Jeden aquapark na cały Wrocław to zdecydowanie za mało

Mirosław Maciorowski
06.07.2010 , aktualizacja: 06.07.2010 21:59
A A A Drukuj
Nieczęsto, ale chodzę do wrocławskiego aquaparku. I lubię to miejsce. Nie tylko zresztą ja, świadczą o tym tłumy przed kasami, i to zarówno w słoneczne weekendy, jak i dni powszednie.
Wrocławski aquapark
Fot. Łukasz Giza / AG
Wrocławski aquapark
W ostatnią niedzielę wybrałem się tam z córką, staliśmy w kolejce 40 minut. Dłuższy czas nie posuwaliśmy się w ogóle, bo w kasach skończyły się "zegarki" - jak mówili kolejkowicze - czyli opaski na rękę z czytnikiem, którym otwiera się i zamyka szafki ubraniowe. W aquaparku był w tym momencie komplet.

Kasjerki czyhały na klientów opuszczających basen, wręcz rzucając się na zdane przez nich przed sekundą "zegarki". Dochodziło między nimi do czegoś w rodzaju negocjacji - na którą kolej, by wziąć czytnik.

Wcale nietani aquapark cieszy się naprawdę wielkim powodzeniem. Są dni, że ma stuprocentowe obłożenie. Efekt jest taki, że nawet kiedy w końcu znajdziemy się w środku, ludzi jest tylu, że w wodzie można sobie wyłącznie postać. O pływaniu nie ma mowy.

Nie mam pretensji do aquaparku, że sprzedaje tyle wejściówek, ile może. Problem tkwi w czym innym - wrocławianin, który chce spędzić nad wodą trochę czasu w warunkach znanych z krajów rozwiniętych, nie ma w swoim mieście alternatywy. Poza aquaparkiem są już wyłącznie rekreacyjne relikty przeszłości. Dla kogoś, kto chce się po pracy zrelaksować, a poznał standard aquaparku, takie miejsca nie będą atrakcyjne.

Przypomnę, że temat tzw. małego Expo, wystawy, o którą starał się Wrocław (a przegrał z koreańskim Josu), brzmiał: "Kultura czasu wolnego w gospodarkach świata". Oferta miasta dotycząca spędzania czasu wolnego miała i ma być jednym z fundamentów jego rozwoju. "Temat ten dotyka jednego z najważniejszych wyzwań XXI wieku - przypomina, że najszybciej rozwijającymi się gałęziami gospodarki są te, które zajmują się naszym czasem wolny" - przekonywał dwa lata temu w "Gazecie" prezydent Rafał Dutkiewicz. Święte słowa.

Oczywiście wiem, że dziś miasto ma inne priorytety: stadion na Euro, terminal lotniska, rozbudowa infrastruktury drogowej. Ale źle by było, gdyby zapomniano ludziach i dotyczących ich planach. Aquapark był ich częścią, ale sam, choć bardzo udany, to za mało.

Są plany stworzenia w miejscu dawnego basenu wodnego ośrodka na Oporowie, konkurencyjnego wobec parku. Nowoczesny obiekt chce tam wybudować jedna z wrocławskich prywatnych firm. Ale dopóki to tylko plany, pozostaje wściekać się w długiej kolejce do aquaparku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów