UEFA mobilizuje Wrocław do szybszej budowy stadionu

Artur Brzozowski
24.03.2010 , aktualizacja: 24.03.2010 18:56
A A A Drukuj
UEFA ma plan awaryjny na Euro 2012 - jeśli Polska i Ukraina nie zdążą zbudować wszystkich stadionów, mistrzostwa będą zorganizowane w sześciu, a nie ośmiu miastach. - Wrocławski stadion wciąż ma status inwestycji zagrożonej - twierdzi Juliusz Głuski, rzecznik spółki Euro 2012
1 marca 2010, pracownicy firmy Max Bögl weszli na budowę wrocławskiego stadionu
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
1 marca 2010, pracownicy firmy Max Bögl weszli na budowę wrocławskiego stadionu
Pierwszy raz oficjalnie prominentny przedstawiciel UEFA przyznał, że taki plan istnieje. Powiedział o tym w rozmowie z agencją Reutersa dyrektor projektu Euro 2012 Martin Kallen z UEFA.

Najbardziej zagrożona jest budowa stadionu we Lwowie. Inwestycja ma kilka miesięcy opóźnienia i nie było na nią pieniędzy, bo zdefraudowali je miejscy urzędnicy. Jednak na początku tego tygodnia przedstawiciele rządu ukraińskiego zapewnili, że znajdą fundusze na stadion.

Problem ma też Kijów. - Najwłaściwszą decyzją byłoby zburzenie stadionu w stolicy i zbudowanie nowego. Ale teraz to niemożliwe - przyznał Borys Kolesznikow, wicepremier Ukrainy.

Kallen kategorycznie zaznaczył, że najbliższe dwa miesiące będą decydujące dla powodzenia niektórych inwestycji. W tym czasie UEFA zamierza monitorować budowy stadionów we Lwowie i Wrocławiu.

Czy więc Euro we Wrocławiu jest zagrożone?

- Wrocławski stadion, mimo zapewnień prezydenta Rafała Dutkiewicza, że zdąży z jego budową, cały czas ma status inwestycji zagrożonej - twierdzi Juliusz Głuski, rzecznik spółki Euro 2012. - Nie oznacza to, że UEFA nie wierzy, iż we Wrocławiu stadion powstanie.

Michał Janicki, odpowiedzialny w urzędzie miejskim za przygotowania do mistrzostw, nie widzi powodu do obaw: - W środę po południu prezydent telefonicznie rozmawiał z Martinem Kallenem, który zapewnił go, że nie ma problemu z organizacją mistrzostw w żadnym z polskich miast. Kłopoty dotyczą wyłącznie Ukrainy. Kallen na bieżąco jest o wszystkim informowany i wie, że zdążymy na czas. Nasz stadion mimo opóźnień powstanie na rok przed Euro. W sierpniu lub wrześniu 2011 roku mecz otwarcia zagra na nim Śląsk albo reprezentacja Polski.

Dziś tylko jedno jest pewne - Euro 2012 zostanie rozegrane w parzystej liczbie miast. Nie ma więc możliwości, żeby grano na siedmiu stadionach. Jeśli więc ze stawki wypadnie Lwów, trzeba będzie zrezygnować z jeszcze jednego miasta. UEFA będzie musiała wtedy zdecydować się na podział: trzy polskie miasta plus trzy ukraińskie albo cztery polskie i dwa ukraińskie. Nie wiadomo, jaką w takiej sytuacji może podjąć decyzję. Nieoficjalnie polscy działacze mówią, że pierwszy wariant raczej nie wchodzi w grę, ale wiadomo też, że przeciw drugiemu ostro mogą zaprotestować Ukraińcy.

- Najbliższe dwa miesiące będą krytyczne dla niektórych miast. W tym czasie budowa wrocławskiego stadionu musi znacznie przyspieszyć, tak aby UEFA zobaczyła konkretny efekt i była pewna, że miasto zdąży na czas - ostrzega Głuski.

Janicki: - Nie wierzę, aby odebrano nam Euro. Wrocław jako jedyny w Polsce całkowicie modernizuje na mistrzostwa dworzec kolejowy, rozbudowuje lotnisko, będzie miał najlepsze rozwiązania komunikacyjne prowadzące do stadionu. Podpisaliśmy też umowy z hotelami gwarantujące większą liczbę miejsc dla kibiców, niż zakłada UEFA. Jesteśmy liderem pod względem rozmachu inwestycyjnych planów i przygotowań do mistrzostw.

Nieoficjalnie działacze twierdzą, że groźby UEFA to forma dyplomatycznego nacisku przede wszystkim na Ukrainę. Ma one problemy nie tylko z budową stadionów, ale także lotnisk, dróg oraz hoteli. Jednak jeśli będą jakieś kłopoty z budową stadionów, UEFA nie zawaha się i zmniejszy liczbę miast organizatorów.

Podziel się

  • 60 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów