St. brygadier Adamski gasi emocje pułkownika Panasa

Wojciech Adamski
25.05.2010 , aktualizacja: 25.05.2010 20:20
A A A Drukuj
W poniedziałek pułkownik Jerzy Panas, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego, zarzucił władzom miasta nieudolność w zakresie obrony lądu na kozanowskim teatrze działań bojowych przeciwko zmasowanym wodom rzeki Ślęzy.
Wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski
Fot. Krzysztof Gutkowski / AG
Wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski
Pułkownik Jerzy Panas
Fot. Karolina Turkowska/Agencja Gazeta
Pułkownik Jerzy Panas
SERWISY

Rozmowa z płk. Panasem: Na Kozanowie był bałagan



W odpowiedzi na tę krytykę otrzymaliśmy list od Wojciecha Adamskiego, wiceprezydenta Wrocławia [przed przejściem do pracy w urzędzie miejskim był komendantem wojewódzkiej straży pożarnej w stopniu starszego brygadiera].



Wojsko pracowało na Kozanowie i w innych miejscach Wrocławia sprawnie i dzielnie. Natomiast sam pułkownik Panas - przykro to powiedzieć - w czasie "operacji kozanowskiej" zgubił się dwa razy fizycznie i kilkakrotnie merytorycznie. Jego postawę dobrze charakteryzują dwa drobne przykłady:

- w czasie, gdy pułkownik gwałtownie domagał się dostawy worków na piasek, worki te leżały po drugiej stronie ulicy;

- gdy nowo przybyli cywile prosili pułkownika, aby pozwolił załadować przygotowane kilkaset metrów dalej worki z piaskiem na jedną z wojskowych ciężarówek, pułkownik chętnie się na to zgodził; po chwili okazało się, że wszystkie ciężarówki pracują już od dłuższego czasu w taki sposób, o czym pułkownik nie wiedział.

Oddając szacunek wojskowym, trzeba pamiętać, że czasem może się objawić postać żywcem z "Paragrafu 22". Przykro, że pan pułkownik własną niekompetencję próbuje przerzucić na innych i nie rozumie, że bywają momenty, gdy lepiej jest milczeć.

Podziel się

  • 69 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

  • St. brygadier Adamski gasi emocje pułkownika Pa... alicjalawendowa 25.05.10, 21:30

    Tego,,ze worki leżały po drugiej stronie ulicy pułkownik mógł akurat nie wiedzieć. Wstyd dla miasta i wrocławian,ze "ich" prezydent i jego vice nie potrafią uderzyć się w pierś i »

  • przepraszam ale nie rozumiem o co ta cała awantura xvart 25.05.10, 21:54

    z artykułów prasowych i co poniektórych wypowiedzi wynika, że chodzi o powódź 1000 - lecia. No bez jaj. Na cały milionowy Wrocław zalało piwnice w parunastu domach, zalało podobno całe 3 »

  • Sukces ma wielu ojców pssz 26.05.10, 06:23

    Natomiast porażka jest sierotą. Przykładem polemika wiceprezydenta z pułkownikiem. Każdy się wypiera. Natomiast co do wału przeciwpowodziowego nowej generacji, to nikt wcześniej nie poczytał»