Nie wszyscy mieszkańcy chcą uciec przed powodzią
Mieszkańcy dwóch wsi koło Oławy od lat zalewanych przez Odrę mogą zostać przesiedleni. Przeprowadzka w bezpieczne miejsce jest możliwa, jeśli wszyscy mieszkańcy na nią się zgodzą. A z tym jest problem
Stwórzcie ponadpartyjne lobby powodziowe - zaapelowaliśmy w czerwcu ub. roku do lokalnych polityków, gdy woda zalała Kozanów, a później Bogatynię. Na chwilę stworzyli, ale zaraz o wodzie zapomnieli. Właśnie nadszedł moment, by sobie o niej przypomnieć
Mieszkańcy dwóch wsi koło Oławy od lat zalewanych przez Odrę mogą zostać przesiedleni. Przeprowadzka w bezpieczne miejsce jest możliwa, jeśli wszyscy mieszkańcy na nią się zgodzą. A z tym jest problem
- Kolejna powódź pokazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii zabezpieczeń przeciwpowodziowych - podkreśla dr Lech Poprawski, hydrolog. - To był kataklizm trudny do przewidzenia, ale na pewno rozmiary katastrofy byłyby dużo mniejsze, gdybyśmy bardziej dbali o systemy chroniące nas przed powodziami.
Bogatynia najprawdopodobniej dostanie dodatkowe pieniądze na odbudowę. Wojewoda złożył wniosek do MSWiA o dopisanie jej do listy 14 gmin, które najbardziej ucierpiały w powodziach, jakie nawiedziły kraj w maju i w czerwcu
Nie będzie przeniesienia początku roku szkolnego na terenach zalanych przez powódź. Dwie szkoły w Bogatyni wprawdzie nadal służą jako punkty ewakuacyjne dla mieszkańców, którzy stracili swoje domy, ale do 1 września wszyscy powinni zamieszkać w lokalach zastępczych.
Do 24 sierpnia powiatowe urzędy pracy mogą składać wnioski o pieniądze na uruchomienie publicznych robót przy usuwaniu skutków powodzi. Ze środków rozdzielanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej skorzystały już gminy, które ucierpiały w poprzednich powodziach.
W czwartek Sejm uchwalił ustawę, która uprości procedury pomocowe dla zalanych gmin na Dolnym Śląski. W piątek podpisał ją prezydent i od razu zaczęła obowiązywać. Za kilka tygodni pierwsze pieniądze mają dostać właściciele zniszczonych domów oraz przedsiębiorcy, których firmy ucierpiały w powodzi.
Władze Görlitz twierdzą, że to prezes Elektrowni Turów odpowiada za zalanie ich miasta. On się z tym nie zgadza i odpiera zarzuty. W poniedziałek zdecydowano o powołaniu wspólnej grupy roboczej, która wyjaśni, czy Polacy właściwie informowali Niemców o zbliżającej się fali powodziowej
Powódź podzieliła miasto na tych, co ucierpieli i sobie pomagają, oraz tych, co ocaleli i los innych jest im obojętny. Niektórzy obrzydliwie wykorzystują trudną sytuację innych - mówi Stanisław Arsan z Bogatyni. W sobotę obfite opady pozbawiły prądu 4 tys. odbiorców
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że w obszarach występowania intensywnych opadów burzowych nastąpią przybory rzek, zwłaszcza górskich i podgórskich. Mogą być gwałtowne - ok. 100 cm w ciągu kilku godzin.