Za stadion na Euro miasto będzie płacić przez 14 lat
10.05.2010
, aktualizacja: 10.05.2010 10:27
Kredyt na budowę stadionu na Maślicach z odsetkami będzie kosztował 666 mln złotych. Miasto i spółka Wrocław 2012 będą go spłacały do 2024 roku. Rocznie trzeba będzie oddać bankom około 50 mln złotych.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak Wrocław przygotowuje się do mistrzostw Euro 2012 (02-08-10, 21:33)
- Budowa stadionu na Euro: Radni dali zgodę na kredyt (10-06-10, 16:42)
- "Puls Biznesu": Areny czekają na sponsorów (15-12-10, 04:45)
- UZP kwestionuje wybór nowego wykonawcy stadionu. Spór rozstrzygnie KIG (11-07-10, 17:32)
- 27,9 mld zł - tyle Polska może zarobić na Euro 2012 (24-06-10, 20:08)
- Zgoda radnych na kredyt na stadion dopiero za miesiąc (20-05-10, 14:54)
- Wrocławscy radni zagłosują za kredytem na stadion (18-05-10, 19:16)
- Wrocław odprawił banki, które miały finansować stadion (17-05-10, 11:31)
- Niemcy szukają firm do budowy stadionu na Maślicach (12-05-10, 19:46)
- "Wyjść z wieku dziecięcego " (11-05-10, 12:11)
- Niemcy obiecują: stadion na Maślicach będzie na czas (23-04-10, 06:00)
- Ziemia zabezpieczy kredyt na stadion na Euro 2012 (07-04-10, 06:00)
- Bardzo kosztowna spółka buduje nasz stadion na Euro (13-02-10, 07:00)
- Koszt stadionu rośnie. Trzeba kupić specjalne kable (31-01-10, 18:31)
- Pokazali galerię na stadionie, która zarobi na Śląsk (17-12-09, 21:00)
- Miasto wybrało kredyt na stadion. Tańszy o 60 milionów (15-06-10, 13:39)
GALERIA ZDJĘĆ
- Co się dzieje na budowie stadionu? (09-05-10, 14:11)
SERWISY
We wrześniu ubiegłego roku wrocławscy radni przyjęli tzw. uchwałę intencyjną, w której zgodzili się, by budowa stadionu na Euro 2012 w połowie finansowana była z bankowego kredytu. Na najbliższej sesji 20 maja pod głosowanie rady poddana zostanie kolejna - tym razem precyzyjnie wyliczająca ile, kiedy i kto zapłaci za stadion.
Spółka ubiega się o 500 mln zł kredytu, ale z odsetkami trzeba będzie spłacić 666 mln.
Kredyt bierze miejska spółka Wrocław 2012, ale konsorcjum banków postawiło warunek: spłata wszystkich rat kredytu, aż do 2024 roku, musi być zabezpieczona w budżecie miasta, na wypadek gdyby spółki nie było na to stać. Negocjacje są już na finiszu, podpisanie umowy kredytowej zależy już tylko od gwarancji udzielonych przez radę miasta.
Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012, przyznaje, że przez najbliższe kilka lat spłata kredytu obciąży właśnie budżet miasta.
- Mało prawdopodobne jest, aby w pierwszych latach funkcjonowania stadionu zyski z jego działalności pozwoliły spółce na samodzielne spłacanie kredytu. Dlatego liczymy się z tym, że ten obowiązek musi przejąć na siebie budżet miasta - tłumaczy Janicki.
Pierwszą ratę - około 7 mln złotych - trzeba będzie zapłacić już w tym roku. Kolejne będą wyższe: w 2011 roku - 25 mln zł, w 2012 - 39,1 mln zł, a od 2013 do 2024 - rocznie około 49 mln zł. Według Janickiego Wrocław 2012 zacznie dokładać się do rat kredytu na przełomie 2013/2014 roku.
Janicki: - Początkowo rozważaliśmy opcję budowania stadionu za pieniądze bezpośrednio z budżetu miasta. Ale jednorazowo byłby to ogromny wydatek, który wstrzymałby finansowanie innych zadań w mieście. Rozłożony na lata kredyt jest korzystniejszy.
Władze miasta i spółki przyznają, że stadionu nie da się spłacić wyłącznie z zysków z biletów na mecze i imprezy. Nawet biorąc pod uwagę miejsca w lożach dla VIP-ów czy w tzw. klasie biznes. Dochody mają przynosić reklamy i wynajem pomieszczeń. M.in. pod trybunami szykowane są specjalne miejsca (ok. 1000 m kw.) z przeznaczeniem na tzw. centra przechowywania danych. To oferta np. dla banków, które mają obowiązek gromadzenia danych i mogą tam ulokować swoje serwery. Zapewnienie technicznych standardów dla ich funkcjonowania nie jest łatwe, dlatego koszt wynajmu metra kwadratowego powierzchni wyniesie ok. 1 tys. zł. - Pomieszczenia pod trybunami będą w pełni przygotowane do tworzenia centrów. Liczmy, że zyski z czynszu będą jednym z głównych źródeł dochodów stadionu - ocenia Janicki.
Janicki przyznaje jednocześnie, że przez najbliższe 14 lat obiekt na Maślicach będzie zarabiał jedynie na bieżącą działalność i spłatę rat kredytu. Profity do kasy miasta zaczną spływać dopiero, gdy stadion wyjdzie z bankowych długów.
Budowa wrocławskiego stadionu na Euro ma zakończyć się w połowie 2011 roku i będzie kosztować około 1 mld zł. Połowa tej kwoty to kredyt, druga pochodzi z budżetu miasta i od rządu.
Zobacz, co się dzieje na budowie stadionu
Spółka ubiega się o 500 mln zł kredytu, ale z odsetkami trzeba będzie spłacić 666 mln.
Kredyt bierze miejska spółka Wrocław 2012, ale konsorcjum banków postawiło warunek: spłata wszystkich rat kredytu, aż do 2024 roku, musi być zabezpieczona w budżecie miasta, na wypadek gdyby spółki nie było na to stać. Negocjacje są już na finiszu, podpisanie umowy kredytowej zależy już tylko od gwarancji udzielonych przez radę miasta.
Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012, przyznaje, że przez najbliższe kilka lat spłata kredytu obciąży właśnie budżet miasta.
- Mało prawdopodobne jest, aby w pierwszych latach funkcjonowania stadionu zyski z jego działalności pozwoliły spółce na samodzielne spłacanie kredytu. Dlatego liczymy się z tym, że ten obowiązek musi przejąć na siebie budżet miasta - tłumaczy Janicki.
Pierwszą ratę - około 7 mln złotych - trzeba będzie zapłacić już w tym roku. Kolejne będą wyższe: w 2011 roku - 25 mln zł, w 2012 - 39,1 mln zł, a od 2013 do 2024 - rocznie około 49 mln zł. Według Janickiego Wrocław 2012 zacznie dokładać się do rat kredytu na przełomie 2013/2014 roku.
Janicki: - Początkowo rozważaliśmy opcję budowania stadionu za pieniądze bezpośrednio z budżetu miasta. Ale jednorazowo byłby to ogromny wydatek, który wstrzymałby finansowanie innych zadań w mieście. Rozłożony na lata kredyt jest korzystniejszy.
Władze miasta i spółki przyznają, że stadionu nie da się spłacić wyłącznie z zysków z biletów na mecze i imprezy. Nawet biorąc pod uwagę miejsca w lożach dla VIP-ów czy w tzw. klasie biznes. Dochody mają przynosić reklamy i wynajem pomieszczeń. M.in. pod trybunami szykowane są specjalne miejsca (ok. 1000 m kw.) z przeznaczeniem na tzw. centra przechowywania danych. To oferta np. dla banków, które mają obowiązek gromadzenia danych i mogą tam ulokować swoje serwery. Zapewnienie technicznych standardów dla ich funkcjonowania nie jest łatwe, dlatego koszt wynajmu metra kwadratowego powierzchni wyniesie ok. 1 tys. zł. - Pomieszczenia pod trybunami będą w pełni przygotowane do tworzenia centrów. Liczmy, że zyski z czynszu będą jednym z głównych źródeł dochodów stadionu - ocenia Janicki.
Janicki przyznaje jednocześnie, że przez najbliższe 14 lat obiekt na Maślicach będzie zarabiał jedynie na bieżącą działalność i spłatę rat kredytu. Profity do kasy miasta zaczną spływać dopiero, gdy stadion wyjdzie z bankowych długów.
Budowa wrocławskiego stadionu na Euro ma zakończyć się w połowie 2011 roku i będzie kosztować około 1 mld zł. Połowa tej kwoty to kredyt, druga pochodzi z budżetu miasta i od rządu.
Zobacz, co się dzieje na budowie stadionu
- 152 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
25 głosów
-
a calosc ?
yanuss
10.05.10, 09:07
Chcialbym wreszcie poznac cale koszty budowy tego zupelnie niepotrzebnego stadionu. Ile razy przekrocza one zakladane koszty budowy gdy zaczeto projektowac stadion? Ile to kosztuje »
-
Re: Za stadion ma Euro miasto będzie płacić przez
mejerewa
10.05.10, 13:22
Śląsk to prywatna drużynka, niech sobie jej właściciel buduje dla niej stadionza własne pieniądze.Co do budowy stadionu na Euro2012, to oczywiście że to się nie zwróci,zostaniemy z molochem,»
-
Miasto jak miasto...
wkurzanie
10.05.10, 14:53
W końcu miasto to my, jego mieszkańcy. To z naszych podatków, z naszych kieszeni finansowana jest ta niepotrzebna inwestycja. To my zapłacimy za ten niepotrzebny, nierentowny stadion. Zarobi»
Najczęściej czytane24 htydzień




