UEFA mobilizuje Wrocław do szybszej budowy stadionu
24.03.2010
, aktualizacja: 24.03.2010 18:56
UEFA ma plan awaryjny na Euro 2012 - jeśli Polska i Ukraina nie zdążą zbudować wszystkich stadionów, mistrzostwa będą zorganizowane w sześciu, a nie ośmiu miastach. - Wrocławski stadion wciąż ma status inwestycji zagrożonej - twierdzi Juliusz Głuski, rzecznik spółki Euro 2012
ZOBACZ TAKŻE
- Wykonawca wrocławskiego stadionu wybrany nielegalnie? (10-07-10, 11:55)
- Niemcy szukają firm do budowy stadionu na Maślicach (12-05-10, 19:46)
- Niemcy obiecują: stadion na Maślicach będzie na czas (23-04-10, 06:00)
- Euro 2012: Zegar na stadionie już bije dla Maxa Bögla (17-03-10, 08:00)
- Nasz stadion na szarym końcu w przygotowaniach do Euro (09-03-10, 18:11)
- Budowniczym stadionu na Euro będą patrzeć na ręce (26-02-10, 20:25)
SERWISY
Pierwszy raz oficjalnie prominentny przedstawiciel UEFA przyznał, że taki plan istnieje. Powiedział o tym w rozmowie z agencją Reutersa dyrektor projektu Euro 2012 Martin Kallen z UEFA.
Najbardziej zagrożona jest budowa stadionu we Lwowie. Inwestycja ma kilka miesięcy opóźnienia i nie było na nią pieniędzy, bo zdefraudowali je miejscy urzędnicy. Jednak na początku tego tygodnia przedstawiciele rządu ukraińskiego zapewnili, że znajdą fundusze na stadion.
Problem ma też Kijów. - Najwłaściwszą decyzją byłoby zburzenie stadionu w stolicy i zbudowanie nowego. Ale teraz to niemożliwe - przyznał Borys Kolesznikow, wicepremier Ukrainy.
Kallen kategorycznie zaznaczył, że najbliższe dwa miesiące będą decydujące dla powodzenia niektórych inwestycji. W tym czasie UEFA zamierza monitorować budowy stadionów we Lwowie i Wrocławiu.
Czy więc Euro we Wrocławiu jest zagrożone?
- Wrocławski stadion, mimo zapewnień prezydenta Rafała Dutkiewicza, że zdąży z jego budową, cały czas ma status inwestycji zagrożonej - twierdzi Juliusz Głuski, rzecznik spółki Euro 2012. - Nie oznacza to, że UEFA nie wierzy, iż we Wrocławiu stadion powstanie.
Michał Janicki, odpowiedzialny w urzędzie miejskim za przygotowania do mistrzostw, nie widzi powodu do obaw: - W środę po południu prezydent telefonicznie rozmawiał z Martinem Kallenem, który zapewnił go, że nie ma problemu z organizacją mistrzostw w żadnym z polskich miast. Kłopoty dotyczą wyłącznie Ukrainy. Kallen na bieżąco jest o wszystkim informowany i wie, że zdążymy na czas. Nasz stadion mimo opóźnień powstanie na rok przed Euro. W sierpniu lub wrześniu 2011 roku mecz otwarcia zagra na nim Śląsk albo reprezentacja Polski.
Dziś tylko jedno jest pewne - Euro 2012 zostanie rozegrane w parzystej liczbie miast. Nie ma więc możliwości, żeby grano na siedmiu stadionach. Jeśli więc ze stawki wypadnie Lwów, trzeba będzie zrezygnować z jeszcze jednego miasta. UEFA będzie musiała wtedy zdecydować się na podział: trzy polskie miasta plus trzy ukraińskie albo cztery polskie i dwa ukraińskie. Nie wiadomo, jaką w takiej sytuacji może podjąć decyzję. Nieoficjalnie polscy działacze mówią, że pierwszy wariant raczej nie wchodzi w grę, ale wiadomo też, że przeciw drugiemu ostro mogą zaprotestować Ukraińcy.
- Najbliższe dwa miesiące będą krytyczne dla niektórych miast. W tym czasie budowa wrocławskiego stadionu musi znacznie przyspieszyć, tak aby UEFA zobaczyła konkretny efekt i była pewna, że miasto zdąży na czas - ostrzega Głuski.
Janicki: - Nie wierzę, aby odebrano nam Euro. Wrocław jako jedyny w Polsce całkowicie modernizuje na mistrzostwa dworzec kolejowy, rozbudowuje lotnisko, będzie miał najlepsze rozwiązania komunikacyjne prowadzące do stadionu. Podpisaliśmy też umowy z hotelami gwarantujące większą liczbę miejsc dla kibiców, niż zakłada UEFA. Jesteśmy liderem pod względem rozmachu inwestycyjnych planów i przygotowań do mistrzostw.
Nieoficjalnie działacze twierdzą, że groźby UEFA to forma dyplomatycznego nacisku przede wszystkim na Ukrainę. Ma one problemy nie tylko z budową stadionów, ale także lotnisk, dróg oraz hoteli. Jednak jeśli będą jakieś kłopoty z budową stadionów, UEFA nie zawaha się i zmniejszy liczbę miast organizatorów.
Najbardziej zagrożona jest budowa stadionu we Lwowie. Inwestycja ma kilka miesięcy opóźnienia i nie było na nią pieniędzy, bo zdefraudowali je miejscy urzędnicy. Jednak na początku tego tygodnia przedstawiciele rządu ukraińskiego zapewnili, że znajdą fundusze na stadion.
Problem ma też Kijów. - Najwłaściwszą decyzją byłoby zburzenie stadionu w stolicy i zbudowanie nowego. Ale teraz to niemożliwe - przyznał Borys Kolesznikow, wicepremier Ukrainy.
Kallen kategorycznie zaznaczył, że najbliższe dwa miesiące będą decydujące dla powodzenia niektórych inwestycji. W tym czasie UEFA zamierza monitorować budowy stadionów we Lwowie i Wrocławiu.
Czy więc Euro we Wrocławiu jest zagrożone?
- Wrocławski stadion, mimo zapewnień prezydenta Rafała Dutkiewicza, że zdąży z jego budową, cały czas ma status inwestycji zagrożonej - twierdzi Juliusz Głuski, rzecznik spółki Euro 2012. - Nie oznacza to, że UEFA nie wierzy, iż we Wrocławiu stadion powstanie.
Michał Janicki, odpowiedzialny w urzędzie miejskim za przygotowania do mistrzostw, nie widzi powodu do obaw: - W środę po południu prezydent telefonicznie rozmawiał z Martinem Kallenem, który zapewnił go, że nie ma problemu z organizacją mistrzostw w żadnym z polskich miast. Kłopoty dotyczą wyłącznie Ukrainy. Kallen na bieżąco jest o wszystkim informowany i wie, że zdążymy na czas. Nasz stadion mimo opóźnień powstanie na rok przed Euro. W sierpniu lub wrześniu 2011 roku mecz otwarcia zagra na nim Śląsk albo reprezentacja Polski.
Dziś tylko jedno jest pewne - Euro 2012 zostanie rozegrane w parzystej liczbie miast. Nie ma więc możliwości, żeby grano na siedmiu stadionach. Jeśli więc ze stawki wypadnie Lwów, trzeba będzie zrezygnować z jeszcze jednego miasta. UEFA będzie musiała wtedy zdecydować się na podział: trzy polskie miasta plus trzy ukraińskie albo cztery polskie i dwa ukraińskie. Nie wiadomo, jaką w takiej sytuacji może podjąć decyzję. Nieoficjalnie polscy działacze mówią, że pierwszy wariant raczej nie wchodzi w grę, ale wiadomo też, że przeciw drugiemu ostro mogą zaprotestować Ukraińcy.
- Najbliższe dwa miesiące będą krytyczne dla niektórych miast. W tym czasie budowa wrocławskiego stadionu musi znacznie przyspieszyć, tak aby UEFA zobaczyła konkretny efekt i była pewna, że miasto zdąży na czas - ostrzega Głuski.
Janicki: - Nie wierzę, aby odebrano nam Euro. Wrocław jako jedyny w Polsce całkowicie modernizuje na mistrzostwa dworzec kolejowy, rozbudowuje lotnisko, będzie miał najlepsze rozwiązania komunikacyjne prowadzące do stadionu. Podpisaliśmy też umowy z hotelami gwarantujące większą liczbę miejsc dla kibiców, niż zakłada UEFA. Jesteśmy liderem pod względem rozmachu inwestycyjnych planów i przygotowań do mistrzostw.
Nieoficjalnie działacze twierdzą, że groźby UEFA to forma dyplomatycznego nacisku przede wszystkim na Ukrainę. Ma one problemy nie tylko z budową stadionów, ale także lotnisk, dróg oraz hoteli. Jednak jeśli będą jakieś kłopoty z budową stadionów, UEFA nie zawaha się i zmniejszy liczbę miast organizatorów.
- 60 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
UEFA mobilizuje Wrocław do szybszej budowy stad...
pssz
24.03.10, 19:29
Czemu sławna spółka Euro 1012 się nie odezwała, tylko urzędnik magistratu?»
-
UEFA mobilizuje Wrocław do szybszej budowy stad...
marek444
25.03.10, 12:26
Urzędasów wrocławskich może zmobilizować tyko zabranie rocznych poborów i potraktowanie kijem pod pręgierzem. Towarzystwo tak obrosło w piórka , że jak nie zarobi/ nie dostanie aw łapę/ to »
-
UEFA mobilizuje Wrocław do szybszej budowy stad...
matrimwr
28.03.10, 12:44
Taaa!! Pusty śmiech normalnie!!! Te kikuty to ma być stadion? Po prostu totalna klęska Dutkiewicza i jego popleczników. Nie ma nawet o czym mówić. Wrocław nie zdąży na czerwiec przyszłego »
Najczęściej czytane24 htydzień




