Operatora stadionu na Euro poznamy już w listopadzie
19.10.2009
, aktualizacja: 18.10.2009 17:02
Przetarg na wybór operatora budowanego stadionu na Maślicach wchodzi w decydującą fazę. O kontrakt walczą dwie niemieckie firmy - SMG Entertainment oraz Dekonta
Operatora, który zadba o utrzymanie stadionu na Euro 2012, a także zapewni wynajem pomieszczeń i lokali w komercyjnej części obiektu, mieliśmy poznać pod koniec ubiegłego roku. Potem miasto kilka razy datę tę przesuwało, kolejno - na początek i na połowę 2009 roku. Ostatecznie mamy go poznać w ciągu najbliższych trzech tygodni.
- Musieliśmy wielokrotnie weryfikować nasze oczekiwania, potem nastąpiły cztery tury ciężkich negocjacji z oferentami, co zajęło nam kolejne miesiące - tłumaczy roczny poślizg Michał Janicki, przewodniczący rady nadzorczej spółki Wrocław 2012 i pełnomocnik prezydenta miasta ds. Euro 2012.
Do finału zakwalifikowały się dwa niemieckie konsorcja: SMG Entertainment oraz Dekonta. Po wielomiesięcznych negocjacjach dzisiaj spółka wyśle do nich tzw. zapytania ofertowe, na podstawie których w ciągu trzech tygodni wybierze zwycięzcę. Nieoficjalnie spółka szacuje, że roczne wynagrodzenie dla operatora za pracę powinno zamknąć się w kwocie między pięć a osiem mln zł.
Przetarg na operatora wchodzi na ostatnią prostą, ale wydłuża się inne postępowanie. Nie w październiku, a dopiero w grudniu zostanie ogłoszony przetarg na bank, który pożyczy spółce Wrocław 2012 pieniądze na dokończenie budowy stadionu. Miasto, które poręczy spółce kredyt, liczyło, że bank uda się wybrać w procedurze negocjacji bez ogłoszenia. Wtedy wystarczyłoby zwrócić się do kilku z nich i poprosić o ofertę. To rozwiązanie zakwestionowali jednak prawnicy, kredytodawca zostanie więc wyłoniony w normalnym otwartym przetargu, co wydłuży całą procedurę.
Janicki: - Będziemy jednak robić wszystko, by kredyt uzyskać jeszcze przed końcem roku, kiedy głosowani będą budżet i Wieloletni Plan Inwestycyjny.
- Musieliśmy wielokrotnie weryfikować nasze oczekiwania, potem nastąpiły cztery tury ciężkich negocjacji z oferentami, co zajęło nam kolejne miesiące - tłumaczy roczny poślizg Michał Janicki, przewodniczący rady nadzorczej spółki Wrocław 2012 i pełnomocnik prezydenta miasta ds. Euro 2012.
Do finału zakwalifikowały się dwa niemieckie konsorcja: SMG Entertainment oraz Dekonta. Po wielomiesięcznych negocjacjach dzisiaj spółka wyśle do nich tzw. zapytania ofertowe, na podstawie których w ciągu trzech tygodni wybierze zwycięzcę. Nieoficjalnie spółka szacuje, że roczne wynagrodzenie dla operatora za pracę powinno zamknąć się w kwocie między pięć a osiem mln zł.
Przetarg na operatora wchodzi na ostatnią prostą, ale wydłuża się inne postępowanie. Nie w październiku, a dopiero w grudniu zostanie ogłoszony przetarg na bank, który pożyczy spółce Wrocław 2012 pieniądze na dokończenie budowy stadionu. Miasto, które poręczy spółce kredyt, liczyło, że bank uda się wybrać w procedurze negocjacji bez ogłoszenia. Wtedy wystarczyłoby zwrócić się do kilku z nich i poprosić o ofertę. To rozwiązanie zakwestionowali jednak prawnicy, kredytodawca zostanie więc wyłoniony w normalnym otwartym przetargu, co wydłuży całą procedurę.
Janicki: - Będziemy jednak robić wszystko, by kredyt uzyskać jeszcze przed końcem roku, kiedy głosowani będą budżet i Wieloletni Plan Inwestycyjny.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Operatora stadionu na Euro poznamy już w listop...
etruskw-w
19.10.09, 10:09
mają gest w tym Urzędzie Miejskim, kupują niemieckie samochody, operator stadionu za milion lub pięć rocznie . Skąd wezmą kase na to wszystko z biletów ?Bilety na ,mecze teżpowinny kosztować»
Najczęściej czytane24 htydzień




