim są setki świetlic i innych miejsc, w których spotykają się mieszkańcy. Promowane są lokalne produkty, wykorzystywane jako atrakcje ściągające turystów, powstają izby pamięci, muzea, skanseny czy generalnie miejsca, w których mieszkańcy gromadzą różnego rodzaju wartościowe pamiątki związane z historią ich miejscowości.

Z unijnej dotacji skorzystał m.in. Dobków w gminie Świerzawa, który remontuje swoją świetlicę wiejską i chce stworzyć szlak zabytkowych kapliczek. Na 3,5 km trasy znajdzie się ponad 30 pięknych kapliczek o różnych kształtach i rozmiarach.

- Dobków był kiedyś enklawą katolicką otoczoną protestantami. Było tu 40 ha ziemi kościelnej i działał klasztor. Stąd takie nagromadzenie kapliczek w jednym miejscu - opowiada Eugeniusz Lebiedź, kierownik wydziału inwestycji w świerzawskim urzędzie gminy. - Trzy kapliczki zostaną odnowione, wkrótce zaczniemy też znakować szlak. Chcemy uchronić je przed zniszczeniem, a przy okazji promować się poprzez ten szlak.

Świerzawa dzięki unijnym pieniądzom postawi także kotłownie na biomasę w trzech szkołach na terenie gminy: w Świerzawie, Sokołowcu i Nowym Kościele. Z odnawialnych źródeł energii będą korzystać również w Szczytnej, gdzie unijna dotacja pomoże przy montażu lamp ulicznych zasilanych energią słoneczną, i w Miękini, gdzie instalowane są baterie słoneczne na sali sportowej.

Łącznie w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich podpisano już prawie 400 umów. Więcej informacji o unijnych dofinansowaniach na przedsięwzięcia na wsi na stronie www.prow.dolnyslask.pl.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Wieś rozwija się dzięki unijnym funduszom bezpisu 24.07.10, 17:53

    Może niech gazeta zainteresuje się, jak pieniądze w ramach PROW są rozdysponowywane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. ARiMR miał przyznawać pieniądze unijne na rozwój »

  • Wieś rozwija się dzięki unijnym funduszom rockville 24.07.10, 19:42

    Dziekujemy UNII za tak wspaniale dary. Nasza wdziecznosc dla kierownictwa w Brukseli nie ma granic. To UNIA zrobila z nas Europejczykow . Kazde dziecko polskie, szczegolnie dzieci »