Powodzianie i gminy sprzątają, odkażają i liczą straty
19.08.2010
, aktualizacja: 19.08.2010 18:07
Bogatynia najprawdopodobniej dostanie dodatkowe pieniądze na odbudowę. Wojewoda złożył wniosek do MSWiA o dopisanie jej do listy 14 gmin, które najbardziej ucierpiały w powodziach, jakie nawiedziły kraj w maju i w czerwcu
ZOBACZ TAKŻE
- Powódź dzieli Bogatynię na pokrzywdzonych i obojętnych (15-08-10, 21:00)
- Dzieci powodzian z Bogatyni jadą na wakacje (13-08-10, 18:00)
- Białystok wyśle do Bogatyni kontenery mieszkalne (12-08-10, 13:59)
- Bogatynia: mimo powodzi dzieci pójdą do szkół planowo (18-08-10, 15:22)
- Mieszkańcy Jawora pomagają powodzianom z Bogatyni (17-08-10, 14:10)
GALERIA ZDJĘĆ
- Zniszczona Bogatynia tydzień po przejściu fali powodziowej (15-08-10, 20:51)
RAPORTY
Na tzw. liście 14 są m.in. Sandomierz, Jasło i Gorzyce. Na odbudowę po kataklizmie dostały 600 mln zł, za które będą remontować m.in. drogi i mosty, szkoły, placówki zdrowotne i stacje uzdatniania wody.
W środę wniosek o dopisanie do niej Bogatyni złożył Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski. Decyzja o przyznaniu środków dla dolnośląskiej gminy ma zapaść szybko, a ich uzyskanie jest bardzo prawdopodobne. Małgorzata Woźniak, rzeczniczka prasowa MSWiA, podkreśla, że sprawa jest istotna dla resortu: - Biorąc pod uwagę skalę zniszczeń w Bogatyni, objęcie jej specjalnym programem pomocowym wydaje się uzasadnione.
Straty po powodzi nie zostały jeszcze podliczone. Urząd wojewódzki powinien mieć takie zestawienie za kilka dni. Wstępne szacunki swoich strat ma na razie Zgorzelec, który wyliczył, że usunięcie powodziowych szkód będzie kosztowało gminę co najmniej 5 mln zł.
- Ta kwota pewnie jeszcze wzrośnie, bo to dopiero pierwsze kalkulacje - zastrzega Renata Burdosz, rzeczniczka prasowa zgorzeleckiego magistratu. - Najbardziej ucierpiało Przedmieście Nyskie, które niedawno przeszło rewitalizację. Zniszczone są tam drogi i brzeg rzeki. To jedno z najatrakcyjniejszych miejsc w mieście, gdzie restauratorzy bardzo chętnie otwierali swoje lokale. Powódź odbije się więc także na naszych wpływach z podatków.
Swoje straty podliczyli też przedsiębiorcy ze Zgorzelca. Kataklizm będzie ich kosztować około 7 mln zł.
Nadal trwa liczenie domów na terenach powodziowych, które muszą zostać rozebrane. Według wstępnych ustaleń inspektorów budowlanych do wyburzenia jest 30 budynków mieszkalnych i 30 gospodarczych, ale niektóre tylko częściowo. Gminy wypłaciły też do tej pory zasiłki 1702 rodzinom.
Zalane tereny są teraz dezynfekowane. Wojska chemiczne odkaziły już budynki w Radomierzycach. Dziś prace powinny zakończyć się w Bogatyni. Część żołnierzy, których pomoc nie jest już potrzebna, opuszcza miejscowości zniszczone przez powódź.
- Ich miejsce zajmie teraz ciężki sprzęt do prac porządkowych, m.in. spychacze, ładowarki i wywrotki - opowiada gen. bryg. Mirosław Rozmus, zastępca dowódcy 11. dywizji kawalerii pancernej. - Będziemy nim usuwać to wszystko, co przeszkadza w ruchu samochodów na drogach dojazdowych.
Rafał Jurkowlaniec: - Zmienia się charakter prowadzonej akcji, która przestaje być już ratunkową. Mniej będzie akcentów mundurowych, a więcej cywilnych, co pokazuje, że sytuacja w tym miejscu zaczyna się normalizować.
W Bogatyni nadal jednak ulice będzie patrolować więcej policjantów. - Dla poczucia bezpieczeństwa, bo nocą nie działa tam zniszczone przez powódź oświetlenie uliczne - tłumaczy Zbigniew Maciejewski, komendant wojewódzki policji. - Warto jednak podkreślić, że od początku powodzi na zalanych terenach nie doszło do żadnej kradzieży.
Już w niedzielę możliwy będzie dojazd do Bogatyni od polskiej strony. W czwartek na zniszczonym przez powódź 750-metrowym odcinku drogi między Ręczynem a Radomierzycami drogowcy układali kolejną warstwę podbudowy pod jezdnię i pierwszą warstwę jezdni. Druga ma być położona dzisiaj.
- Do poniedziałku wyremontowaną trasą będą przejeżdżać jedynie samochody osobowe, od początku tygodnia także ciężarowe - zaznacza Roman Głowaczewski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. - Miejmy nadzieję, że nie będzie padał deszcz, bo wtedy otwarcie się opóźni.
Dzisiaj w tym miejscu będą pracować także żołnierze z ciężkim sprzętem. Wyciągną tymczasowy most na rzece Witka, który w czasie powodzi runął do wody. 150-tonową stalową konstrukcję przysypał muł, więc wydobycie jej na brzeg może sprawić problemy. Od powodzenia akcji nie zależy jednak przejazd do Bogatyni, bo ruch samochodów po otwarciu wyremontowanej drogi zostanie poprowadzony stałym mostem.
W środę wniosek o dopisanie do niej Bogatyni złożył Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski. Decyzja o przyznaniu środków dla dolnośląskiej gminy ma zapaść szybko, a ich uzyskanie jest bardzo prawdopodobne. Małgorzata Woźniak, rzeczniczka prasowa MSWiA, podkreśla, że sprawa jest istotna dla resortu: - Biorąc pod uwagę skalę zniszczeń w Bogatyni, objęcie jej specjalnym programem pomocowym wydaje się uzasadnione.
Straty po powodzi nie zostały jeszcze podliczone. Urząd wojewódzki powinien mieć takie zestawienie za kilka dni. Wstępne szacunki swoich strat ma na razie Zgorzelec, który wyliczył, że usunięcie powodziowych szkód będzie kosztowało gminę co najmniej 5 mln zł.
- Ta kwota pewnie jeszcze wzrośnie, bo to dopiero pierwsze kalkulacje - zastrzega Renata Burdosz, rzeczniczka prasowa zgorzeleckiego magistratu. - Najbardziej ucierpiało Przedmieście Nyskie, które niedawno przeszło rewitalizację. Zniszczone są tam drogi i brzeg rzeki. To jedno z najatrakcyjniejszych miejsc w mieście, gdzie restauratorzy bardzo chętnie otwierali swoje lokale. Powódź odbije się więc także na naszych wpływach z podatków.
Swoje straty podliczyli też przedsiębiorcy ze Zgorzelca. Kataklizm będzie ich kosztować około 7 mln zł.
Nadal trwa liczenie domów na terenach powodziowych, które muszą zostać rozebrane. Według wstępnych ustaleń inspektorów budowlanych do wyburzenia jest 30 budynków mieszkalnych i 30 gospodarczych, ale niektóre tylko częściowo. Gminy wypłaciły też do tej pory zasiłki 1702 rodzinom.
Zalane tereny są teraz dezynfekowane. Wojska chemiczne odkaziły już budynki w Radomierzycach. Dziś prace powinny zakończyć się w Bogatyni. Część żołnierzy, których pomoc nie jest już potrzebna, opuszcza miejscowości zniszczone przez powódź.
- Ich miejsce zajmie teraz ciężki sprzęt do prac porządkowych, m.in. spychacze, ładowarki i wywrotki - opowiada gen. bryg. Mirosław Rozmus, zastępca dowódcy 11. dywizji kawalerii pancernej. - Będziemy nim usuwać to wszystko, co przeszkadza w ruchu samochodów na drogach dojazdowych.
Rafał Jurkowlaniec: - Zmienia się charakter prowadzonej akcji, która przestaje być już ratunkową. Mniej będzie akcentów mundurowych, a więcej cywilnych, co pokazuje, że sytuacja w tym miejscu zaczyna się normalizować.
W Bogatyni nadal jednak ulice będzie patrolować więcej policjantów. - Dla poczucia bezpieczeństwa, bo nocą nie działa tam zniszczone przez powódź oświetlenie uliczne - tłumaczy Zbigniew Maciejewski, komendant wojewódzki policji. - Warto jednak podkreślić, że od początku powodzi na zalanych terenach nie doszło do żadnej kradzieży.
Już w niedzielę możliwy będzie dojazd do Bogatyni od polskiej strony. W czwartek na zniszczonym przez powódź 750-metrowym odcinku drogi między Ręczynem a Radomierzycami drogowcy układali kolejną warstwę podbudowy pod jezdnię i pierwszą warstwę jezdni. Druga ma być położona dzisiaj.
- Do poniedziałku wyremontowaną trasą będą przejeżdżać jedynie samochody osobowe, od początku tygodnia także ciężarowe - zaznacza Roman Głowaczewski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. - Miejmy nadzieję, że nie będzie padał deszcz, bo wtedy otwarcie się opóźni.
Dzisiaj w tym miejscu będą pracować także żołnierze z ciężkim sprzętem. Wyciągną tymczasowy most na rzece Witka, który w czasie powodzi runął do wody. 150-tonową stalową konstrukcję przysypał muł, więc wydobycie jej na brzeg może sprawić problemy. Od powodzenia akcji nie zależy jednak przejazd do Bogatyni, bo ruch samochodów po otwarciu wyremontowanej drogi zostanie poprowadzony stałym mostem.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Powodzianie i gminy sprzątają, odkażają i liczą...
bezpisu
20.08.10, 10:00
Ciągle piszecie tylko o Bogatyni. A gmina Leśna? W Miłoszowie ludzie potracili całe dobytki, pozrywało mosty, woda pozrywała też asfalt z dróg. O dramatach tych ludzi nie pisze nikt - lepiej»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć