Miasto wybrało kredyt na stadion. Tańszy o 60 milionów

Wojciech Szymański
15.06.2010 , aktualizacja: 17.06.2010 11:58
A A A Drukuj
Spółka Wrocław 2012 zdecydowała we wtorek, że kredyt na budowę stadionu na Euro 2012 zaciągnie w konsorcjum banków, które tworzą BRE Bank, ING i Nordea. Będzie tańszy niż wcześniej zakładano.
9 czerwca 2010, montaż rygli zębatych na wrocławskim stadionie
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
9 czerwca 2010, montaż rygli zębatych na wrocławskim stadionie
Termin składania ofert w przetargu rozpisanym przez Wrocław 2012 minął we wtorek po południu. Wpłynęły propozycje dwóch konsorcjów - BRE Banku, ING i Nordei oraz PKO BP i Pekao SA.

Było to już drugie podejście do pozyskania kredytu niezbędnego na budowę stadionu na Maślicach. Miesiąc temu spółka i władze miasta zarwały negocjacje z konsorcjum pięciu banków. Powodem były kolejne przesunięcia terminu podpisania umowy kredytowej przez konsorcjantów. Jak tłumaczyło szefostwo spółki Wrocław 2012, sprawę blokował prawdopodobnie jeden z banków tworzących konsorcjum.

Monika Jaśkowska-Rokita, wiceprezes Wrocław 2012: - Okazało się, że nasza decyzja sprzed miesiąca była dobra. Sytuacja na rynku finansowym na tyle się polepszyła, że zgodnie z przewidywaniami nowe oferty były dla nas korzystniejsze.

Komisja przetargowa spółki zdecydowała o wyborze propozycji konsorcjum, którego liderem jest BRE Bank. Tak jak planowano wcześniej, na budowę stadionu pożyczy 500 mln złotych. Kredyt będzie spłacany przez 14 lat. Przez ten czas spółka będzie musiała oddać bankom 163,5 mln zł odsetek. Gdyby zdecydowano się na podpisanie umowy z konsorcjum pięciu banków, z którymi negocjowano pierwotnie, odsetki wyniosłyby 223 mln złotych.

Przez pierwsze dwa lata - do 2012 roku - spółka będzie spłacać tylko odsetki (po raz pierwszy we wrześniu tego roku w wysokości 3,5 mln zł). Spłata rat kapitałowych rozpocznie się, gdy stadion będzie już gotowy.

Wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj tłumaczy: - Liczymy na to, że przez najbliższe dwa lata spółka sama będzie spłacać odsetki, m.in. dzięki sprzedaży praw do nazwy stadionu. Później musi na nie zarobić z działalności stadionu.

Bluj przyznał jednocześnie, że spłata rat kredytu prawdopodobnie przez 14 lat będzie obciążała budżet miasta, bo spółki Wrocław 2012 nie będzie na to stać. W ubiegłym tygodniu na takie rozwiązanie zgodzili się miejscy radni.

Umowę ze zwycięzcą przetargu na udzielnie kredytu spółka może podpisać za 10 dni, bo tyle jest czasu na złożenie ewentualnych odwołań.

Podziel się

  • 24 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Miasto wybrało kredyt na stadion. Tańszy o 60 m... garym 15.06.10, 16:01

    Brawo dla urzędników, należą im się premię w sumie 60 mln»

  • czyli ile na łeb wrocławianina? secondwroclove 16.06.10, 15:17

    Wychodzi jakieś 1050 zł na głowę co roku. Przez 14 lat. Moja rodzina będzie musiała oddawać w ramach podatków przez 14 lat 4200 zł co roku. Haracz na stadion. Fajnie-- www.wroclove.pl»

  • Grzech się nie zadłużać :) mikkelo 16.06.10, 18:24

    A na Stadion to i tak większość mieszkańców pójdzie może raz albo i wcale :)Bo i po co. Ani to po drodze ani ceny imprez nie będą się kalkulowały. Chybatrzeba to "dzieło" architektury »