Rząd zaczyna uruchamiać dodatkową pomoc dla powodzian

Michał Kokot
17.08.2010 , aktualizacja: 16.08.2010 16:46
A A A Drukuj
W czwartek Sejm uchwalił ustawę, która uprości procedury pomocowe dla zalanych gmin na Dolnym Śląski. W piątek podpisał ją prezydent i od razu zaczęła obowiązywać. Za kilka tygodni pierwsze pieniądze mają dostać właściciele zniszczonych domów oraz przedsiębiorcy, których firmy ucierpiały w powodzi.
O pieniądze na remont swoich domów mogą już zacząć się starać mieszkańcy zalanych miejscowości. Jeśli szkody, które wyrządziła powódź, są mniejsze niż 20 tys. zł, mogą skorzystać z uproszczonej procedury. Wystarczą, że wypełnią wniosek i złożą go do swojego urzędu gminy lub miasta. Powinni załączyć do niego zdjęcia strat, jakie wyrządziła powódź i dołączyć ewentualne rachunki za już wykonane usługi remontowe i zakupione materiały.

Można także starać się o większy zasiłek - nawet do 100 tys. zł. Ale wtedy straty musi oszacować rzeczoznawca wyznaczony przez wojewodę. Wówczas gmina wypłaci poszkodowanemu pieniądze przekazane przez MSWiA. - Na razie czekamy na listę poszkodowanych osób i wysokość kwot, które są potrzebne mieszkańcom. Nikogo nie pozostawimy bez pomocy. Tylko w tym roku na poczet likwidacji skutków powodzi oraz zasiłki przekazaliśmy już gminom 1,727 mld zł, które ucierpiały podczas powodzi - mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka ministerstwa.

Potrzeby są ogromne

Wiadomo już, że potrzeby na Dolnym Śląsku są ogromne. Tylko w Bogatyni bez dachu nad głową pozostaje 235 osób. Ale wiceburmistrz miasta Dominik Matelski szacuje, że trzeba będzie dużo więcej. - Te wyliczenia to dopiero początek. Jeszcze nie wszystkie zostały sprawdzone przez inspektorów, a już teraz widzimy, że domy schnąc, zaczynają pękać - mówi Matelski.

Według niego w przypadku domów, które uległy całkowitemu zniszczeniu, będzie potrzeba znacznie więcej niż 100 tys. zł, które ma zapewnić rząd. - To domy w starej zabudowie łużyckiej, gdzie potrzebne jest specjalne drewno i impregnaty. Koszt odtworzenia takiego domu może wynieść 400-500 tys. zł. Na Zachodzie w takich mieszkają wyłącznie pasjonaci, których na nie stać - mówi Matelski.

Na razie nie wiadomo, czy mieszkańcy zamieszkają w odtworzonych domach, czy zostaną im wybudowane nowe, ale tańsze. Na czas ich budowy mają zamieszkać w adaptowanych do tego budynkach - m.in. gimnazjum i dawnych placówkach straży granicznej. Prawdopodobnie część z nich będzie musiała się wyprowadzić, np. do Zgorzelca. Ewentualne decyzje w tej sprawie mają zapaść nie wcześniej, jak w tym tygodniu.

Pomoc także dla przedsiębiorców

O pomoc do 50 tys. zł mogą starać się także przedsiębiorcy, których firmy ucierpiały podczas powodzi. By z niej skorzystać, nie mogą jednak zatrudniać więcej niż 50 osób na etacie. W tym wypadku dolnej granicy nie ma - o bezzwrotne pożyczki mogą starać się także ci, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą i nie zatrudniają nikogo. Ministerstwo Gospodarki rozpisze konkurs dla Funduszy Pożyczkowych, które aktualnie działają w Polsce (jest ich ok. 70) w lokalnych agencjach rozwoju regionalnego.

Jak długo może to potrwać? - Maksymalnie pięć dni roboczych potrwa wybór funduszu. Natomiast cała procedura, związana z wypłatami podwyżek - kilka tygodni - mówi Ewa Swędrowska-Dziankowska, wicedyrektor Departamentu Instrumentów Wsparcia w Ministerstwie Gospodarki.

Procedury dla przedsiębiorców, starających się o bezzwrotne pożyczki zostaną maksymalnie uproszczone. Wystarczy, by pobrali ze strony www.mg.gov.pl druk odpowiedniego zaświadczenia, które musi podpisać wójt lub burmistrz, stwierdzając że taka osoba prowadziła działalność gospodarczą na terenie dotkniętym przez powódź, poniosła straty w jej wyniku. Zaświadczenie trafi do Funduszu Pożyczkowego, który skontaktuje się z przedsiębiorcą, aby oszacować straty i wypełnić wniosek. - Przedsiębiorca może też do wniosku dołączyć rachunki i faktury, świadczące o kosztach jakie poniósł w związku z usuwaniem skutków powodzi w swojej firmie. Nie musi czekać z wydatkami na podpisanie wniosku, może też załączyć te rachunki, które są datowane na dni po powodzi, a dotyczą wydatków na usuwanie jej skutków - mówi Ewa Swędrowska-Dziankowska.

Fundusz ma dwa tygodnie na załatwienie sprawy, a Ministerstwo Gospodarki zapewnia, że niezwłocznie przeleje pieniądze na konto. Pożyczka zostanie umorzona, jeśli rozliczy on się z niej najpóźniej w ciągu sześciu miesięcy od podpisania umowy pożyczki wniosku i wyda na odtworzenie majątku zniszczonego przez powódź.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Rząd zaczyna uruchamiać dodatkową pomoc dla pow... j-50 17.08.10, 08:18

    Szkoda, że nie napisano tu czy będzie pomoc i jaka dla rolników, którym woda zniszczyła plony. Jak ktoś ma pracę w firmie, to przynajmniej co miesiąc ma wypłatę i jakoś przebiduje. A co ma »