Dzięki prefabrykatom stadion będzie rósł w oczach

Michał Kokot
09.06.2010 , aktualizacja: 09.06.2010 17:00
A A A Drukuj
9 czerwca 2010, budowa stadionu na Maślicach Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta 9 czerwca 2010, budowa stadionu na Maślicach
Na plac budowy wrocławskiego stadionu przywieziono w środę pierwsze gotowe elementy jego konstrukcji. Od tej pory ma on błyskawicznie piąć się do góry.
Kierownik kontraktu Jens Stark z firmy Max Boegl nadal będzie nadzorował budowę wrocławskiego stadionu
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Kierownik kontraktu Jens Stark z firmy Max Boegl nadal będzie nadzorował budowę wrocławskiego stadionu
Pierwsze 37-tonowe tzw. rygle zębate z Niemiec do Wrocławia przyjechały we wtorek rano. Codziennie będą montowane trzy takie elementy, na których będzie opierać się konstrukcja trybun. Dzięki temu budowa stadionu ma ruszyć z kopyta - - nie trzeba będzie bowiem czekać na to, aż beton wylewany na miejscu zwiąże, co utrudniłoby poruszanie się po placu budowy.

Takich gotowych prefabrykatów do września zostanie zamontowanych około stu. Najcięższe - ważące po 110 ton i mierzące 36 m przyjadą do Wrocławia w sierpniu specjalnym transportem kolejowym. Będą wyładowywane na stacji Gądów dwoma dźwigami, z których każdy będzie miał 240 ton udźwigu. Stamtąd będą transportowane na ciężarówkach na stadion. Przejazd będzie organizowany w nocy, by nie utrudniać ruchu w mieście. W tym czasie trzeba będzie zdemontować część znaków drogowych, by nie zawadzały.

- Mamy już pozwolenie na przejazd. Czekamy tylko na opinię dotyczącą wytrzymałości jednego z mostów. Eksperci z Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy przygotowują ekspertyzę, wstępnie zapewnili mnie, że most wytrzyma - mówi Jens Stark, dyrektor kontraktu z firmy Max Bögl, która buduje wrocławski stadion.

Czasza stadionu ma być gotowa późnym latem, a jesienią rozpoczną się na nim prace wykończeniowe. Zostały już wyłonione trzy firmy - dwie polskie i jedna niemiecka, które będą dostarczały gotowe elementy trybun.

- Było to konieczne, bo jedna firma nie poradziłaby sobie z tempem ich produkcji. Początkowo zakładaliśmy, że takich elementów będzie montowanych dziennie od ośmiu do dziesięciu. Teraz, by Max Bögl zdążył, musi zwiększyć intensywność prac do 25 elementów dziennie - mówi Waldemar Fluger, zastępca dyrektora ds. technicznych w spółce Wrocław 2012, nadzorującej budowę stadionu na Maślicach.

Firmy, które dostarczyły wzorce trybun, przedstawiły też propozycje modelu krzesełek, które będą na wrocławskim stadionie. Decyzja o tym, jaki będą miały kształt i kolor, ma zapaść w najbliższych tygodniach. - Nie jest to sprawa najbardziej priorytetowa z punktu widzenia inwestora, ale chcemy podjąć taką decyzję nieco wcześniej, bo produkcja 40 tys. krzeseł zabierze wykonawcy sporo czasu - mówi Flugel.

Na razie i wykonawca, i inwestor - czyli miasto - zapewniają, że postęp prac na budowie jest zgodny z harmonogramem. To, czy na pewno tak jest, okaże się na początku sierpnia, gdy rozpocznie się montaż konstrukcji stalowej dachu.

- Dotrzymamy terminu końcowego, który wypada na połowę czerwca 2011 roku - zapewnia Jens Stark. - Prace są coraz bardziej intensywne, w ostatnim miesiącu wystawiliśmy miastu faktury na 6 mln euro, co miesiąc będą coraz wyższe.

Kilka tygodni temu Max Bögl zerwał umowę z jednym podwykonawców, który był odpowiedzialny za prace murarskie. Stark zapewnia jednak, że nie wpłynęło to na tempo inwestycji. - Nie byliśmy zadowoleni z jakości prac tej firmy. Przyjęliśmy stamtąd 40 osób do pracy nad budową, w tym jednego inżyniera - informuje Stark.

W tej chwili na budowie stadionu zatrudnione są 532 osoby, w większości Polacy, ale też Niemcy (zajmują się m.in. montażem prefabrykatów) i Ukraińcy. Jesienią na Maślicach ma pracować już ok. tysiąca osób.

Zobacz, jak montowano rygle zębate na stadionie


Podziel się

  • 32 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów