Bogatynia: mimo powodzi dzieci pójdą do szkół planowo

Lucyna Róg
18.08.2010 , aktualizacja: 18.08.2010 15:22
A A A Drukuj
Nie będzie przeniesienia początku roku szkolnego na terenach zalanych przez powódź. Dwie szkoły w Bogatyni wprawdzie nadal służą jako punkty ewakuacyjne dla mieszkańców, którzy stracili swoje domy, ale do 1 września wszyscy powinni zamieszkać w lokalach zastępczych.
W szkole przy ul. Wyczółkowskiego nadal zbierane są dary
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
W szkole przy ul. Wyczółkowskiego nadal zbierane są dary
W Zespole Szkół przy ul. Wyczółkowskiego, w którym mieści się podstawówka i gimnazjum, ponad setka osób bez dachu nad głową od 7 sierpnia nocuje na materacach porozkładanych w szkolnych salach. W Zespole Szkół w Porajowie nikt nie nocuje, ale przez cały czas wydawane są tam żywność, woda i inne artykuły potrzebne powodzianom. Z tego powodu tuż po zalaniu gminy pojawiły się wątpliwości, czy uda się rozpocząć rok szkolny zgodnie z kalendarzem.

Marcin Kiersnowski, rzecznik bogatyńskiego Urzędu Gminy, zapewnia jednak, że na razie nic nie wskazuje na to, by dzieci miały nie pójść do szkół 1 września: - Cały czas szukamy budynków, w których mogliby tymczasowo zamieszkać powodzianie. Do końca miesiąca wszyscy powinni już być zakwaterowani poza szkołą.

Kilkadziesiąt lokali mieszkalnych dla powodzian gmina przygotowuje m.in. w dawnej strażnicy wojskowej w Porajowie i w budynku na polsko-czeskim przejściu granicznym Bogatynia-Kunratice. Powinny być gotowe w ciągu tygodnia.

W środę władze gminy zastanawiały się także, czy uda się zapewnić powodzianom schronienie w dawnym budynku Szkoły Podstawowej nr 2. Tam jednak prace mogłyby potrwać nieco dłużej.

Według informacji urzędu gminy liczba dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, których domy zostały zniszczone w czasie powodzi, może sięgać nawet tysiąca. Dary dla nich zbiera Bogatyński Ośrodek Kultury.

- Codziennie zgłaszają się kolejni rodzice, którzy dopisują swoje dzieci do listy potrzebujących. W tej chwili jest na niej ponad sto nazwisk - opowiada Anna Izydorczyk, pracownik BOK. - Przyjmujemy datki na wyprawki szkolne, najpotrzebniejsze artykuły do higieny osobistej, ubrania i dziecięce buty, zwłaszcza te zimowe, bo przecież już wkrótce zrobi się chłodno. Potrzebne będą też wszystkie przybory szkolne, plecaki czy dresy na wf.

Od niedzieli z terenów zalanych przez powódź 150 dzieci wyjechało na kolonie do miejscowości w całej Polsce. Szykują się kolejne dzieciaki. - Dzwonią najróżniejsze stowarzyszenia, fundacje, organizacje i zwykli ludzie, którzy mają miejsca w swoich domach i chcą do nich zaprosić dzieci - mówi Anna Izydorczyk. - Ludzie naprawdę są świetni i mają gorące serca. Należą im się ogromne podziękowania.

- Ofiarodawcy przyjeżdżają z darami nawet z Warszawy - dodaje Maria Bednarek, sekretarka szkoły przy ul. Wyczółkowskiego. - Przyjeżdżają też młodzi wolontariusze do pomocy w sprzątaniu. Nie spodziewaliśmy się, że tak wiele osób będzie nas wspierać.

Powodzianom najbardziej potrzebne są teraz odzież, zwłaszcza robocza, artykuły chemiczne, mydło, ręczniki, wiaderka, mopy i misy oraz gwoździe, młotki i inne tego typu narzędzia.

Dary można przynosić do szkoły przy ul. Wyczółkowskiego w godz. od 9 do 17 albo do Bogatyńskiego Ośrodka Kultury, który przyjmuje także datki na konto nr 34 8392 0004 3905 6818 2000 0040 w Łużyckim Banku Spółdzielczym z dopiskiem "Pomoc dla dzieci powodzian".

Dane do przelewów zagranicznych: Bogatyński Ośrodek Kultury, ul. II Armii WP 1, IBAN: PL 34 8392 0004 3905 6818 2000 0040, SWIFT KOD, POLUPLPR, Łużycki Bank Spółdzielczy w Lubaniu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos